Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Owoce Morza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Owoce Morza. Pokaż wszystkie posty

26 sierpnia 2017

PIERNIKOWE ŚLEDZIE

z Katarzynkami Kopernika, karmelizowaną, rozmarynową cebulką, morelami, różowym pieprzem i winegretem pomarańczowym







Kolejnym skojarzeniem piernikowym są dla mnie...śledzie, ponieważ uwielbiam korzenną nutę tej wigilijnej potrawy. Do tej pory zawsze używałam mieszanki przypraw (z silnym aromatem mielonych gozdzików i ziela angielskiego). Konkurs "Przepis na Kopernika"  #przepisnakopernika uwolnił moją artystyczną, kuchenną duszę i tak oto ocieram się o geniusz! Pierniki (tutaj najlepiej sprawdzą się Katarzynki) zdecydowanie bardziej podkręcają smak śledzi i jednocześnie dopełniają całe danie! To dzięki ich bogatemu składowi przypraw! Świetnie uzupełniają słodko-leśny smak karmelizowanewj czerwonej cebuli z rozmarynem i opieczonych moreli. Do tego winegret na bazie kwaskowego soku pomarańczowego, musztardy i natki pietruszki i pyszne delicje gotowe. Szczerze mówiąc cieszę się, że tym razem smak świąt przyszedł do mnie wcześniej (kto by chciał czekać do grudnia? ;-)).
Szczerze polecam!





Składniki:
  • 500 g matiasów
  • 1 opakowanie "Katarzynek" Kopernika
  • 6 czerwonych cebul, obranych i pokrojonych w krążki
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 1 gałązka rozmarynu
  • sok z 2 pomarańczy i 1 cytryny
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 3 łyżki oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia
  • 2 łyżki natki pietruszki
  • 1 łyżeczka różowego pieprzu
  • 4 morele, pokrojone w kostkę 
Matiasy wymoczyć przez noc w zimnej wodzie, zmieniając wodę conajmniej 2 razy. Pokroić na paski.
Cebulę smażyć z rozmarynem przez ok. 20 minut, na średnim ogniu na 2 łyżkach oleju, mieszać od czasu do czasu. Dodać cukier i ocet jabłkowy, poddusić przez 1 minutę, lekko posolić i odstawić do ostygnięcia. Wyjąć rozmaryn. 
Morele poddusić na nieprzywierającej patelni i ostudzić. 
4 pierniki zetrzeć na tarce o drobnych oczkach (resztę zjeść ze smakiem). 
Sok pomarańczowy i cytrynowy wymieszać z musztardą, olejem, natką, różowym pieprzem. 
W słoiku układać na przemian warstwę cebuli, moreli, śledzi, posypać otartymi piernikami i polać winegretem. Najlepsze będą po ok. 2 dniach od przygotowania (wtedy smaki się uzupełnią). 



Smacznego! 

Powyższy przepis bierze udział w konkursie kulinarnym "Przepis na Kopernika!"
Szczegóły znajdziecie tutaj
Zapraszam do wspólnej zabawy z pysznymi piernikami :-) 

11 maja 2016

PAELLOTTO KOKOSOWO-KREWETKOWE

ze szparagami, jarmużem, szafranem, kiełbasą i pomidorami - proste danie jednogarnkowe dla całej rodziny 



Paella to klasyk kuchni hiszpańskiej, które kocham miłością bezgraniczną i zachłanną ;-) 
To samo dotyczy włoskiego risotto. Jako, że obowiązkowym składnikiem obu dań jest ryż, połączyłam siły ryżowe z kiełbaską, krewetkami, szafranem, pomidorami i mleczkiem kokosowym. Mocnym i wiosennym akcentem są tu szparagi i bardzo zdrowy jarmuż. 
Powstało danie zagadka, ni to paella, ni to risotto ;-) Jest nieziemsko pachnące, wyglądające jak bajka, a do tego, i co najważniejsze, prze-py-szne!                                        Polecam!   



