12 marca 2017

TRUSKAWKOWO-IMBIROWY TORCIK HORTEX

Mus z białej czekolady z truskawkami i imbirem w postaci kul oblanych musem truskawkowym, z cytrynowym biszkoptem i chrupiącym karmelem




Lato to słońce i mnóstwo pozytywnej energii. To ogrody pełne warzyw i dojrzewających w słońcu owoców. To kosze wypełnione po brzegi witaminami. To przede wszystkim bose stopy na zmoczonej rosą  trawie, kiedy szukam i wypatruję pierwszych w tym sezonie truskawek. Piękne białe kwiaty i pszczoły latające dookoła zwiastują prawdziwą eksplozję soczystych łakoci. 
Gdy pojawiają się te pierwsze, największe i najbardziej słodkie owoce, to mogłabym je jeść na śniadanie, obiad i kolację. Ze śmietaną (lub jogurtem w wersji "na diecie" ;-)). Z cukrem lub bez. Ważne, że pełnymi garściami i bez końca. Razem z Mamą zamykam w słoikach te aromatyczne letnie smaki, żeby w zimie cieszyć się promykami lata. Część zamrażam, choć muszę przyznać, że tej zimy wszystkie truskawki zjedliśmy, zanim zima się na prawdę rozpoczęła :-) 
Na szczęście w takich chwilach ratują mnie mrożonki Hortex! Pełnia smaku i aromatu! 
Dziś jedliśmy takie oto pyszne mini torciki truskawkowe; mus z białej czekolady, truskawek i imbiru zamknęłam w małych półkulach oblanych czerwonym musem z samych truskawek, a pomiędzy nimi spoczywa miękki i delikatny biszkopt cytrynowy. Wierzch to chrupiący karmel i piękne płatki jadalnych bratków! 
Z pozostałej garści owoców przygotowałam koktajl z mlekiem migdałowym i ananasem, który teraz właśnie piję. A więc na zdrowie! 

Smacznego! 




Składniki na 4 desery


Cytrynowy biszkopt:

  • 2 jajka
  • 100 g cukru
  • 90 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • skóka otarta z 1/3 cytryny (sparzonej i dokładnie umytej)
  • 80 g masła, stopionego i ostudzonego
Jajka ubić z cukrem i solą na białą masę. Przesiać do nich mąkę, wlać masło, dodać skórkę  z cytryny i bardzo delikatnie wymieszać. Przełożyć do formy (prostokątna o wymiarach 20 cm x 20 cm) i piec przez 10-15 minut (do suchego patyczka) w piekarniku nagrzanym do 190 C. Ostudzić. Wykroić 4 koła nieco większe od średnicy półkul z musu czekoladowo-truskawkowego. 



Mus z białej czekolady i truskawek:

  • 100 g mrożonych truskawek Hortex
  • 50 g cukru trzcinowego
  • 200 ml śmietanki 30% tłuszczu
  • 2 łyżeczki żelatyny w proszku namoczone w 2 łyżkach zimnej wody
  • 1/2 łyżeczki obranego i startego imbiru
  • 100 g białej czekolady, rozpuszczonej w kąpieli wodnej


Truskawki mrożone Hortex zagotować z cukrem i zredukować o 1/3. Zmiksować i ostudzić. 
Żelatynę rozpuścić, wstawiając naczynie, w którym żelatyna pęczniała, do miseczki w gorącą wodą. 
Dobrze schłodzoną śmietankę ubić na sztywno. Do ostudzonych truskawek dodać płynną żelatynę i wymieszać. 
Do rozpuszczonej białej czekolady dodać 3 łyżki ubitej śmietanki i wymieszać. Połączyć truskawki z czekoladą i delikatnie wmieszać ubitą śmietankę. Tak przygotowany mus od razu przełożyć do plastikowych półkul i odstawić do lodówki (można na całą noc). 


Mus truskawkowy:

  • 300 g truskawek mrożonych Hortex
  • 100 g cukru
  • 2 łyżeczki pektyny amidowanej (cytrusowej)
Wszystkie składniki zagotować, zmiksować i przetrzeć przez sitko. Lekko ostudzić. 
Półkule z musu czekoladowo-truskawkowego dekilatnie wyjąć z foremek i zanurzać w musie truskawkowym. Odstawiac na kratkę do zastygnięcia. 

Złożenie:
Na talerz wyłożyć jedną półkulę, przykryć krążkiem biszkoptowym, położyć drugą półkulę. Ozdobić karmelem i płatkami jadalnych (i ekologicznych) bratków. 





Smacznego!

Mój dzień z Hortex

4 stycznia 2017

SZARLOTKA POMARAŃCZOWA Z KREMEM PRALINOWYM

Z moim kuchennym pomocnikiem BRAUN zrobię....Szarlotkę pomarańczową z kremem pralinowym z orzechami laskowymi, ciasteczkiem czekoladowo-orzechowym, czipsem jabłkowym i włoską bezą różaną 






Pomoc w kuchni jest zawsze mile widziana, szczególnie w tym świątecznym czasie. Czasami wystarczą dwie pary malutkich rączek, aby krojenie i mieszanie nabrało innego wymiaru. A jakie wtedy wszystko jest smaczne i brak gymaszenia! 

