Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

26 sierpnia 2017

PIERNIKOWE ŚLEDZIE

z Katarzynkami Kopernika, karmelizowaną, rozmarynową cebulką, morelami, różowym pieprzem i winegretem pomarańczowym







Kolejnym skojarzeniem piernikowym są dla mnie...śledzie, ponieważ uwielbiam korzenną nutę tej wigilijnej potrawy. Do tej pory zawsze używałam mieszanki przypraw (z silnym aromatem mielonych gozdzików i ziela angielskiego). Konkurs "Przepis na Kopernika"  #przepisnakopernika uwolnił moją artystyczną, kuchenną duszę i tak oto ocieram się o geniusz! Pierniki (tutaj najlepiej sprawdzą się Katarzynki) zdecydowanie bardziej podkręcają smak śledzi i jednocześnie dopełniają całe danie! To dzięki ich bogatemu składowi przypraw! Świetnie uzupełniają słodko-leśny smak karmelizowanewj czerwonej cebuli z rozmarynem i opieczonych moreli. Do tego winegret na bazie kwaskowego soku pomarańczowego, musztardy i natki pietruszki i pyszne delicje gotowe. Szczerze mówiąc cieszę się, że tym razem smak świąt przyszedł do mnie wcześniej (kto by chciał czekać do grudnia? ;-)).
Szczerze polecam!





Składniki:
  • 500 g matiasów
  • 1 opakowanie "Katarzynek" Kopernika
  • 6 czerwonych cebul, obranych i pokrojonych w krążki
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 1 gałązka rozmarynu
  • sok z 2 pomarańczy i 1 cytryny
  • 1 łyżeczka musztardy
  • 3 łyżki oleju rzepakowego z pierwszego tłoczenia
  • 2 łyżki natki pietruszki
  • 1 łyżeczka różowego pieprzu
  • 4 morele, pokrojone w kostkę 
Matiasy wymoczyć przez noc w zimnej wodzie, zmieniając wodę conajmniej 2 razy. Pokroić na paski.
Cebulę smażyć z rozmarynem przez ok. 20 minut, na średnim ogniu na 2 łyżkach oleju, mieszać od czasu do czasu. Dodać cukier i ocet jabłkowy, poddusić przez 1 minutę, lekko posolić i odstawić do ostygnięcia. Wyjąć rozmaryn. 
Morele poddusić na nieprzywierającej patelni i ostudzić. 
4 pierniki zetrzeć na tarce o drobnych oczkach (resztę zjeść ze smakiem). 
Sok pomarańczowy i cytrynowy wymieszać z musztardą, olejem, natką, różowym pieprzem. 
W słoiku układać na przemian warstwę cebuli, moreli, śledzi, posypać otartymi piernikami i polać winegretem. Najlepsze będą po ok. 2 dniach od przygotowania (wtedy smaki się uzupełnią). 



Smacznego! 

Powyższy przepis bierze udział w konkursie kulinarnym "Przepis na Kopernika!"
Szczegóły znajdziecie tutaj
Zapraszam do wspólnej zabawy z pysznymi piernikami :-) 

4 stycznia 2017

SZARLOTKA POMARAŃCZOWA Z KREMEM PRALINOWYM

Z moim kuchennym pomocnikiem BRAUN zrobię....Szarlotkę pomarańczową z kremem pralinowym z orzechami laskowymi, ciasteczkiem czekoladowo-orzechowym, czipsem jabłkowym i włoską bezą różaną 






Pomoc w kuchni jest zawsze mile widziana, szczególnie w tym świątecznym czasie. Czasami wystarczą dwie pary malutkich rączek, aby krojenie i mieszanie nabrało innego wymiaru. A jakie wtedy wszystko jest smaczne i brak gymaszenia! 

Jestem dumną mamą moich kuchennych sous chefów i czasami z niedowierzaniem patrzę, jak sobie świetnie radzą. Razem (słowo klucz ;-); Starsza, 3,5 latka, kroi, zaś Młodsza, 15 miesięczna, miesza i wyjada lepsze kąski ;-) Zastanawiam się, czy tak się objawia początek pasji? Czy tak Im zostanie? 
Jednak kuchenny elektryczny pomocnik BRAUN jest nie mniej mile widziany w naszej zaczarowanej kuchni :-) Tylko ON poradzi sobie z tymi cięższymi pracami, jak blendowanie na gładką masę czy drobne kawałki. 