Składniki:
(na 4 porcje) 
  • 300 g ryżu do risotto Uncle Ben's
  • 120 g dobrej polskiej kiełbasy wiejskiej
  • 300 g krewetek (jeśli używamy mrożonych to należy je wcześniej odmrozić)
  • pół czerwonej i pół zielonej papryki pokrojonej w drobną kostkę (aby wzmocnić smak papryki usuwam z niej wewnętrzny „mięsień”)
  • pół pęczka zielonych szparagów 
  • 3 łodygi jarmużu
  • 1 mała czerwona cebulka pokrojona w drobną kostkę
  • 2 obrane i pokrojone pomidory malinowe
  • 1 puszka mleczka kokosowego
  • 1 l bulionu warzywnego lub drobiowo-warzywnego
  • olej rzepakowy
  • sproszkowana wędzona papryka (słodka i pikantna)
  • szczypta szafranu (opcjonalnie)
  • natka pietruszki
  • cytryna
  • sól i świeżo zmielony pieprz
  • 2 łyżki masła
  • 20 g drobno otartego polskiego sera długodojrzewającego



Przygotowanie:

Kiełbasę pokroić w talarki. 
Szparagi umyć, oderwać zdrewniałe części i pokroić na 2 cm kawałki. 
Jarmuż umyć, osuszyć, oderwać zdrewniałą błonkę, podzielić na małe kawałki. 
Na dużej patelni z grubym i nieprzywierającym dnem rozgrzać olej (ok. 4 łyżek), dodać krewetki i kiełbaskę i podsmażyć na silnym płomieniu do zrumienienia, zdjąć z patelni do miseczki, przykryć folią aluminiową i odstawić na chwilkę.
Na oleju pozostałym ze smażenia krewetek i kiełbaski zrumienić cebulkę, dodać ryż, podsmażyć przez ok. 4 minuty ciągle mieszając, aby nie przywarł do dna. 
Dodać szafran, wlać szklankę bulionu i krótko odparować. 
Dodać pomidory i paprykę, zalać wrzącym bulionem i mleczkiem kokosowym (ok. 1 cm powyżej poziomu ryżu). 
Gotować ok. 10-15 minut, aż ryż będzie miękki i wchłonie bulion z mleczkiem (mieszać od czasu do czasu, w razie potrzeby dolać bulionu). Dodać krewetki, kiełbaskę, jarmuż i szparagi, doprawić solą, pieprzem, wędzoną sproszkowaną papryką (słodką i pikantną, do smaku). Podgrzać jeszcze 3 minuty (szparagi powinny pozostać al dente). Zdjąć z ognia, wmieszać masło i ser. Jeszcze raz spróbować i  ewentualnie doprawić. 
Całość posypać natką pietruszki.
Podawać na stół w patelni, nieodzownym dodatkiem jest świeżo wyciśnięty sok z cytryny. 



Que aproveche!
Bon apetito! 

6 czerwca 2015

MULE W SEROWO-POMIDOROWYM SOSIE CURRY Z PAPAJĄ Z WYTRAWNYMI RACUCHAMI

Orientalnie doprawione małże z puszystymi placuszkami serowymi 


Przygotowanie obiadu w 30 minut wydawało się nie lada wyzwaniem, jednak podczas krzątaniny w kuchni okazało się, że to bardzo dużo czasu, który można przyjemnie i smacznie wykorzystać, a na dodatek odpocząć :-) 
Małże (z pewnego źródła, świeże) przygotowuje się niezwykle szybko, a efekt zawsze zadowala. Tym razem połączyłam je z polskimi pomidorami i serkiem Apetina INDIA, o niezwykle oryginalnym smaku papaji i przypraw curry. 
Danie, bogate w pyszny sos, świetnie smakuje z domowymi, puszystymi racuszkami w wersji wytrawnej (z fetą, suszonymi pomidorami i natką pietruszki), dzięki którym szybki obiad zamienia się w prawdziwą ucztę, w stylu kuchni fusion. 
Zdecydowanie polecam! 




