Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różany smak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Różany smak. Pokaż wszystkie posty

21 sierpnia 2017

PIERNIKOWE TIRAMISU MALINOWO-RÓŻANE


Pierniki namoczone w aromatycznej kawie i delikatny, pachnący latem krem 




Pierniki kojarzą mi się rodzinnie, z moją Mamą i Babcią. I to nie z powodu wspólnego wypiekania tych bożonarodzeniowych smakołyków, ponieważ dopiero od kilku lat istnieje w moim rodzinnym domu taka tradycja; przed nią, podczas wieczerzy wigilijnej, zajadaliśmy ciastem miodowym pieczonym przez Babcię. Od kilku lat, na początku listopada, nastawiamy prawdziwe dojrzewające ciasto na pierniki, aby w grudniu cieszyc się ich domowym smakiem i aromatem wypełnijącym  każdy zakamarek domu. I jak co roku, albo to Mama mnie przypomina, że to już "ten" czas, albo jest na odwrót :-) 
A skojarzenie piernikowe jest tak silne ze względu na to, że jeszcze podczas studiów odkryłam na krakowskim Rynku Głównym cudowny sklep z toruńskimi piernikami Kopernika. I kupowałam ich bardzo dużo, szczególnie przed podróżą do domu, aby następnie rozdawać je w formie małych prezentów. Mama zawsze wybierała małe pierniczki Uszatki w glazurze (część suwenirów skrzętnie chomikowała, aby jeszcze po moim wyjezdzie cieszyć się małą słoką przekąską do popołudniowej kawy). Wiem, zaraz powiecie, że to mało krakowska tradycja, ale za to jaka pyszna! Owszem, razem z piernikami woziłam obwarzanki krakowskie, które równie mocno cieszyły podniebienia mojej zamojskiej rodziny :-)  I pierniki, i obwarzanki, jemy przez okrągły rok! 
Jako, że pierniki świetnie łączą się z mocna kawą, wpadłam na pomysł zastąpienia nimi biszkoptów w moim oryginalnym przepisie na tiramisu. 
Wszyscy, którzy uważnie śledzą mojego bloga, wiedzą, że jestem różoholiczką i dobrze mi z tym :-) 
Także na pewno spodziewaliście się, że i tym razem wykorzystam ten cudowny smak! Do tego sezonowe, własnoręcznie zerwane maliny z ogrodu Rodziców i pyszny deser gotowy! 
Pierniki rozmoczone w kawie grają tu pierwsze skrzypce. Pomiędzy nimi jest pyszny, delikatny krem malinowo-różany (na bazie malinowo-różanego curdu i mascarpone, bez surowych żółtek) i warstwy kakao. Rozkosz! 
Przepis jest idealny do przygotowania i zaangażowania dzieci - moje świetnie się przy tym bawiły; samodzielnie układały poszczególne wartswy deseru, a w wersji dla dzieci pierniczki Uszatki glazurowane moczyły w soku malinowym (jak to zwykle bywa część warstw znikała przed złożeniem deseru, ale ja uwielbiam patrzeć jak Dziewczynki wspólnie coś komponują i się przy tym cieszą). Szybki i niezawodny deser pełen smaku. 
Zdecydowanie polecam! To hit tego lata! 



Składniki:
(na 4 porcje, czas przygotowania: 30 minut)
  • Malinowo-różany curd:
  • szklanka malin
  • 1/3 szklanki wody
  • 6 łyżek cukru trzcinowego
  • 2 łyżeczki konfitury z płatków dzikiej róży
  • 4 żółtka
  • 30 g oleju kokosowego virgin
  • dodatkowo:
  • 250 g mascarpone, zimnego
  • 250 ml śmietanki 30% tł. dobrze schłodzonej
  • szklanka mocnego naparu kawy, schłodzonego
  • 1 opakowanie pierniczków lukrowanych Uszatków Kopernika
  • ok. 2 łyżeczki kakao 
  • maliny, pistacje, płatki dzikiej róży i karmel (do dekoracji) 