Jestem dumną mamą moich kuchennych sous chefów i czasami z niedowierzaniem patrzę, jak sobie świetnie radzą. Razem (słowo klucz ;-); Starsza, 3,5 latka, kroi, zaś Młodsza, 15 miesięczna, miesza i wyjada lepsze kąski ;-) Zastanawiam się, czy tak się objawia początek pasji? Czy tak Im zostanie? 
Jednak kuchenny elektryczny pomocnik BRAUN jest nie mniej mile widziany w naszej zaczarowanej kuchni :-) Tylko ON poradzi sobie z tymi cięższymi pracami, jak blendowanie na gładką masę czy drobne kawałki. 

A po mieszaniu, pieczeniu i gotowaniu? Obowiązkowa siesta!!!! :-) 
Szczególnie w okresie świątecznym miło jest usiąść razem z filiżanką kawy i czymś słodkim, wyjątkowym, od serca, upieczonym z miłością. Światełka na choine pięknie świecą i cieszą oczy, z radia płynie ulubiona piosenka, świat na chwilę zwalnia i zatrzymuje się, odpoczywa razem z nami...
Na takie szczególne, wyjątkowe chwile polecam taką szarlotkę z kruchym czekoladowym ciastkiem, kremem pralinowym i bezą różaną. Ten deser flirtuje z klasyką, którą wszyscy znamy z dzieciństwa. Szarlotka nabrała bowiem świątecznego charakteru i pachnie pomarańczą i różami, ale nie tylko, ponieważ smakuje też ciasteczkiem czekoladowym i pysznym kremem pralinowym z praliny z uprażonych i zanurzonych w karmelu orzechów laskowych. Wszystko w pięknej formie kuli, jakby śniegowej, wszak zima za oknem :-) 

Zatem częstujcie się! 




Przepis na 4 porcje

Mus z szarej renety i pomarańczy:

  • 1 kg jabłek "szara reneta"
  • sok z 1 pomarańczy
  • skórka otarta z 1/2 pomarańczy (wcześniej wyparzonej i dokładnie umytej) 
  • cukier trzcinowy do smaku
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 3 łyżeczki żelatyny w proszku zalane 3 łyżkami zimnej wody (na 500 ml musu owocowego)
  • dodatkowo:
  • formy do kulek, ja użyłam 4, każda o pojemności 125 ml 
Jabłka umyć i osuszyć. Obrać, wydrążyć gniazda nasienne i wyrzucić, miąższ pokroić na drobną kostkę i wymieszać z cynamonem. Zagotować z sokiem i skórką pomarańczową i gotować do momentu otrzymania musu (pamiętając o częstym mieszaniu). Doprawić do smaku cukrem trzcinowym. Zblendować i przetrzeć przez gęste sito. 
Odmierzyć 500 ml tak przygotowanego musu, podgrzać i dodać napęczniałą żelatynę Wymieszać do jej rozpuszczenia, ostudzić.  
Przelać do foremek i wstawić na noc do lodówki do stężenia. 
Wyjąć z foremek. Półkule wydrążyć małą łyżeczką, uważając, aby ich nie uszkodzić. 



Środek każdej napełnić kremem pralinowym. Sklejać je ze sobą tworząc kulę. 





Ciasteczka czekoladowo-orzechowe: 

(na ok. 25 sztuk) 
  • 130 g mąki pszennej
  • 30 g kakao
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 40 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 100 g zimnego masła
  • 50 g drobno posiekanych, uprażonych wcześniej i obranych orzechów laskowych
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietanki 30 % tłuszczu
  • 50 g drobno pokrojonej gorzkiej czekolady 
  • 30 g kandyzowanej skórki pomarańczowej (łyżeczkę odłożyć do dekoracji) 
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia i foremki do wycinania ciastek
Suche składniki wymieszać, rozgnieść palcami z masłem tworząc kruszonkę. Dodać żółtka i śmietankę i krótko zagnieść. Rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok 2 mm. Wycinać ciasteczka (u mnie kwiatki i paski). 
Przełożyć na blachę wyłożoną do pieczenia z papierem i schłodzić min. 30 minut. Po tym czasie piec w piekarniku nagrzanym do 180 C przez 15-20 minut (na złoto). Ostudzić. 



Czipsy jabłkowe: 
  • 1 jabłko szara reneta
  • papier do pieczenia
Jabłko umyć, osuszyć i pokroić na cienkie plasterki. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 100 C na ok. 30 minut (lub dłużej, do wysuszenia plasterków jabłka). 





Pralina z orzechów laskowych: 
  • 40 g cukru
  • 40 g uprażonych wcześniej i obranych orzechów laskowych
Cukier rozpuścić i lekko skarmelizować (do jasnobrązowego koloru). Zdjąć na chwilę z ognia. 4 orzechy laskowe nabić pojedynczo na wykałaczki, zanurzyć na chwilę w karmelu, następnie zawiesić nad blatem kuchennym (otrzymamy piękne sople karmelowe do ozdoby deseru). Karmel ponownie postawić na ogień, roztopić, dodać pozostałe orzechy laskowe, wymieszać i wylać na papier do pieczenia. Ostudzić. Pokruszyć na kawałki.