Racuchy z fetą i suszonymi pomidorami: 
(na ok. 14 placuszków) 
  • 220 ml letniej, źródlanej wody (nie może być gorąca) 
  • łyżeczka cukru 
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 125 g mąki pszennej tortowej
  • 80 g mąki pszennej razowej
  • 7 g świeżych drożdży
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • olej do smażenia
  • 2 łyżki drobno pokrojonej natki pietruszki
  • 50 g sera feta Apetina Classic 
  • 4 pomidory suszone z zalewy olejowej, drobno pokrojone 

Ważne, aby składniki miały temp. pokojową. 
Do miski wlać wodę, dodać cukier i drożdże, wymieszać. 
Do rozczynu przesiać mąki, dodać jajko, żółtko i sól. 
Bardzo dokładnie wymieszać mikserem ustawionym na wolne obroty (lub trzepaczką) - ciasto nie powinno mieć grudek. 
Teraz wmieszać kawałki fety, suszonych pomidorów oraz natkę pietruszki . 
Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 20 minut (może to być piekarnik ustawiony na temp. 40 C). 
Po tym czasie nabierać łyżką porcję ciasta i smażyć z obu stron na teflonowej patelni, na odrobinie oleju, na średnim ogniu na złoty kolor (ważne jest, aby płomień nie był zbyt duży, bo wtedy ciasto szybko spali się z zewnątrz, a w środku nadal pozostanie surowe). 




Składniki:

  • 1 kg świeżych małży
  • 1/2 średniej czerwonej cebuli, drobno pokrojonej
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka masła 
  • 2 pomidory malinowe, obrane ze skórki i zmiksowane
  • 100 g serka kremowego Apetina INDIA Papaja i Curry 
  • 50 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz do smak


Gdy ciasto na racuchy rośnie przygotować małże. Bardzo dokładnie je oczyścić pod bieżącą wodą (usuwając piasek i "bisiory"). 
Odrzucić te, które nie zamykają skorupki po uderzeniu nią o twardy blat (nie nadają się do jedzenia) lub są uszkodzone. 
Oliwę z masłem rozgrzać na dużej patelni, dodać cebulkę i zeszklić na średnim ogniu przez ok. 1 minuty. 
Dodać czosnek, pomidory i cukier. 
Dotować na dużym ogniu, często mieszając, przez ok. 4 minuty  (w tym czasie większość wody z pomidorów powinna odparować). 
Na wrzący sos wrzucić muszle, przykryć pokrywką i gotować na dużym ogniu przez ok. 4 minuty, od czasu do czasu potrząsając patelnią, aby małże ugotowały się równomiernie). Dodać serek, śmietankę, wymieszać i zagotować. Spróbować, ew. doprawić do smaku solą i pieprzem (ja nie dodawałam soli, ponieważ wywar z małży jest słony). 
Wszystkie mule powinny się otworzyć (te zamknięte wyrzucić, ponieważ nie nadają się do jedzenia). 
Podawać z wytrawnymi racuchami. 




Smacznego! 



30 minut z Apetiną

26 listopada 2014

KALMARY Z GRILLOWANYMI WARZYWAMI

i bulgurem



No cóż...trzeba to sobie jasno powiedzieć...przyszła jesień, a może nawet zima...
Jeśli o mnie chodzi to najchętniej te cztery chłodne miesiące spędziłabym w bardziej ciepłym klimacie, gdzie nie trzeba ubierać grubych puchowych kurtek i odśnieżać samochodu, ale "sorry, taki mamy klimat" ;-) (taki drobny, polityczny żarcik) i najwyższy czas się do tego przyzwyczaić :-) 
Żeby przypomnieć sobie letnie klimaty słonecznej Hiszpanii i ocieplić kuchnię proponuję kalmary duszone z grillowanymi warzywami, pachnące cytryną, oregano i bazylią. 
Proste i szybkie do zrobienia, podane z bulgurem, który "sam się robi", trzeba go jednak odpowiednio doprawić, aby zyskał odrobinę charakteru i smaku. 
Sycące i dodające energii! 
Użyłam całych, uprzednio już oczyszczonych i zamrożonych tub kalmara (jeśli macie dostęp do świeżych to też możecie ich użyć). 