A po mieszaniu, pieczeniu i gotowaniu? Obowiązkowa siesta!!!! :-) 
Szczególnie w okresie świątecznym miło jest usiąść razem z filiżanką kawy i czymś słodkim, wyjątkowym, od serca, upieczonym z miłością. Światełka na choine pięknie świecą i cieszą oczy, z radia płynie ulubiona piosenka, świat na chwilę zwalnia i zatrzymuje się, odpoczywa razem z nami...
Na takie szczególne, wyjątkowe chwile polecam taką szarlotkę z kruchym czekoladowym ciastkiem, kremem pralinowym i bezą różaną. Ten deser flirtuje z klasyką, którą wszyscy znamy z dzieciństwa. Szarlotka nabrała bowiem świątecznego charakteru i pachnie pomarańczą i różami, ale nie tylko, ponieważ smakuje też ciasteczkiem czekoladowym i pysznym kremem pralinowym z praliny z uprażonych i zanurzonych w karmelu orzechów laskowych. Wszystko w pięknej formie kuli, jakby śniegowej, wszak zima za oknem :-) 

Zatem częstujcie się! 




Przepis na 4 porcje

Mus z szarej renety i pomarańczy:

  • 1 kg jabłek "szara reneta"
  • sok z 1 pomarańczy
  • skórka otarta z 1/2 pomarańczy (wcześniej wyparzonej i dokładnie umytej) 
  • cukier trzcinowy do smaku
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 3 łyżeczki żelatyny w proszku zalane 3 łyżkami zimnej wody (na 500 ml musu owocowego)
  • dodatkowo:
  • formy do kulek, ja użyłam 4, każda o pojemności 125 ml 
Jabłka umyć i osuszyć. Obrać, wydrążyć gniazda nasienne i wyrzucić, miąższ pokroić na drobną kostkę i wymieszać z cynamonem. Zagotować z sokiem i skórką pomarańczową i gotować do momentu otrzymania musu (pamiętając o częstym mieszaniu). Doprawić do smaku cukrem trzcinowym. Zblendować i przetrzeć przez gęste sito. 
Odmierzyć 500 ml tak przygotowanego musu, podgrzać i dodać napęczniałą żelatynę Wymieszać do jej rozpuszczenia, ostudzić.  
Przelać do foremek i wstawić na noc do lodówki do stężenia. 
Wyjąć z foremek. Półkule wydrążyć małą łyżeczką, uważając, aby ich nie uszkodzić. 



Środek każdej napełnić kremem pralinowym. Sklejać je ze sobą tworząc kulę. 





Ciasteczka czekoladowo-orzechowe: 

(na ok. 25 sztuk) 
  • 130 g mąki pszennej
  • 30 g kakao
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 40 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 100 g zimnego masła
  • 50 g drobno posiekanych, uprażonych wcześniej i obranych orzechów laskowych
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietanki 30 % tłuszczu
  • 50 g drobno pokrojonej gorzkiej czekolady 
  • 30 g kandyzowanej skórki pomarańczowej (łyżeczkę odłożyć do dekoracji) 
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia i foremki do wycinania ciastek
Suche składniki wymieszać, rozgnieść palcami z masłem tworząc kruszonkę. Dodać żółtka i śmietankę i krótko zagnieść. Rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok 2 mm. Wycinać ciasteczka (u mnie kwiatki i paski). 
Przełożyć na blachę wyłożoną do pieczenia z papierem i schłodzić min. 30 minut. Po tym czasie piec w piekarniku nagrzanym do 180 C przez 15-20 minut (na złoto). Ostudzić. 



Czipsy jabłkowe: 
  • 1 jabłko szara reneta
  • papier do pieczenia
Jabłko umyć, osuszyć i pokroić na cienkie plasterki. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić do piekarnika nagrzanego do 100 C na ok. 30 minut (lub dłużej, do wysuszenia plasterków jabłka). 





Pralina z orzechów laskowych: 
  • 40 g cukru
  • 40 g uprażonych wcześniej i obranych orzechów laskowych
Cukier rozpuścić i lekko skarmelizować (do jasnobrązowego koloru). Zdjąć na chwilę z ognia. 4 orzechy laskowe nabić pojedynczo na wykałaczki, zanurzyć na chwilę w karmelu, następnie zawiesić nad blatem kuchennym (otrzymamy piękne sople karmelowe do ozdoby deseru). Karmel ponownie postawić na ogień, roztopić, dodać pozostałe orzechy laskowe, wymieszać i wylać na papier do pieczenia. Ostudzić. Pokruszyć na kawałki.