Krem pralinowy: 
  • 100 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • 150 g serka mascarpone
  • 50 g praliny orzechowej, zblendowanej na drobne kawałki
Śmietankę zmiksować na krem z mascarpone i pyłem pralinowym. Przełożyć do rękawa cukierniczego. Schłodzić. 



Włoska beza różana:
  • 4 białka (jaja wcześniej sparzyć wrzątkiem)
  • 30 g cukru
  • 160 g cukru
  • 40 g wody
  • 3 łyżki konfitury z płatków dzikiej róży
  • dodatkowo: 
  • termometr cukierniczy
Białka ubić na sztywno z 35 g cukru. W tym czasie pozostały cukier zagotować z wodą i gotować, aż syrop osiągnie temp. 121 C (pomoże w tym termometr cukierniczy). 
Obroty miksera zmniejszyć na minimum i wlać syrop po ściankach miski, zaparzając w ten sposób białka. Od razu zwiększyć obroty i miksować, dopóki białka nie osiągną temp. 40 C. Przed końcem miksowania dodać konfiturę różaną.  
Przełożyć do rękawa cukierniczego. Odłożyć. 



Złożenie deseru: 
Kulę z musu jabłkowego wypełnionego kremem pralinowym ustawić na ciasteczku czekoladowo-orzechowym, wierzch ozdobić małymi kropelkami z bezy włoskiej różanej (najlepiej jest zacząć od dołu) i wierzch opalić palnikiem gazowym. 
Na talerzu ustawić sopel karmelowo-orzechowy, kawałek praliny i odrobinę skórki pomarańczowej. Dodać także piękny czips jabłkowy. 

Od razu podawać.




zBLOGowani.pl

21 grudnia 2016

ŚWIĄTECZNE PIERNICZKI...

...zabawa i budowanie miasteczka piernikowego




Pieczenie pierniczków nigdy nie było tradycją w moim rodzinnym domu. Owszem, pojawiał się piernik-miodownik mojej Babci, ale nigdy pierniczki. Nadrabialiśmy to całą masą innych ciasteczkowych wypieków, więc to będzie wesołe wspomnienie :-) 
Dopiero od kilku lat, odkąd sama zostałam mamą, zagniatam, wałkuję i piekę, żeby później ozdabiać i tworzyć coś nowego; domki, zamki i inne bliżej nieokreślone :-) 
Jako, że moje Pomocnice są jeszcze malutkie, kuchnia na ten czas zamienia się w krainę mąką i przyprawą piernikową usłaną, a resztki ciasta odnajduję nawet kilka dni później schowane w szufladzie lub we włosach Latorośli ;-) 
Lubimy ten czas i zauważam, że z każdym rokiem bardziej na to czekamy. To znak, że Święta już "za drzwiami" i czas pomyśleć o choince, bombkach i planowaniu świątecznego menu. 

Jeśli jeszcze nie próbowaliście domowego pierniczenia, to szczerze Wam to polecam! 
Nic nie wprawia bardziej w świąteczny nastrój jak zapach ciasteczek unoszący się w domu i wypełniający każdy zakamarek. 
A lukrowanie i ozdabianie pierniczków to już prawdziwy freestyle. Tutaj możecie wypróbować wszystkiego!  u nas w tym roku powstało całe miasteczko, z szeregiem odświętnych domków, bałwanków, aniołków i choinek. 

Polecam świątecznie! 



Składniki:
  • 125 g masła
  • 75 g syropu klonowego 
  • 100 g cukru trzcinowego
  • 1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka startej skórki pomarańczowej (użyłam suszonego, ale równie dobra będzie świeżo otarta z wyparzonej pomarańczy, bez białych części)
  • 1 łyżeczka mielonego kardamonu *
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków (można pominąć, bowiem jest dość trudno dostępna)
  • 1 jajko
  • 255 g - 265 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka sody 
  • dodatkowo: posypki Decorada Delecty (w nieograniczonych ilościach) małe piegi i karmel


Masło, syrop klonowy, cukier i przyprawy stopić i ostudzić. 
Dodać mąkę, jajko, szczyptę soli i sodę. 
Wymieszać i odstawić do lodówki na całą noc, szczelnie przykryte. 
Na stolnicy podsypanej mąką wałkować ciasto na grubość ok. 3 mm i wykrawać ciastka. 
Jeśli mają być ozdobą choinki to należy wyciąć małą dziurkę do założenia wstążeczki. 
Układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (pierniki nie rosną duże, więc więcej zmieści się na blasze) i piec w piekarniku nagrzanym do temp. 200 C przez ok. 5-8 minut. 
Studzić na kratce kuchennej. 



Lukier królewski:
  • 4 małe beziki, bardzo drobno pokruszone
  • 8 łyżek cukru pudru
  • ok. 2 soku z cytryny 


Całość bardzo dokładnie utrzeć, aby lukier był jednolity i bez grudek (u mnie beziki nie rozpuściły się do końca i utrudniały ozdabianie pierniczków szprycą). 
W razie potrzeby dodać odrobinę cukru pudru więcej, aby lukier był bardzo gęsty.  Można je zabarwić barwnikiem lub naturalnymi składnikami (np. buraczanym, z matchy, marchewkowym).
Dowolnie ozdabiać pierniczki wykorzystując bogatą ofertę Delecta Decorada. 
Zostawić na desce do zastygnięcia lukru (najlepiej przez całą noc). 