Składniki:
(dla 3-4 osób)

  • 2 czerwone papryki
  • 2 łyżki oliwy 
  • 1 czerwona cebula, obrana i drobno pokrojona
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 mała cukinia
  • 1/2 małego bakłażana
  • puszka pomidorów w zalewie
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz do smaku
  • skórka otarta z 1/3 cytryny (uprzednio dokładnie wyparzonej i umytej)
  • bazylia i oregano (można użyć suszonych)
  • świeże lub mrożone oczyszczone tuby kalmara - 2 sztuki
  • 3 łyżki oliwy
  • sól morska do smaku
  • 200 g kaszy bulgur
  • wrząca woda
  • 3 łyżki masła
  • garść drobno oatrtego ostrego, dojrzewającego żółtego sera typu parmezan
  • sok z połowy cytryny


Papryki umyć, osuszyć, w całości (razem z ogonkiem) włożyć do naczynia żaroodpornego lub na spory kawałek podwójnie złożonej folii aluminiowej i wstawić na górną półkę piekarnika nagrzanego do 230 ºC (pod grzałkę grillową). Opiekać przez ok. 15 minut, aż skórka stanie się lekko brązowa.
Wyjąć z piekarnika i od razu przełożyć do grubego woreczka, szczelnie zawiązać i pozostawić w chłodnym miejscu do całkowitego ostudzenia.
W międzyczasie przygotować pozostałe warzywa; cukinię i bakłażana umyć, bez obierania pokroić w podobnej grubości plastry. Zgrillować na złoty kolor, ostudzić, pokroić na kostkę (dowolnej grubości). 
Papryki wyjąć z woreczka, odciąć ogonki, wylać soki z wnętrza, wyrzucić pestki i obrać skórkę, pokroić na kawałki, wymieszać je z grillowaną cukinią i bakłażanem.
Kalmary pokroić na 0,5 cm krążki. 
W garnku z grubym dnem na oliwie poddusić cebulkę i czosnek. Dodać grillowane warzywa i pomidory (razem z zalewą). Doprawić cukrem, oregano i pogotować na wolnym ogniu przez 10 minut.
W tym czasie bulgur przygotować według przepisu na opakowaniu.
Patelnię rozgrzać z oliwą, wrzucić osuszone krążki kalmarów i podsmażyć przez ok. 4 minuty, dodać je do warzyw w garnku, doprawić octem, solą, skórką z cytryny i listkami bazylii (lub suszoną). Pogotować przez 10 minut. Doprawić świeżo zmielonym pieprzem.

Wykończyć bulgur; w razie potrzeby odlać nadmiar wody, doprawić solą, sokiem z cytryny, masłem i serem. Dokładnie wymieszać (jeśli zbyt ostygło to podgrzać). 
Od razu podawać z gorącą potrawką z kalmarami i warzywami. 

Smacznego! 




27 sierpnia 2014

SPAGHETTI Z KWIATAMI CUKINII I SZYJKAMI RAKOWYMI, W KREMOWYM SOSIE SZAFRANOWYM

Szybki i sycący obiad na chłodne dni



Nigdy wcześniej nie jadłam kwiatów cukinii, a od dawna zastanawiałam się, jak one smakują. 
Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam je w ogrodzie Mamy i już wiedziałam, że nie będę mogła przestać o nich myśleć. Nogi same niosły mnie w stronę kuchni, tylko czasu brakowało... 
Na szczęście delikatne kwiatki dobrze znosiły chłodzenie w lodówce (owinęłam je wcześniej mokrą ściereczką i schowałam do szczelnego pojemnika). 
I tak się złożyło, że podczas zakupów wpadły mi w ręce świeże szyjki rakowe, których smaku też byłam ciekawa (Tata bardzo często wraca wspomnieniami do czasów swojego dzieciństwa, kiedy, po dużej ulewie, raki wyrzucane były na brzeg lokalnej rzeczki i można je było zbierać wiaderkami! - dziś jest to nie do uwierzenia, prawda?). 
Nie zrażajcie się dodatkiem szafranu, jeśli go nie macie, to potrawa będzie pyszna bez niego. W mojej szufladzie kuchennej miałam drobny zapas, przywieziony z Hiszpanii, więc mogłam podkolorować nim wygląd sosu. 
Wyszło pysznie - kwiaty cukinii przypominają w smaku delikatne grzyby, a szyjki rakowe zaskoczyły nas słodyczą i pięknym aromatem czystej wody. 

Zdecydowanie polecam! 