Krem pralinowy: 
  • 100 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • 150 g serka mascarpone
  • 50 g praliny orzechowej, zblendowanej na drobne kawałki
Śmietankę zmiksować na krem z mascarpone i pyłem pralinowym. Przełożyć do rękawa cukierniczego. Schłodzić. 



Włoska beza różana:
  • 4 białka (jaja wcześniej sparzyć wrzątkiem)
  • 30 g cukru
  • 160 g cukru
  • 40 g wody
  • 3 łyżki konfitury z płatków dzikiej róży
  • dodatkowo: 
  • termometr cukierniczy
Białka ubić na sztywno z 35 g cukru. W tym czasie pozostały cukier zagotować z wodą i gotować, aż syrop osiągnie temp. 121 C (pomoże w tym termometr cukierniczy). 
Obroty miksera zmniejszyć na minimum i wlać syrop po ściankach miski, zaparzając w ten sposób białka. Od razu zwiększyć obroty i miksować, dopóki białka nie osiągną temp. 40 C. Przed końcem miksowania dodać konfiturę różaną.  
Przełożyć do rękawa cukierniczego. Odłożyć. 



Złożenie deseru: 
Kulę z musu jabłkowego wypełnionego kremem pralinowym ustawić na ciasteczku czekoladowo-orzechowym, wierzch ozdobić małymi kropelkami z bezy włoskiej różanej (najlepiej jest zacząć od dołu) i wierzch opalić palnikiem gazowym. 
Na talerzu ustawić sopel karmelowo-orzechowy, kawałek praliny i odrobinę skórki pomarańczowej. Dodać także piękny czips jabłkowy. 

Od razu podawać.




zBLOGowani.pl

6 grudnia 2016

MAKOWIEC BEZOWO-POMARAŃCZOWY Z RÓŻĄ

Smaki dzieciństwa 



Wypieki świąteczne od wielu lat są moją domeną :-) 
Pamiętam pierwsze ciasto świąteczne przygotowane z Babcią; był to krucho-drożdżowy makowiec z mnóstwem bakalii. Nie mogłam się nadziwić, jak to jest możliwe, że Babcia zdążyła już zrolować pięć cudownie pachnących ciast, a ja nijak nie mogłąm sobie poradzić ze swoim. Czekałam na Jej cierpliwe dłonie i słowa, pokazujące po raz kolejny zawiłą technikę...
Kilka dni przed świętami przygotowywałyśmy kilka rodzajów kruchych ciasteczek, to była Jej tradycja, którą do tej pory podtrzymuje moja Mama. W tym czasie niespecjalnie chciałam spędzać czas nad książkami, ponieważ sercem byłam w kuchni, przy wałku i foremkach do ciasteczek. Często specjalnie prosiłam, żeby Babcia poczekała na mnie  z pieczeniem. I zawsze czekała! 
Królowały amoniaczki (ukochane przez Babcię), maszynkowce, klawisze, doryjki i "sto razy bite". Zajadaliśmy się nimi (ukradkiem ;-)) przed świętami i po świętach. Do Babci chodziliśmy na popołudniową, poświąteczną herbatkę, licząc przy okazji i wypatrując smakołyków. 
Mam szczęście, bo stary zeszyt z przepisami Babci, różnymi zapiskami z przeróżnych kursów i szkoleń, jest w moim posiadaniu i często do niego zaglądam :-) 
Oprócz wspomnianych ciasteczek królowały serniki i makowce. A przed wieczerzą wigilijną Babcia robiła pączki (!) lub racuszki. Takie smaki pamiętam z wczesnego dzieciństwa. 
Pózniej pojawiły się cytrusy i marcepan. A wraz z nimi torty i przekładańce. To też nieodłączny element tych świąt. 
Odkąd jestem mamą staram się dbać o to, żeby posiłki przygotowywać razem, w zabawie i śmiechu, bez stresu. To czas dla nas i z nami. To my tworzymy dzieciństwo naszych Dzieci, ich smaki i wspomnienia. Zauważyłam, że nawet 14 miesięczny bobas lubi spędzać czas w kuchni ze swoją starszą siostrą. Byle razem :-) Tradycyjnie, jak co roku, pieczmy rogale na Św. Marcina, pierniczki, pierniki i ciasteczka na Boże Narodzenie oraz chałki i baby na Wielkanoć. Oprócz tego torciki i inne frykasy. Każdego roku, oprócz tradycyjnych wypieków, robimy coś nowego, smacznego, dającego pole do popisu i rozwoju fantazji Trzylatki i Małej Pomocnicy. I tradycją jest już w naszym domu ta beza makowcowa, pieczona drugi raz. Wszyscy się nią zachwycają i znika w oka mgnieniu. 
To tradycyjne smaki zamknięte w nowym wydaniu. Spód bezowo-makowy z czekoladą, bakaliami i marcepanem, przełożony jest kremem pomarańczowym na bazie orange curdu i przykryty bezą waniliowo-różaną. Do tego krem na wierzchu i kilka garści, od serca, kolorowych posypek (w tym przypadku zachowanie zdrowego umiaru jest zabronione, ponieważ liczy się dobra zabawa i inwencja dziecięca) Decorada :-) 

Moje Dziewczynki nazwały ten tort "Śnieżnym Zamkiem Księżniczek" i muszę przyznać, że mają  rację. 