Kolejnego dnia, używając płynnego karmelu, sklejać budowle i domki wg uznania. 


Przepis na wypiek… ot tak… prosto z serca!

6 grudnia 2016

MAKOWIEC BEZOWO-POMARAŃCZOWY Z RÓŻĄ

Smaki dzieciństwa 



Wypieki świąteczne od wielu lat są moją domeną :-) 
Pamiętam pierwsze ciasto świąteczne przygotowane z Babcią; był to krucho-drożdżowy makowiec z mnóstwem bakalii. Nie mogłam się nadziwić, jak to jest możliwe, że Babcia zdążyła już zrolować pięć cudownie pachnących ciast, a ja nijak nie mogłąm sobie poradzić ze swoim. Czekałam na Jej cierpliwe dłonie i słowa, pokazujące po raz kolejny zawiłą technikę...
Kilka dni przed świętami przygotowywałyśmy kilka rodzajów kruchych ciasteczek, to była Jej tradycja, którą do tej pory podtrzymuje moja Mama. W tym czasie niespecjalnie chciałam spędzać czas nad książkami, ponieważ sercem byłam w kuchni, przy wałku i foremkach do ciasteczek. Często specjalnie prosiłam, żeby Babcia poczekała na mnie  z pieczeniem. I zawsze czekała! 
Królowały amoniaczki (ukochane przez Babcię), maszynkowce, klawisze, doryjki i "sto razy bite". Zajadaliśmy się nimi (ukradkiem ;-)) przed świętami i po świętach. Do Babci chodziliśmy na popołudniową, poświąteczną herbatkę, licząc przy okazji i wypatrując smakołyków. 
Mam szczęście, bo stary zeszyt z przepisami Babci, różnymi zapiskami z przeróżnych kursów i szkoleń, jest w moim posiadaniu i często do niego zaglądam :-) 
Oprócz wspomnianych ciasteczek królowały serniki i makowce. A przed wieczerzą wigilijną Babcia robiła pączki (!) lub racuszki. Takie smaki pamiętam z wczesnego dzieciństwa. 
Pózniej pojawiły się cytrusy i marcepan. A wraz z nimi torty i przekładańce. To też nieodłączny element tych świąt. 
Odkąd jestem mamą staram się dbać o to, żeby posiłki przygotowywać razem, w zabawie i śmiechu, bez stresu. To czas dla nas i z nami. To my tworzymy dzieciństwo naszych Dzieci, ich smaki i wspomnienia. Zauważyłam, że nawet 14 miesięczny bobas lubi spędzać czas w kuchni ze swoją starszą siostrą. Byle razem :-) Tradycyjnie, jak co roku, pieczmy rogale na Św. Marcina, pierniczki, pierniki i ciasteczka na Boże Narodzenie oraz chałki i baby na Wielkanoć. Oprócz tego torciki i inne frykasy. Każdego roku, oprócz tradycyjnych wypieków, robimy coś nowego, smacznego, dającego pole do popisu i rozwoju fantazji Trzylatki i Małej Pomocnicy. I tradycją jest już w naszym domu ta beza makowcowa, pieczona drugi raz. Wszyscy się nią zachwycają i znika w oka mgnieniu. 
To tradycyjne smaki zamknięte w nowym wydaniu. Spód bezowo-makowy z czekoladą, bakaliami i marcepanem, przełożony jest kremem pomarańczowym na bazie orange curdu i przykryty bezą waniliowo-różaną. Do tego krem na wierzchu i kilka garści, od serca, kolorowych posypek (w tym przypadku zachowanie zdrowego umiaru jest zabronione, ponieważ liczy się dobra zabawa i inwencja dziecięca) Decorada :-) 

Moje Dziewczynki nazwały ten tort "Śnieżnym Zamkiem Księżniczek" i muszę przyznać, że mają  rację. 

Całośc puszysta i biała jak zimowy śnieg. Lekka. Niebanalna. Majestatyczna. Baśniowa. Dziecięca. Radosna. Zachwycająca każdym kawałkiem. 

I tak sobie myślę, że dzięki takiemu wspólnemu pieczeniu z Dziećmi możemy na nowo odnalezć w sobie Dziecko! Czego i Wam życzę! Czas  to najlepsze, co możecie podarowac Bliskim! A więc do dzieła! 
Miłego pieczenia i dekorowania!




Bezy (2 sztuki): 
  • 300 g cukru
  • 6 białek
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 1 łyżeczka octu winnego
  • 1 łyżeczka mąki kukurydzianej
  • papier do pieczenia
  • dodatkowo:
  • 2 łyżeczki konfitury z płatków dzikiej róży
  • 20 g kakao w proszku (bez cukru)
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 30 g orzechów włoskich
  • 30 g orzechów laskowych
  • 20 g skórki pomarańczowej
  • 20 g drobno pokrojonego marcepanu
  • 30 g niebieskiego maku
  • 2 opakowania posypki Decorada Delecty małe piegi 

Orzechy uprażyć (oddzielnie), na suchej patelni, obrać i drobno pokroić lub zmiksować pulsacyjnie w malakserze. Mak krótko podprażyć. Ostudzić. Czekoladę drobno pokroić. Wymieszać kakao z makiem, orzechami, skórką, czekoladą i marcepanem. Odłożyć. 


Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodawać po łyżce cukier i ciągle ubijać, dopóki masa nie stanie się sztywna i błyszcząca (cukier powinien się rozpuścić). 
Dodać ocet, pastę waniliową  i mąkę kukurydzianą, dokładnie, ale delikatnie wymieszać na najmniejszych obrotach miksera. Podzielić na 2 części. Do jednej dodać konfiturę i delikatnie wymieszać. Do drugiej wsypać mieszankę suchych składników i też delikatnie wymieszać. Przełożyć do oddzielnych rękawów do pieczenia. 
Piekarnik nagrzać do temperatury 160 ºC.
Na papierze do pieczenia narysować ołówkiem 2 koła o średnicy ok. 20 cm, oddalonych od siebie o 5 cm. Położyć na blachę do pieczenia.  
Masy wyłożyć na papier z narysowanymi kołami, dla ułatwienia w środek można wstawić kieliszek i dookoła niego szprycować masę.
Wstawić do gorącego piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 120 ºC.
Piec, a raczej suszyć bezy przez ok. 1,5 godziny do 2 godzin (do momentu uzyskania chrupkości). 
Piekarnik wyłączyć, uchylić drzwiczki i pozostawić bezy na kolejne 30 minut. 
Ostudzić na kratce kuchennej. 
Delikatnie, podważając nożem, zdjąć bezy. 

Krem i bezy można przygotować dzień wcześniej. Bezy należy przechowywać w szczelnym pojemniku, a krem w lodówce. 






Krem pomarańczowy (orange curd): 
  • 2 duże i świeże jajka
  • 70 g cukru
  • skórka otarta z 1 pomarańczy (umytej i wyparzonej, bez białych części) 
  • 70 ml soku z pomarańczy 
  • 20 ml soku z cytryny 
  • 80 g masła, pociętego na małe kawałki 


Jajka sparzyć wrzącą wodą i dokładnie umyć. 
W rondlu z grubym dnem ubić jajka z cukrem na puszystą masę (ok. 3 minuty). 
Następnie dodać skórkę i sok z cytryny i pomarańczy, wymieszać. 
Całość postawić na średnim ogniu i ciągle mieszając doprowadzić do zgęstnienia masy i jej wrzenia (powinna mieć konsystencję lekkiego budyniu), zdjąć z ognia.
Teraz, kawałek po kawałku, dodać masło i ciągle mieszać, dodając następną porcję po stopieniu i dokładnym wymieszaniu poprzedniej. 
Masę ostudzić w zimnej kąpieli wodnej, szczelnie zakryć folią i wstawić do lodówki na 2 godziny. 



Krem pomarańczowy:
  • 200 g serka mascarpone
  • 100 ml śmietanki 30% tłuszczu, bardzo mocno schłodzonej
  • cały orange curd


Serek mascarpone przełożyć do miski, dodać śmietankę i ubić mikserem przez 1 minutę. 
Następnie dodać orange curd i ponownie zmiksować przez 2 minuty. Przełożyć do rękawa cukierniczego. 
Złożyć torcik. 

Bezę makowcową wyłożyć na paterę, na to połowę kremu. Przykryć bezą różaną i wyłożyć resztę kremu. Ozdobić ciasteczkami udekorowanymi posypką Decorada, dodatkową skórką pomarańczową i posypką Decorada. 




Kruche ciasteczka kardamonowo-maślane: 
(na ok. 25 sztuk)

  • 160 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 40 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 100 g zimnego masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietanki 30 % tłuszczu
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu 
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia i foremki do wycinania ciastek
  • biała czekolada rozpuszczona w kąpieli wodnej
  • posypki Decorada Delecta


Suche składniki wymieszać, rozgnieść palcami z masłem tworząc kruszonkę. Dodać żółka i śmietankę i krótko zagnieść. Rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok 2 mm. Wycinać ciasteczka (dowolne, u mnie choinki). 
Przełożyć na blachę wyłożoną do pieczenia z papierem i schłodzić min. 30 minut. Po tym czasie piec w piekarniku nagrzanym do 180 C przez 15-20 minut (na złoto). Ostudzić. Posmarować polewą z białej czekolady i udekorować posypkami Decorada Delecty. Odłożyć do zastygnięcia polewy. 





Przepis na wypiek… ot tak… prosto z serca!

TORT NA WYJĄTKOWE OKAZJE

Delikatny biszkopt waniliowy przełożony kremem bawarskim z karmelizowaną białą czekoladą i pistacjami, z cienką warstwą soczystej żelki gruszkowej, chrupiącą praliną pistacjową i delikatnym kremem różanym 



To niezwykły tort na wyjątkowe okazje. Odświętny i bardzo strojny. Przepyszny. 
Wyjątkowe połączenie delikatnego biszkoptu waniliowego z kremem pistacjowym i chrupiącą praliną. Do tego orzezwiająca gruszka i delikatnie perfumowany krem z płatkami dzikiej róży. Wspomnienie lata! :-) 

Polecam na cudowne świętowanie! 