P.S. Możecie też wykorzystać całe raki (tak jak ja drugim razem) - jeśli są wstępnie podgotowane to wystarczy je obrać; wybrać mięso z pancerza i szczypców, a resztki wykorzystać do aromatycznego masła rakowego (podduszając pancerze w dużej ilości masła). 




Składniki:
(na 2 porcje)
  • ok. 200 g makaronu spaghetti pełnoziarnistego (lub zwykłego) 
  • 250 g kwiatów cukinii z małymi cukiniami (użyłam ekologicznych, zerwanych w ogródku Mamy, małe cukinie były o długości ok. 6-7 cm) 
  • 1/2 małej cebuli, bardzo drobno pokrojonej
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła 
  • ok. 100 g gotowanych szyjek rakowych 
  • 250 ml śmietanki 30% tłuszczu (słodkiej) 
  • ok. 30 g drobno startego żółtego sera (użyłam "Bursztyna")
  • sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz do smaku
  • 2 łyżki drobno pokrojonej natki pietruszki
  • listki bazylii
  • szczypta szafranu (opcjonalnie) 


Kwiaty cukinii przebrać (sprawdzając środki), oddzielić od małych warzyw (te umyć, osuszyć na papierowych ręcznikach i pokroić na 1 cm plasterki). 

W międzyczasie makaron ugotować al dente w lekko osolonej wodzie, zachowując ok. pół szklanki płynu z gotowania. 


Przygotować sos: na patelni rozgrzać masło, dodać pokrojoną cebulkę i czosnek i dusić na małym ogniu przez ok. 3 minuty.

Na patelnię wlać śmietankę, dodać szafran, szyjki rakowe i pokrojoną w plasterki cukinię. Poddusić przez 2 minuty. Dodać kwiaty cukinii, bazylię i natkę pietruszki, wymieszać w gorącym sosie, wyłączyć płomień. Doprawić do smaku solą i pieprzem    
Dodać ugotowany i odcedzony makaron i wlać odrobinę wody z gotowania (w ten sposób regulując gęstość sosu, w razie potrzeby dolać więcej). 
Od razu podawać posypane tartym serem "Bursztyn" (na tym etapie może się wydawać, iż sos jest zbyt rzadki, ale zmieni się to podczas stygnięcia - makaron wchłania dużo sosu). 



Smacznego! 

24 sierpnia 2012

MAŁŻE A'LA MARINARA - WSPOMNIENIE WAKACJI W HISZPANII

Świeże małże w sosie pomidorowym (z winem) 


Podczas ostatniego wieczoru w Hiszpanii zjedliśmy przypyszną kolację - zestaw kilku regionalnych smakołyków/dań, które powaliły nas na kolana swoją świeżością i prostotą.
Obok kalmarów a'la romana (krótko smażone świeże krążki kalmarów, chrupiące na zewnątrz a delikatne w środku), croquetas con jamon i queso manchego (rodzaj małych, grubiutkich paluszków z serem lub szynką, które roztapiają się w ustach, kiedy pęknie skorupka z panierki), były małże a'la marinara. 
I to właśnie te małże zapadły mi najbardziej w pamięć...
I jeszcze atmosfera niespiesznego jedzenia, delektowania się przysmakami, winem, atmosferą...
Hiszpanie całe wieczory spędzają poza domem, w barach, z przyjaciółmi, przy winie lub piwie i obowiązkowo zestawie lokalnych specjałów (nie znają paluszków z paczki :-)). 

Skoro tylko udało mi się kupić świeże małże (były baaaaardzo świeże!!!) odtworzyłam zapamiętane smaki: sos pomidorowy z białym winem, cebulką, czosnkiem i szczyptą wędzonej słodkiej hiszpańskiej papryki w proszku. 
Do tego świeża i chrupiąca bagietka: cebulowa lub zwykła, pozostałe z gotowania wino i udany wieczór gwarantowany!!!!
Zapraszam do moich smaków podróży! 