Całośc puszysta i biała jak zimowy śnieg. Lekka. Niebanalna. Majestatyczna. Baśniowa. Dziecięca. Radosna. Zachwycająca każdym kawałkiem. 

I tak sobie myślę, że dzięki takiemu wspólnemu pieczeniu z Dziećmi możemy na nowo odnalezć w sobie Dziecko! Czego i Wam życzę! Czas  to najlepsze, co możecie podarowac Bliskim! A więc do dzieła! 
Miłego pieczenia i dekorowania!




Bezy (2 sztuki): 
  • 300 g cukru
  • 6 białek
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 1 łyżeczka octu winnego
  • 1 łyżeczka mąki kukurydzianej
  • papier do pieczenia
  • dodatkowo:
  • 2 łyżeczki konfitury z płatków dzikiej róży
  • 20 g kakao w proszku (bez cukru)
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 30 g orzechów włoskich
  • 30 g orzechów laskowych
  • 20 g skórki pomarańczowej
  • 20 g drobno pokrojonego marcepanu
  • 30 g niebieskiego maku
  • 2 opakowania posypki Decorada Delecty małe piegi 

Orzechy uprażyć (oddzielnie), na suchej patelni, obrać i drobno pokroić lub zmiksować pulsacyjnie w malakserze. Mak krótko podprażyć. Ostudzić. Czekoladę drobno pokroić. Wymieszać kakao z makiem, orzechami, skórką, czekoladą i marcepanem. Odłożyć. 


Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodawać po łyżce cukier i ciągle ubijać, dopóki masa nie stanie się sztywna i błyszcząca (cukier powinien się rozpuścić). 
Dodać ocet, pastę waniliową  i mąkę kukurydzianą, dokładnie, ale delikatnie wymieszać na najmniejszych obrotach miksera. Podzielić na 2 części. Do jednej dodać konfiturę i delikatnie wymieszać. Do drugiej wsypać mieszankę suchych składników i też delikatnie wymieszać. Przełożyć do oddzielnych rękawów do pieczenia. 
Piekarnik nagrzać do temperatury 160 ºC.
Na papierze do pieczenia narysować ołówkiem 2 koła o średnicy ok. 20 cm, oddalonych od siebie o 5 cm. Położyć na blachę do pieczenia.  
Masy wyłożyć na papier z narysowanymi kołami, dla ułatwienia w środek można wstawić kieliszek i dookoła niego szprycować masę.
Wstawić do gorącego piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 120 ºC.
Piec, a raczej suszyć bezy przez ok. 1,5 godziny do 2 godzin (do momentu uzyskania chrupkości). 
Piekarnik wyłączyć, uchylić drzwiczki i pozostawić bezy na kolejne 30 minut. 
Ostudzić na kratce kuchennej. 
Delikatnie, podważając nożem, zdjąć bezy. 

Krem i bezy można przygotować dzień wcześniej. Bezy należy przechowywać w szczelnym pojemniku, a krem w lodówce. 






Krem pomarańczowy (orange curd): 
  • 2 duże i świeże jajka
  • 70 g cukru
  • skórka otarta z 1 pomarańczy (umytej i wyparzonej, bez białych części) 
  • 70 ml soku z pomarańczy 
  • 20 ml soku z cytryny 
  • 80 g masła, pociętego na małe kawałki 


Jajka sparzyć wrzącą wodą i dokładnie umyć. 
W rondlu z grubym dnem ubić jajka z cukrem na puszystą masę (ok. 3 minuty). 
Następnie dodać skórkę i sok z cytryny i pomarańczy, wymieszać. 
Całość postawić na średnim ogniu i ciągle mieszając doprowadzić do zgęstnienia masy i jej wrzenia (powinna mieć konsystencję lekkiego budyniu), zdjąć z ognia.
Teraz, kawałek po kawałku, dodać masło i ciągle mieszać, dodając następną porcję po stopieniu i dokładnym wymieszaniu poprzedniej. 
Masę ostudzić w zimnej kąpieli wodnej, szczelnie zakryć folią i wstawić do lodówki na 2 godziny. 