Biszkopt waniliowy:
  • 3 duże jajka, oddzielnie białka i żółtka
  • szczypta soli
  • 100 g cukru
  • 100 g mąki pszennej
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki pasty waniliowej
  • 50 g masła, stpionego i ostudzonego 
  • papier do pieczenia
  • odrobina masła do posmarowania brzegów tortownicy
  • odrobiną mąki do wysypania brzegów tortownicy
  • tortownica o średnicy 20 cm lub 22 cm

Brzegi tortownicy posmarować odrobiną masła i wysypać mąką (nadmiar usunąć), dno wyłożyć papierem do pieczenia, zapiąć obręcz. 
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. 
Łyżka po łyżce dodawać cukier, ubijać, aż masa wyraźnie się napowietrzy i zgęstnieje.  
Teraz kolejno dodać żółtka i pastę waniliową i ubijać na najwyższych obrotach miksera przez 5 minut. 
Mąkę pszenną wymieszać z proszkiem do pieczenia. Przesiać do masy jajecznej. Jednocześnie wlać masło. 
Wymieszać delikatnie szpatułką, zaczynając od spodu misy i idąc ku górze, aby masa nie straciła powietrza i była puszysta. 
Przełożyć do przygotowanej tortownicy, wstawić do średnio nagrzanego piekarnika i piec w temp. 175 ºC przez ok. 20-25 minut (ciasto powinno odstawać od brzegów tortownicy). 
Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone (patyczek wyjęty z ciasta powinien być suchy).
Wystudzić na kratce kuchennej.
Ciasto powinno odpocząć przez min. 3 godziny, a najlepiej przez całą noc (wtedy podczas krojenia nie kruszy się). 
Przekroić poziomo na trzy części. 
Nasączyć ponczem. 



Poncz:
  • kieliszek wódki
  • 100 ml wody
  • sok z połowy cytryny
Wszystkie składniki wymieszać. 



Pralina pistacjowa:
  • 300 g obranych pistacji, niesolonych 
  • 150 g cukru kryształu
Piekarnik włączyć i ustawić temp. 140 C. 
Pistacje zalać wrzącą wodą, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wodę wylać, a pistacje przełożyć na papierowy ręcznik i obrać ze skórek poprzez pocieranie ręcznikiem. 
Wysypać na papier do pieczenia i wysuszyć przez ok. 5 minut w piekarniku. Ostudzić. Odłożyć 160 g tak przygotowanych pistacji. 
Cukier wysypać na rozgrzaną patelnię teflonową, skarmelizować (aż cukier stanie się lekko brązowy), od razu zdjąc z ognia, wsypać 140 g pistacji i wymieszać. Przełożyć na blachę lekko wysmarowaną olejem lub wyłożoną papierem do pieczenia. Ostudzić, aż karmel zastygnie. Zmielić na drobno w malakserze. Odłożyć na bok. 



Żelka gruszkowa: 
  • 3  bardzo dojrzałe gruszki
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • cukier trzcinowy, do smaku
  • 2 łyżeczki żelatyny namoczone w 2 łyżkach zimnej wody
Gruszki obrać, skropić sokiem z cytryny, zmiksować. Zagotować, doprawić do smaku cukrem (w razie potrzeby), zdjąć z ognia. Dodać napęczniałą żelatynę i wymieszać do jej rozpuszczenia. Ostudzić. Przelać do tortownicy (wyłożonej folią spożywczą), o średnicy takiej samej jak biszkopt waniliowy. Schłodzić. 



Karmelizowana biała czekolada:
  • 150 g białej czekolady najwyższej jakości 
Czekoladę połamać i przełożyć do dużej brytfanny. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 120 C i piec przez 60 minut, co 10 minut mieszając i wyrównując jej powierzchnię (w tym czasie czekolada stopi się, a cukier skarmelizuje, dzięki czemu czekolada ściemnieje do barwy jasnobrązowej, a smak wyraznie skoncentruje i wyostrzy. Czekolada może się zbrylić, ale wróci do normalnego stanu po ponownym podgrzaniu). Przełożyć do miski, przykryć folią spożywczą i ostudzić. 



Krem bawarski z pistacjami i karmelizowaną białą czekoladą:
  • 600 ml mleka 3,2 % tłuszczu
  • 100 g uprzednio przygotowanych pistacji, zmielonych
  • 80 g cukru
  • 4 duże żółtka (jajka należy sparzyć i dokładnie umyć)
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 100 g karmelizowanej białej czekolady 
  • 4 łyżeczki żelatyny namoczone w 4 łyżkach zimnej wody
  • 250 ml śmietanki 30 % tłuszczu, bardzo mocno schłodzonej