Składniki:

  • 1 kg świeżych małży
  • 1 średnia czerwona cebula, drobno pokrojona
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 1/2 papryczki chili (opcjonalnie)
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka masła 
  • 1 kieliszek białego, półwytrawnego lub wytrawnego wina (w wersji bezalkoholowej zastąpić sokiem pomidorowym)
  • 1 puszka pomidorów bez skórki
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz do smaku
  • 2 łyżki natki pietruszki
  • szczypta pimientonu (lub słodkiej suszonej papryki) 
  • bagietka 
Małże bardzo dokładnie oczyścić pod bieżącą wodą (usuwając piasek i "bisiory"-sznurki). 
Odrzucić te sztuki, które nie zamykają skorupki po uderzeniu nią o twardy blat (nie nadają się do jedzenia). 
Oliwę z masłem rozgrzać w dużym garnku, dodać cebulkę i zeszklić na średnim ogniu przez ok. 2 minuty. 
Dodać czosnek, papryczkę chili (jeśli używamy), pomidory z puszki i wino, zmiksować. 
Dotować na dużym ogniu, często mieszając, przez ok. 8 minut (do momentu zgęstnienia sosu - powinien mieć konsystencję gęstszą od pożądanej, ponieważ po dodaniu muszli sos się rozwodni). 
Doprawić do smaku solą, pieprzem i papryką (ostrożnie, bo małże są lekko słone). 
Na wrzący sos wrzucić muszle, przykryć pokrywką i gotować na dużym ogniu przez ok. 6 minut, od czasu do czasu potrząsając garnkiem, aby małże ugotowały się równomiernie). 
Wszystkie małże powinny się otworzyć (te zamknięte wyrzucić, ponieważ nie nadają się do jedzenia). 
Gotowe danie posypać świeżą natką pietruszki. 
Podawać z chrupiącą bagietką. 
  




Smacznego! 

A poniżej kilka zdjęć z podróży (bary pełne jedzenia, i tak już od rana, czyli hiszpańskiej godz.11:00! :-))  






Inne sposoby na owoce morza:
Homar zapiekany

Krewetki tygrysie

Fideua z owocami morza

24 lipca 2012

HOMAR PIECZONY, Z CAŁĄ MASĄ PRZYPRAW

Kolacja na specjalne okazje :-) 




Obiecany przepis na króla wszelkich mórz :-) 
Pyszne i delikatnie słodkie mięsko opieczone z papryczkami chili, dymką, koperkiem, natką pietruszki, skórką z cytryny i obowiązkowo młodym czosnkiem. Smaku dodaje tu masełko, które podczas pieczenia tworzy cudowny sos (do zjedzenia z pysznym domowym chlebkiem lub bagietką). 
Gdybym miała wybrać dania na ostatnią kolację to z pewnością na liście byłby taki homar :-)
Niestety (a może stety?) nie udało mi się kupić świeżego, dlatego z powodzeniem użyłam mrożonego. Korzyść z tego taka, że przynajmniej nie musiałam być okrutną wobec tego ślicznego i tajemniczego zwierzątka :-) 
I znowu wróciły wspomnienia z hiszpańskich wakacji i straganów uginających się pod ciężarem świeżych smakołyków...

P.S. Poniżej kilka zdjęć z podróży :-) 


Składniki:
(dla 2 osób)
  • 1 duży homar (o wadze ok. 600 g - 750 g), kupiony głęboko mrożony, rozmrożony wg informacji na etykiecie
  • 100 g miękkiego masła
  • pół świeżej papryczki chili, drobno pokrojonej
  • 1 łyżka drobno pokrojonej natki pietruszki 
  • 1 dymka, biała i zieloną część, drobno pokrojone 
  • 1 łyżka drobno pokrojonego koperku
  • 1 łyżka Sosu Worcestershire (niekoniecznie)
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • ok. 1/5 łyżeczki soli morskiej
  • świeżo zmielony czarny pieprz
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • sok z cytryny do polania upieczonego homara
Homara bardzo dokładnie rozmrozić w temperaturze pokojowej. 
Położyć na deskę (tak jak powyżej) i używając ostrego noża przekroić na pół zaczynając od głowy i idąc w kierunku tułowia. 
Połówki opłukać pod bieżącą wodą, usuwając zielony środek (niejadalna część żołądkowa) - strumień wody bardzo w tym pomaga - i zostawiając pancerz z mięsem. 
Tak przygotowane dokładnie osuszyć na papierowych ręcznikach. 
Oderwać szczypce i wyjąć z nich mięsko (użyłam deski i tłuczka do kotletów, którym rozbiłam skorupkę). Dokładnie opłukać pozbywając się resztek pancerza. 