Krem pomarańczowy:
  • 200 g serka mascarpone
  • 100 ml śmietanki 30% tłuszczu, bardzo mocno schłodzonej
  • cały orange curd


Serek mascarpone przełożyć do miski, dodać śmietankę i ubić mikserem przez 1 minutę. 
Następnie dodać orange curd i ponownie zmiksować przez 2 minuty. Przełożyć do rękawa cukierniczego. 
Złożyć torcik. 

Bezę makowcową wyłożyć na paterę, na to połowę kremu. Przykryć bezą różaną i wyłożyć resztę kremu. Ozdobić ciasteczkami udekorowanymi posypką Decorada, dodatkową skórką pomarańczową i posypką Decorada. 




Kruche ciasteczka kardamonowo-maślane: 
(na ok. 25 sztuk)

  • 160 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 40 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 100 g zimnego masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietanki 30 % tłuszczu
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu 
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia i foremki do wycinania ciastek
  • biała czekolada rozpuszczona w kąpieli wodnej
  • posypki Decorada Delecta


Suche składniki wymieszać, rozgnieść palcami z masłem tworząc kruszonkę. Dodać żółka i śmietankę i krótko zagnieść. Rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok 2 mm. Wycinać ciasteczka (dowolne, u mnie choinki). 
Przełożyć na blachę wyłożoną do pieczenia z papierem i schłodzić min. 30 minut. Po tym czasie piec w piekarniku nagrzanym do 180 C przez 15-20 minut (na złoto). Ostudzić. Posmarować polewą z białej czekolady i udekorować posypkami Decorada Delecty. Odłożyć do zastygnięcia polewy. 





Przepis na wypiek… ot tak… prosto z serca!

13 listopada 2015

WANILIOWY SERNIK Z MUSEM Z GRUSZEK I ZIELONEJ HERBATY

Na spodzie brownie z gorzką czekoladą i polewą z białej czekolady, pachnącej kwiatami dzikiej róży 




Sernik inny od wszystkich i wyjątkowy, łączący wszystkie moje ulubione smaki: wilgotny spód z brownie z gorzkiej czekolady, do tego gruba warstwa kremowego, waniliowego sernika i gruszkowy mus z zieloną herbatą matcha. Aha, i polewa z białej czekolady z zanurzonymi w niej płatkami kwiatów dzikiej róży :-) 

Spróbujcie, naprawdę warto! Na wyjątkowe okazje :-) 




Spód brownie: 
  • 100 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady (o zawartości kakao min. 70 %) 
  • 2 jajka, duże
  • 1/4 łyżeczki soli morskiej
  • 80 g brązowego cukru
  • 50 g mąki pszennej zwykłej
  • 50 g mąki pszennej razowej
  • 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • dodatkowo:
  • tortownica o średnicy 20 cm
  • papier do pieczenia
  • odrobina masła do tortownicy

Masło i czekoladę przełożyć do miski, tę ustawić nad garnkiem z wrzącą wodą (w taki sposób, aby woda nie dotykała dna miski), mieszać od czasu do czasu, aż całość będzie płynna. Lekko ostudzić. 
W międzyczasie piekarnik rozgrzać do 185 C. 
W dużej misce ubić jajka z cukrem i solą, aż staną się białe i puszyste. 
Dodać do nich przesianą mąki z proszkiem do pieczenia i mieszaninę masła i czekolady. Delikatnie wymieszać (na najmniejszych obrotach miksera). 
Brzegi tortownicy posmarować masłem, a dno wyłożyć papierem do pieczenia. 
Ciasto przelać do tak przygotowanej formy.
Wstawić do piekarnika i piec przez ok. 15 minut, aż wykałaczka wbita w środek ciasta będzie sucha (ciasto może trochę opaść po wyjęciu z piekarnika, ale jest to normalne dla brownies). 
Wyjąć na kratkę kuchenną. 


Masa serowa: 
  • 700 g sera półtłustego dwukrotnie zmielonego
  • 180 g cukru
  • 4 jajka
  • 3 żółtka
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej (lub 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią)

Przy pomocy miksera utrzeć ser z cukrem. Następnie dodać jajka, żółtka, pastę waniliową, całość ucierać przez ok. 4 minuty. 
Wyłożyć zewnętrzną część schłodzonej tortownicy podwójną warstwą folii aluminiowej w taki sposób, aby zakrywała cały spód i boki formy, czynność powtórzyć (warstwa folii powinna być bardzo szczelna, aby woda nie zmoczyła ciasta). 
Tak przygotowaną tortownicę wstawić do większej formy do pieczenia. 