Mleko zagotować, dodać do niego zmielone pistacje i odstawić na bok. Mieszać od czasu do czasu, aby nie powstał kożuch. Ostudzić i schłodzić w lodówce przez 40 minut. 
Po tym czasie przecedzić przez gęste sitko, aby pozbyć się pistacji, zostawiając samo pistacjowe mleczko (powinno go być ok. 400 ml, gdyby było mniej to uzupełnić zwykłym mlekiem). 
W międzyczasie żółtka utrzeć z cukrem i pastą waniliową na biały i puszysty krem. 
Mleko pistacjowe zagotować i wrzące wlać cienkim strumieniem do żółtek. Dokładnie wymieszać, aby nie było grudek. 
Mieszankę przelać do garnka z grubym dnem i postawić na małym ogniu. 
Ciągle mieszając trzymać na ogniu, aż masa zgęstnieje (można użyć termometru - mieszanina powinna mieć temperaturę 75-80 C, nie można jej zagotować, bo powstanie jajecznica). 
Gorącą masą zalać karmelizowaną białą czekoladę, rozpuścić. Następnie do jeszcze gorącej dodać namoczoną żelatynę, mieszać do jej rozpuszczenia. Przecedzić przez gęste sitko. Krem wstawić do garnka z lodowatą wodą, schłodzić, przykryć folią spożywczą i schłodzić przez 3 godziny. 
Po tym czasie delikatnie wmieszać do niego ubitą na sztywno śmietankę i zmieloną pralinę pistacjową. 
Od razu złożyć torcik. 




Krem różany: 
  • 250 g schłodzonego mascarpone
  • 200 ml śmietanki 30 % tłuszczu, schłodzonej
  • sok z 1/2 cytryny
  • 3 łyżki domowej konfitury z płatków dzikiej róży
Wszystkie składniki zmiksować na jednolity i napowietrzony krem. 

Złożenie:
Na paterę wyłożyć 1 blat biszkoptowy, nasączyć ponczem. Wyłożyć 1/6 kremu bawarskiego. Na krem wyłożyć żelkę gruszkową, przykryć 1/6 kremu bawarskiego. 
Przykryć drugim biszkoptem, nasączyć i wyłożyć 1/3 kremu bawarskiego. Przykryć trzecim biszkoptem, nasączyć i wyłożyć 1/3 część kremu bawarskiego. 
Różany krem rozsmarować na bokach i górze tortu. Wyrównać powierzchnię. 
Boki tortu ozdobić pozostałymi pistacjami i płatkami jadalnych róż. 

Schłodzić w lodówce przez 3 godziny, a najlepiej całą noc, aby smaki się uzupełniły. 
Przed podaniem ozdobić jadalnymi soplami karmelowymi *.  

Smacznego!


Orzechy laskowe w karmelu:
przygotować 10 orzechów laskowych obranych ze skórki, 10 wykałaczek, taśmę klejącą i gazetę
Orzechy laskowe wbić na wykałaczki. W rondelku skarmelizować 150 g cukru (do zbrązowienia).

Zanurzać orzechy w karmelu i przyklejać je taśmą nad gazetą w taki sposób, aby kapiący karmel nie brudził powierzchni (ja przyklejałam wykałaczki do parapetu nad blatem kuchennym).  Zostawić do zastygnięcia karmelu. 
Przed podaniem delikatnie zdjąć wykałaczki z sopli karmelowych. 




zBLOGowani.pl

23 października 2016

SZARLOTKA RÓŻANA w nowej odsłonie

Kula z musu jabłkowo-różanego pokryta włoską bezą pistacjową, kryjąca w środku delikatny krem z białej czekolady z płatkami dzikiej róży + waniliowe, maślano-kardamonowe kruche ciastko i puder z praliny pistacjowej



Przepis zgłosiłam do konkursu "Przepis godny Mistrza Hendi" i wykonałam przy pomocy narzędzi/produktów dostępnych na stronie www.hendi.pl 
Uwielbiam takie popołudnia! Za oknem jeszcze ciepło i prawdziwie wiosennie, Dziaciaki w świetnych humorach budują kolejną wieżę z klocków, a ja w kuchni, z filiżanką kawy i głową pełną pomysłów. Dziś mam ochotę na deser niezwykły, taki, jaki widziałam w najlepszych restauracjach, delikatny, smaczny i nietuzinkowy; jedyny, gdzie oczywiste i bardzo znane nam smaki z dzieciństwa, zostały pokazane inaczej, może trochę przewrotnie... :-) 
Zawsze i wszędzie mogę zjeść szarlotkę! I to jest niezmienne od kilkunastu lat :-) 
Na kruchym cieście, z bardzo dużą ilośćią cynamonowych jabłek, bezą z ubitych na sztywno białek i dodatkiem bitej śmietany lub lodów, jako zwieńczenie całości. Często od niej zaczynam dzień, gdy duża szarlotka, upieczona wieczór wcześniej, czeka na kuchennym blacie i kusi domowym aromatem. Taką robiła moja Babcia i ja jestem wierna tym smakom.
Dziś jednak, wiedziona twórczym szaleństwem, stworzyłam dekonstrukcję szarlotki; 
zrobiłam kulę z musu z cynamonowych pieczonych jabłek i owoców dzikiej róży. Wydrążyłam środek, aby zmieścił się tam krem z białej czekolady i konfitury z płatków tejże róży. Kulę "ubrałam" w cudne, lekko zielone "futerko" z bezy włoskiej z pistacjami, które następnie delikatnie opaliłam i posypałam pudrem z praliny pistacjowej. Majestatyczna kula stoi na kruchym ciasteczku waniliowo-kardamonowo-maślanym, wszak to szarlotka i bez kruchego ciasta jej nie ma. Powstało coś przepysznego i zaskakującego i muszę przyznać, że na to liczyłam. To są moje smaki! 