Przygotować masełko:
do miękkiego masła dodać skórkę z dokładnie wymytej i wyparzonej cytryny, dymkę, koperek, natkę, papryczkę, czosnek, sos, sól i pieprz. Bardzo dokładnie wymieszać. 

Piekarnik rozgrzać do 200 ºC

Pięknie pachnącym masełkiem posmarować wierzch mięsa homara i ułożyć w naczyniu żaroodpornym (masłem ku górze, aby pancerz stał się miseczką, w której będą się zbierać soki podczas pieczenia). 
Wstawić do gorącego piekarnika i zapiekać przez ok. 15 minut. 
Podawać gorące w towarzystwie domowego chlebka lub bagietki i ulubionej sałatki. 





Smacznego! 

Obiecane wakacyjne zdjęcia: 







Kuchnia Bardzo Włoska 2012

18 lipca 2012

KREWETKI TYGRYSIE ZAPIEKANE W POMIDORACH

Krewetki otulone słonecznym sosem pomidorowym, pod warstwą gorącej fety



Uwielbiam wszystkie owoce morza, szczególnie krewetki, langustynki, małże...
Do moich ulubieńców i zdecydowanych faworytów należy też  homar, ale o tym wkrótce... :-) 
Jedne z najsłodszych i najbardziej morskich, jakie jadłam w życiu, to te hiszpańskie, pałaszowane w nadmorskiej restauracji rybackiej dzielnicy Barcelony, nazywanej Małą Barceloną lub po prostu Barcelonetą. 
Wiadomo, że przy brzegu morza będą najlepsze, bo prosto z kutra lub statku rybackiego trafiają na małą giełdę, a następnie szybko licytowane do restauracyjnej kuchni. 
Widziałam pracę rybaków na statku, który przybija do brzegu, z sieciami pełnymi różnych morskich skarbów...niesamowite. Widziałam też pasję szefów kuchni maleńkich knajpek, którzy z prostych składników potrafili wyczarować niezwykłe dania, każde świeże i smaczne, takie morskie w smaku i aromacie (aż ciężko to opisać). 
Przez ten nieziemski smak o mało nie zostałam w Barcelonie niespodziewanie dłużej - namawiana przez kelnera do niespiesznego jedzenia tak się delektowałam świeżą paellą i gulaszem rybnym, że zapomniałam o istnieniu czasu, a samolot czekał... :-) 
Szczerze mówiąc ciągle tęsknię za tym smakiem...
Szkoda, że świeże owoce morza są u nas drogie i mało dostępne. Może jednak kiedyś się to zmieni? 
W międzyczasie zapraszam na namiastkę moich ukochanych smaków podróży:
krewetki tygrysie zapieczone na sosie pomidorowym, przykryte warstwą fety, która podczas pieczenia w wysokiej temperaturze roztapia się cudownie (wiem, że feta nie jest typowo hiszpańskim składnikiem, jednak świetnie uzupełnia to danie).
Zamiast świeżych można z powodzeniem użyć dobrej jakości mrożonych, które z reguły wstępnie są już oczyszczone, obrane i lekko podgotowane (ważne jest ich wcześniejsze rozmrożenie i osuszenie). 
Dodatki dobierzcie sami: ulubiony makaron, ryż lub świeża bagietka. Do tego kieliszek dobrego, hiszpańskiego wina i jestem szczęśliwa, przenosząc się do restauracyjki w Barcelonie...
Jedziecie ze mną? 