Zagotować ok. 2 litry wody. 

Przelać masę serową na schłodzony spód brownie.
Gorącą wodę wlać do formy do pieczenia dookoła sernika tworząc "kąpiel" (woda powinna sięgać połowy wysokości tortownicy, dzięki temu łatwiej będzie całość wyjąć z piekarnika po upieczeniu)
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 40 minut. 

Całość powinna być lekko ścięta. 


Mus gruszkowy: 
  • 3 duże, dojrzałe gruszki
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 4 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżeczki pektyny amidowanej (użyłam cytrusowej, do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością) 
  • 1 łyżeczka herbaty zielonej matcha (rozpuszczalnej) 
Gruszki obrać, skropić sokiem z cytryny. 
Przełożyć do rondelka z grubym dnem, dodać cukier i zagotować, od czasu do czasu mieszając. Zmiksować na gładkie puree. Odmierzyć 450 ml. Dodać pektynę i jeszcze raz zagotować. Dodać herbatę matcha i dokładnie wymieszać. 
Tężejący mus wyłożyć na wierzch sernika w tortownicy. Poczekać do stężenia i polać polewą z białej czekolady. 


Polewa z białej czekolady: 
  • 150 g białej czekolady
  • 50 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • 50 g masła
Śmietankę zagotować, zdjąć z ognia, dodać do niej połamaną na kawałki białą czekoladę. Poczekać 2 minuty, zwymieszać (czekolada powinna się całkowicie rozpuścić). Wmieszać masło. 
Polać wierzch musu gruszkowego. Posypać płatkami dzikiej róży lub herbatą matcha (opcjonalnie). 




2 stycznia 2015

ROLADA CZEKOLADOWA NA MAKSA

z biszkoptem kakaowym, kremem czekoladowym i czekoladową polewą :-) 




Dziś będzie szybko i na temat! 

Ciasto dla prawdziwych czekoladoholików, bo aż potrójnie czekoladowe, z lekką nutą najlepszych wiśni nadwiślańskich z przepysznej konfitury (dziękuję kampanii Trzy Znaki Smaku za przepyszną paczkę pełną smakołyków z najwyższej półki, od najlepszych, polskich dostawców!). 
Polecam, bo robi się na prawdę szybko, a efekt murowany! 


Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Mnóstwa kulinarnych doznań i odkryć nowych smaków :-) 




Biszkopt kakaowy:
  • 3 duże jajka, oddzielnie białka i żółtka
  • szczypta soli
  • 100 g cukru
  • 40 g mąki pszennej
  • 40 g kakao
  • 25 g mąki ziemniaczanej
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • papier do pieczenia (dobrej jakości, najlepszy pergamin brązowy) 
  • duża blacha piekarnikowa (45 cm x 40 cm) 


Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. 
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. 
Łyżka po łyżce dodawać cukier, ubijać przez 6 minut, aż masa wyraźnie się napowietrzy i zgęstnieje.  
Teraz kolejno dodać żółtka, ubijać przez następne 5 minut. 
Mąkę pszenną wymieszać z kakao , mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia. 
Przesiać do masy jajecznej.
Wymieszać łopatką (delikatnie, aby masa nie straciła powietrza i była puszysta). 
Przełożyć do przygotowanej blachy, delikatnie i równomiernie rozsmarować na całej powierzchni. Wstawić do średnio nagrzanego piekarnika i piec w temp. 175 ºC przez ok. 10 minut (ciasto powinno odstawać od brzegów). 
Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest upieczone (patyczek wyjęty z ciasta powinien być suchy).
Wystudzić na kratce kuchennej przez 5 minut. 
Biszkopt delikatnie zwinąć wzdłuż dłuższego brzegu (nie zdejmując papieru do pieczenia)
Pozostawić do ostudzenia (ok. 1,5 godziny, może zostać do następnego dnia). 


Poncz wiśniowy:


  • 80 ml zimnej, przegotowanej wody
  • 70 ml soku wiśniowego
  • 30 ml wódki lub nalewki wiśniowej (opcjonalnie)

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. 



Krem czekoladowy:
  • 200 g serka mascarpone
  • 200 ml śmietanki 30% tłuszczu, bardzo mocno schłodzonej
  • 100 g czekolady gorzkiej
  • 60 g czekolady mlecznej
  • dodatkowo:
  • mały słoiczek konfitury wiśniowej

Śmietankę zagotować, zestawić z ognia, dodać połamaną czekoladę i odstawić na 3 minuty. Po tym czasie wymieszać, do otrzymania jednolitej masy i schłodzić przez 30 minut.