Przepis na 4 porcje


Mus z pieczonych jabłek i owoców dzikiej róży:
  • 1 kg jabłek "szara reneta"
  • 200 g owoców dzikiej róży, lekko przymrożonych
  • 100 ml wody
  • cukier trzcinowy do smaku
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 3 łyżeczki żelatyny w proszku zalane 3 łyżkami zimnej wody (na 500 ml musu owocowego)
  • dodatkowo:
  • formy do kulek, ja użyłam 4, każda o pojemności 125 ml 
Jabłka umyć, osuszyć, obrać, wydrążyć gniazda nasienne i wyrzucić, pokroić na drobną kostkę i wymieszać z cynamonem. Przesypać do brytfanny i zapiec w 175 Cc do miękkości (ok 45 minut). Ostudzić i zmiksować blenderem
W tym czasie przygotować owoce dzikiej róży: umyte i osuszone rozgotować w wodzie i gotować przez 10 minut, rozgnieść i przetrzeć przez sito (zostawić tylko mus). 
Mus różany wymieszać z jabłkami, doprawić do smaku cukrem trzcinowym. Odmierzyć potrzebną ilość (u mnie trochę więcej niż 500 ml, ponieważ miałam 4 formy po 125 ml każda - resztę można zawekować lub zjeśc z jogurtem i owsianką) i zagotować. Zdjąć z ognia i dodać napęczniałą żelatynę, wymieszać do jej rozpuszczenia, ostudzić. 
Przelać do foremek i wstawić na noc do lodówki do stężenia. 

Następnie półkule wydrążyć małą łyżeczką, uważając, aby ich nie uszkodzić. 



Środek każdej napełnić kremem z białej czekolady i róży. Sklejać je ze sobą tworząc kulę. 



Kruche ciasteczka korzenno-maślane: 
(na ok. 25 sztuk) 

  • 160 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 40 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 100 g zimnego masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietanki 30 % tłuszczu
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu 
  • 1/4 łyżeczki mielonych gozdzików
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia i foremki do wycinania ciastek
Suche składniki wymieszać, rozgnieść palcami z masłem tworząc kruszonkę. Dodać żółka i śmietankę i krótko zagnieść. Rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok 2 mm. Wycinać ciasteczka (u mnie kwiatki i paski). 
Przełożyć na blachę wyłożoną do pieczenia z papierem i schłodzić min. 30 minut. Po tym czasie piec w piekarniku nagrzanym do 180 C przez 15-20 minut (na złoto). Ostudzić. 


Krem czekoladowo-różany: 
  • 100 g białj czekolady
  • 80 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • 100 g serka mascarpone
  • 2 łyżki konfitury z płatków dzikiej róży
Śmietankę zagotować, dodać do niej połąmaną czekoladę i odstawić na 5 minut. Po tym czasie wymieszać i schłodzić w lodóce min. 3 h (najlepiej przez całą noc). Następnie zmiksować na krem z mascarpone i konfiturą. Przełożyć do rękawa cukierniczego. Schłodzić. 



Włoska beza pistacjowa:

  • 4 białka (jaja wcześniej sparzyć wrzątkiem)
  • 30 g cukru
  • 160 g cukru
  • 40 g wody
  • 40 g zmielonych pistacji (zielonych, niesolonych) 
  • dodatkowo: 
  • termometr cukierniczy
Białka ubić na sztywno z 35 g cukru. W tym czasie pozostały cukier zagotować z wodą i gotować, aż syrop osiągnie temp. 121 C (pomoże w tym termometr cukierniczy). 
Obroty miksera zmniejszyć na minimum i wlać syrop po ściankach miski, zaparzając w ten sposób białka. Od razu zwiększyć obroty i miksować, dopóki białka nie osiągną temp. 40 C. 
Wyłączyć mikser, dodać pistacje i delikatnie wymieszać szpatułką. 
Przełożyć do rękawa cukierniczego. Odłożyć. 



Puder z praliny pistacjowej: 
  • 40 g cukru
  • 40 g zielonych i niesolonych pistacji
Cukier rozpuścić i lekko skarmelizować (do jasnobrązowego koloru). Dodać pistacje, wymieszać i wylać na papier do pieczenia. Ostudzić. Pokruszyć na kawałki izmiksować w malakserze na puder. 



Złożenie deseru: 
Kulę z musu owocowego wypełnionego kremem ustawić na ciasteczku korzenno-maślanym, wierzch ozdobić małymi kropelkami z bezy włoskiej pistacjowej (najlepiej jest zacząć od dołu, idąc ku górze, położyłam ok. 60 małych kropelek bezowych) i wierzch opalić palnikiem gazowym. Wierzch oprószyć pudrem z praliny pistacjowej. 
Na talerzu zrobić kleksy z bezy i kremu, położyć dodatkowe ciasteczko, ekologiczne płatki dzikiej róży i wysypać puder z praliny pistacjowej. 

Od razu podawać.









Smacznego!