Składniki:
(na 2-3 porcje)
  • 500 g krewetek tygrysich, rozmrożonych, obranych i oczyszczonych)
  • 600 g pomidorów, obranych ze skórki, pokrojonych
  • 2 dymki, białe i zielone części, drobno pokrojonych
  • 2 ząbki czosnku, zmiażdżone
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki natki pietruszki
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżka octu z Jerez (lub octu balsamicznego)
  • 1/4 łyżeczki słodkiego pimientonu (mielona, wędzona hiszpańska papryka w proszku, można pominąć lub zastąpić zwykłą mieloną papryką w proszku)
  • 200 g fety
  • dodatkowo: ugotowany makaron, ryż lub bagietka


Piekarnik rozgrzać do 220 ºC
W dużym rondlu z grubym dnem rozgrzać oliwę, dodać dymkę i czosnek, podsmażyć przez 3 minuty, często mieszając. 
Dodać pomidory, ocet, cukier i paprykę i gotować na średnim ogniu przez ok. 10 minut, aż sos się zredukuje i stanie zawiesisty. 
Doprawić do smaku solą i pieprzem, dodać natkę pietruszki i dokładnie wymieszać. 
Sos przełożyć do naczynia żaroodpornego, na wierzchu ułożyć krewetki. 
Wierzch posypać pokruszoną fetą. 
Wstawić do gorącego piekarnika i zapiekać przez 10-12 minut, aż sos zacznie bulgotać, a ser się wyraźnie zarumieni. 
Podawać gorące.



Smacznego!

Inspiracje: Magazyn "Kuchnia" 07'2010 

4 kwietnia 2012

ROLADA Z ŁOSOSIA Z PESTO I BOCZKIEM

Pyszna rolada z łososia otulonego domowym zielonym pesto i chrupiącym boczkiem




Sprawdzony sposób na świąteczny i zdrowy obiad pełen smaku. Bogactwo witaminy C i kwasów Omega 3.
Gotowanie zaczynamy od pietruszkowego pesto przygotowanego z typowo polskich składników (poza cytryną i oliwą z oliwek oczywiście :-)). Pełna świeżości zielona natka pietruszki pozostaje w harmonii z orzechami włoskimi, czosnkiem i moim ulubionym serem. W tle pojawia się odświeżająca nuta cytryny i świeżo mielonego pieprzu.
Pesto pietruszkowe, podobnie jak pesto bazyliowe świetnie smakuje z gorącym makaronem posypanym dodatkowa porcją sera. Stanowi idealną marynatę mięsa łososia, dzięki której nabiera ono nowego wymiaru.
I to właśnie świeży łosoś jest królem tego dania.
Całości potrawy dopełnia słony smak boczku, który podczas smażenia zamienia się w chrupiącą skorupkę otulającą delikatne wnętrze.
Polecam!


Składniki pesto:
  • 2 pęczki świeżej i pachnącej natki pietruszki 
  • 3 ząbki czosnku
  • 50 g orzechów włoskich podprażonych na suchej patelni
  • 100 g sera "Bursztyn", drobno startego
  • sok z całej cytryny
  • skórka otarta z połowy cytryny
  • ok. pół szklanki oliwy z oliwek
  • świeżo zmielony czarny pieprz
  • ew. sól do smaku
Umytą i osuszoną natkę pietruszki zmiksować z pozostałymi składnikami (poza serem), na końcu dodać ser i dokładnie wymieszać.


Dodatkowo:
(przepis na dwie porcje)
  • 2 plastry (każdy po ok. 150 g) świeżego mięsa z łososia
  • 8 cienkich plastrów chudego wędzonego boczku 
Przygotowanie:
Łososia umyć, dokładnie osuszyć na papierowych ręcznikach i przyprawić delikatnie z obu stron solą i pieprzem (pamiętając, iż pesto i boczek są słone).
4 plastry boczku ułożyć na półmisku w taki sposób, aby lekko zachodziły na siebie (tworząc osłonę), na środku ułożyć plaster łososia. Na mięsie położyć 2 łyżeczki przygotowanego wcześniej pesto i rozprowadzić po wierzchniej warstwie mięsa. Boczek zawinąć delikatnie wokół łososia, starając się przy tym, aby osłona z boczku była szczelna.
Podobnie przygotować drugą porcję.
Kłaść pakunek (stroną z pesto u góry) na dobrze rozgrzaną i suchą patelnię z nieprzywierającym dnem, smażyć ok. 3 minut, do uzyskania dobrze wypieczonego koloru (podczas smażenia boczek stanie się chrupiący i zwarty). Odwrócić na drugą stronę i dosmażyć.


Podawać z ugotowanymi ziemniakami i ulubioną sałatką.




Smacznego!