Serek mascarpone przełożyć do miski, dodać śmietankę czekoladową i ubić mikserem przez 1 minutę. 
Od razu złożyć roladę:
ciasto biszkoptowe delikatnie odwinąć z papieru.
Położyć na stolnicy lub desce.

Równomiernie nasączyć ponczem. 
Posmarować konfiturą i przygotowanym kremem, zwinąć wzdłuż dłuższego boku. 
Wstawić do lodówki na 30 minut do schłodzenia.
Polać polewą czekoladową.  Schłodzić. 
Kroić bardzo ostrym nożem.  


Polewa czekoladowo-likierowa:
  • 75 g gorzkiej czekolady
  • 75 g mlecznej czekolady
  • 80 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • 50 ml likieru czekoladowego (można pominąć) 
  • 1 łyżka miodu
  • 60 g masła

Czekolady połamać na drobne kawałki i przełożyć do rondelka z grubym dnem. Rondelek ustawić nad garnkiem z wrzącą wodą w taki sposób, aby woda nie dotykała dna. 
Podgrzewać na wolnym ogniu, do stopienia się całości.
W międzyczasie śmietankę zagotować.
Kiedy czekolada się stopi zdjąć ją z kąpieli i wlać do niej gorącą śmietankę, cały czas mieszając. Następnie od razu dodać miód, likier i połowę masła. Wymieszać do połączenia.
Dodać pozostałe masło i mieszać do rozpuszczenia i połączenia.
Polać roladę. 



Smacznego! 

16 grudnia 2014

KEKS OWOCOWY

Taki, jaki pamiętacie z dzieciństwa :-) 



Świetny pomysł na prezent dla przyjaciół, znajomej pani w sklepie czy listonosza :-) 

Na pewno każdy z Was pamięta ten smakołyk z dzieciństwa i jadł go nie raz. Ja uwielbiałam jedzić do mojej Cioci, która była mistrzynią w tego typu wypiekach i zawszem już od drzwi, pytałam, czy upiekła keks :-) 
Niezwykle prosty, bezproblemowy i wyjątkowo świąteczny. Należy do tej grupy ciast, w których smak dojrzewa z czasem, więc można upiec na kilka dni przed świętami. 
Przed pieczeniem warto zaopatrzyć się w dobrej jakości bakalie, których mamy teraz taki wybór, że ciocine rodzynki i farbowaną skórkę pomarańczową możemy zastąpić swoimi ulubionymi, naturalnymi bakaliami, np. żurawiną, wiśniami, morelami suszonymi na słońcu (które nie są pomarańczowe, a brązowe, a to dzięki temu, że nie zawierają niepotrzebnych konserwantów), figami, morwą i innymi. 
Krakusom polecam sklep "Blisko Natury - Blisko Ciebie" na Placu Imbramowskim, gdzie w miłej atmosferze można zrobić zakupy :-) Znajdziecie tam wiele ciekawych składników do świątecznych wypieków :-)



A zatem do pieczenia!

Składniki:
(na jeden keks o długości ok. 22 cm) 

  • 150 g owoców suszonych (dajcie swoje ulubione, ja wybrałam żurawinę, morelę, skórkę pomelo i garstkę orzechów włoskich)
  • 3 łyżki wódki
  • 3 jajka
  • 100 g cukru
  • 150 g maki pszennej
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 130 g masła, stopionego i ostudzonego
  • skórka otarta z 1/2 pomarańczy i 1/2 cytryny (dokładnie umytych i wyparzonych) 
  • szczypta soli
  • papier do pieczenia do formy keksówki

Owoce pokroić na drobne kawałki, zalać wódką i odstawić na 1 godzinę (lub całą noc). 
Piekarnik włączyć i ustawić temp. 175 C. 
Formę keksową wyłożyć papierem do pieczenia. 
Jajka utrzeć z solą i cukrem na białą i puszystą masę. Dolać stopione masło, dodać owoce (razem z pozostałą wódką) i skórki otarte z cytryny i pomarańczy, przesiać mąkę z proszkiem. Dokładnie wymieszać. 
Przełożyć do formy i piec przez ok. 45-50 minut, aż wykałaczka wbita w środek ciasta po wyjęciu będzie sucha. 

Ostudzić na kratce kuchennej. Przechowywać w chłodnym miejscu, szczelnie zawiniętę w papier pergaminowy. Można polać ulubiona polewą (dzięki temu keks pozostanie dłużej świeży) lub posypać cukrem pudrem. 


Smacznego! 

Słodki Prezent

"KOLIBER" BANANOWO-GRUSZKOWY Z MĄKĄ ORKISZOWĄ I PRZYPRAWAMI KORZENNYMI

Pyszny, wilgotny tort z ciasta bananowo-gruszkowego z przyprawami korzennymi, przełożony konfiturą morelową i masą serowo-cytrynową, oblany polewą z prawdziwej czekolady, ozdobiony płatkami migdałowymi - szybka alternatywa dla piernika 


Jedząc dokładkę tego pysznego ciasta doszłam do wniosku, że z powodzeniem może udawać świąteczny piernik (jeśli w Waszej lodówce nie dojrzewa ciasto, bo nie planowaliście piernika w tym roku). 
Jest bardzo miękkie, niezwykle aromatyczne i rozpływające się w ustach, a dodatek przyprawy do piernika sprawia, że podczas pieczenia w domu panuje złudzenie, że to piernik tak pachnie. Najlepsze jest dopiero po przełożeniu konfiturą, powidłami lub kremem i dzięki tym dodatkom zyskuje na smaku w kolejnych dniach. Ciasto na bananach i oleju rzepakowym, z dodatkiem razowej mąki na pewno spodoba się dbającym o linię, więc warto się skusić! 
Polecam! 




Składniki: 
  • 3 jajka, białka i żółtka oddzielnie
  • 120 g cukru brązowego
  • 3 łyżki wody
  • szczypta soli morskiej
  • 100 g mąki razowej orkiszowej
  • 200 g mąki pszennej tortowej
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki kardamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków (lub zamiast tych 3 przypraw 2 łyżeczki gotowej przyprawy do piernika)
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 100 g bardzo dojrzałych bananów (zważonych po obraniu)
  • 100 g dojrzałej gruszki (zważonej po obraniu i wyjęciu gniazda nasiennego)
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 200 ml oleju rzepakowego
  • 2 tortownice o średnicy 20 cm
  • papier do pieczenia
Białka ubić na sztywno z solą, odstawić. 
Banany zmiksować z gruszką i sokiem z cytryny na gładką masę. 
Żółtka utrzeć z cukrem i wodą na białą i puszystą masę. 
Mąki wymieszać z cynamonem, kardamonem, goździkami i proszkiem do pieczenia, przesiać do masy jajecznej. Dodać zmiksowane owoce, wlać olej. Wszystko dokładnie wymieszać szpatułką. 
Wmieszać ubite białka. 
Piekarnik włączyć, ustawić temperaturę 180 C. 
Ciasto przełożyć do tortownic wyłożonych papierem do pieczenia i piec przez ok. 30 minut, aż patyczek włożony w środek ciasta będzie suchy po wyjęciu. 
Ostudzić na kratce kuchennej. 
Każdy placek przeciąć poziomo na dwie części. 



Masa serowo-cytrynowa:
  • 200 g serka mascarpone
  • 120 g serka waniliowego homogenizowanego (gęstego)
  • skórka otarta z połowy dokładnie umytej cytryny
  • dodatkowo:
  • 200 g konfitury morelowej lub powideł śliwkowych 
  • prażone płatki migdałowe do przybrania (ok. 100 g) 
  • 100 g gorzkiej i 50 g mlecznej czekolady
  • 50 ml mleka 3,2 % tł.
Mascarpone wymieszać z serkiem waniliowym i skórką cytrynową. 


Złożenie:
Na paterę wyłożyć pierwszy blat ciasta, posmarować 1/3 części konfitury morelowej, przykryć drugim blatem.
Ten posmarować 1/3 konfitury i 1/3 kremu cytrynowego. Przykryć trzecim blatem.
Posmarować resztą konfitury i 1/3 kremu. Przykryć ostatnim blatem. Wierzch i boki posmarować kremem. Schłodzić w lodówce. 

Przygotować polewę czekoladową:
Mleko zagotować. Zestawić z ognia. Dodać połamaną czekoladę i mieszać, do jej rozpuszczenia. 
Polać wierzch i posmarować boki ciasta. 
Udekorować prażonym i płatkami migdałowymi. 

Ciasto jest bardzo wilgotne, ale jednocześnie puszyste i bardzo długo świeże. Najlepiej smakuje po nocnym chłodzeniu w lodówce. Z każdym dniem zyskuje na smaku. 




Smacznego! 



Korzenne przysmaki Wigilia 2014
zBLOGowani.pl