Maliny, wodę, konfiturę różaną i połowę cukru zagotować i przetrzeć przez sitko (oddzielone pestki można zjeść ze smakiem ;-)), przelać z powrotem do garnka i zagotować. W międzyczasie żółtka utrzeć z pozostałym cukrem na białą i puszystą masę. Powoli wlać do niej gorące maliny i dokładnie mieszając zagotować. Od razu zdjąć z ognia i studząc w kąpieli wodnej z lodem dodać olej kokosowy i mieszać do jego rozpuszczenia i całkowitego wystudzenia curdu. Wstawić do lodówki.
Śmietankę i mascarpone ubić na sztywno. Dodać całość przygotowanego wcześniej malinowo-różanego curdu i jeszcze raz zmiksować na gładki krem. Przełożyć do rękawa cukeirniczego i składać deser. 
Do 4 szklanek wykładać po kolei warstwę pierniczków namoczonych w kawie (w wersji dla dzieci moczyć je w soku malinowym), na to warstwę kremu różano-malinowego i posypać warstwą kakao. Na to jeszcze raz warstwa pierniczków, kremu i kakao. Najlepiej smakuje schłodzony. 
Dodatkowo ozdobiłam wierzch karmelową kratką (150 g cukru trzcinowego karmelizuję, lekko studzę i kiedy jest jeszcze płynny wylewam łyżeczką na warstwę papieru do pieczenia tworząc dowolne ozdoby, tutaj delikatną kratkę), malinami, płatkami i pistacjami. 










Powyższy przepis bierze udział w konkursie kulinarnym "Przepis na Kopernika!" #przepisnakopernika
Szczegóły znajdziecie tutaj
Zapraszam do wspólnej zabawy z pysznymi piernikami :-) 

13 lipca 2017

CHAŁKA RÓŻANA Z JAGODAMI

i kruszonką migdałową




Czarne jagody po prostu uwielbiam. Mogłabym je jeść codziennie, tak cudownie kojarzą się z latem i dziecięcą beztroską. 
Zauważyłam, że zyskują dodatkowego smaku po upieczeniu, kiedy soki wylewają się z drożdżówki czy takiej oto chałki. A jeszcze fajniej grają ze zmysłami, gdy połączy się je z płatkami dzikiej róży...Do tego kubek mleka i letnia kolacja gotowa! 

Spróbujcie! To hit tego lata!




Składniki ciasta drożdżowego:
(na 2 dość duże chałki)

  • 400 g mąki pszennej (użyłam tortowej)
  • 100 g mąki pszennej orkiszowej
  • 250 ml mleka kokosowego dobrej jakości
  • 15 g świeżych drożdży
  • 80 g cukru trzcinowego
  • 60 g masła
  • 60 g oleju kokosowego
  • 1 jajko
  • 3 żółtka
  • 1 łyżka spirytusu
  • szczypta soli
  • dodatkowo: 
  • 1 jajko do posmarowania wierzchu
  • papier do pieczenia 
  • kubek czarnych jagód
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 6 łyżek konfitury z płatków dzikiej róży

Masło roztopić z olejem kokosowym, ostudzić do temperatury pokojowej (nie może być gorące).

Mleko podgrzać do letniej temperatury, dodać cukier i drożdże, dokładnie wymieszać. 
Odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut (w tym czasie powinny zacząć pracować). 
Jajko ubić z żółtkami, odstawić. 
Mąki przesiać do dużej miski, dodać szczyptę soli, rozczyn, masę jajeczną, masło, alkohol. 
Całość wyrabiać przez ok. 10 minut, aż ciasto stanie się elastyczne i będzie lśniące. 
W razie potrzeby dodać odrobinę mąki lub mleka. 
Uformować kulę, włożyć do miski, przykryć wilgotną ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu na ok. 1,5 godziny. 

W międzyczasie piekarnik rozgrzać do 180 º C. 


Ciasto wyłożyć na podsypaną mąką stolnicę, podzielić na 2 części, następnie każdą z nich na 3 części (na jedną chałkę potrzebujemy 3 wałków).


Jagody delikatnie wymieszać z mąką ziemniaczaną i cukrem. 
Z każdej części ciasta uformować wałek o długości ok. 25 cm, następnie rozwałkować na płasko, a na środek (wzdłuż) wyłożyć łyżkę konfitury i część jagód. Brzegi zlepić, zamykając nadzienie w środku. Tak przygotować 3 wałeczki z ciasta, następnie zapleść jak warkocz.
W ten sam sposób przygotować drugą chałkę. 

Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 20 minut. 
Po tym czasie wierzch delikatnie posmarować jajkiem i posypać kruszonką. 
Wstawić do nagrzanego do 180 ºC  piekarnika i piec przez ok. 25-30 minut, aż chałki będą złote z wierzchu. 
Odstawić na kratkę kuchenną do ostygnięcia. 
Przed podaniem posypać cukrem pudrem. 


Kruszonka:
  • 30 g masła
  • 20 g oleju kokosowego
  • 40 g mielonych migdałów
  • 40 g cukru trzcinowego
  • 40 g mąki
Mąkę przesiać do miski, dodać cukier i migdały, dokładnie wymieszać. 
Dodać masło i olej kokosowy i szybko rozgnieść palcami, do uzyskania grudkowatej kruszonki. 
Wysypać na wierzch chałek. 

22 czerwca 2017

TARTA POZIOMKOWA Z GALARETKĄ RÓŻANĄ

i słodkim kremem waniliowo-migdałowym z nutą kokosową



Odkąd zostałam mamą staram się, jeszcze bardziej niż wcześniej, szukać zdrowych produktów i takich samych posiłków, w tym słodyczy. Zdrowy to dla mnie taki skladnik, który dostarcza dobrych tłuszczów i dobrej energii, po zjedzeniu którego czujemy się lekko i zwiewnie. Znalezienie takich dobrodziejstw nie wydaje się dziś trudne, jednak ważne, by korzystać z nich z głową i umiarem, by nie stracić smaku i przyjemności z gotowania i jedzenia. 

Rzadko zdarza mi się kupować gotowce, ponieważ lubię wiedzieć, co jem, i zdecydowanie więcej radości mam ze wspólnego przygotowywania posiłków i deserów, a następnie radosnego dzielenia się nimi przy stole. Spotkało mnie to ogromne szczęście, że moje Córy chętnie pomagają w kuchni, ucząc się jednocześnie rodzinnych smaków i zapachów. Chciałabym, żeby dom kojarzył im się ciepło, z miłością i przytulaniem, z zapachem świeżo pieczonego chleba, domowymi obiadami i niespiesznymi chwilami przy stole, zabawą i śmiechem. To może być ich najważniejsza skarbnica, z której będą czerpać przez całe swoje dorosłe życie...
Na fali mody na zdrowe życie nie wykreśliłam całkowicie białego cukru z jadłospisu, ale używam go z głową. Dużo eksperymentuję w kuchni i bardzo to lubię :-) Część porcji cukru w deserach zamieniam na naturalnie występujące cukry w figach i morelach, wzmacniając uczucie słodyczy cynamonem lub kardamonem. 
W lecie mam ułatwione zadanie, ponieważ stragany oferują nam całe bogactwo słodkich owoców i warzyw i dzięki nim możemy rozsądnie zaplanować posiłki z podwójnymi korzyściami dla ciała i ducha (porcja warzyw i owoców, a dodatkowo naturalnych cukrów zaspokajających ochotę "na coś słodkiego"). 
Taki jest też ten deser: spód to kakaowe kruche ciasto z razowej mąki ze zdrowymi tłuszczami i migdałami, słodzony cukrem Diamant, figami i cynamonem. Do tego lekki jak chmurka krem waniliowy z migdałami i mlekiem kokosowym. Do tego wierzch wieńczą słodziutkie poziomki i cienka warstwa galaretki różanej. 
Dla mnie nie trzeba nic więcej do szczęścia! 



A po pysznym obiedzie przyda się rozluzniający spacer lub zabawa w piaskownicy, czyli dla każdego coś dobrego :-) 
Cukier różany:

  • 100 g cukru białego Diamant
  • garść płątków ekologicznej dzikiej róży
Cukier zmiksować z przebranymi płatkami dzikiej róży, przesypać do szczelnie zamykanego słoiczka i używać do aromatyzowania deserów (dość oszczędnie, ponieważ jest bardzo aromatyczny). 



Składniki ciasta: 
  • 120 g mąki orkiszowej razowej (z drobnego przemiału)
  • szczypta soli morskiej
  • 80 g zmielonych migdałów
  • duża szczypta cynamonu
  • 25 g kakao
  • 50 g cukru marki Diamant (Pfeifer & Langen Polska)
  • 4 figi, miękkie (jeśli są twarde to wystarczy je namoczyć przez godzinę we wrzątku)
  • 40 g masła, schłodzonego
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 3 łyżki oleju kokosowego virgin
  • 2 żółtka dużych jajek
  • papier do pieczenia
  • forma do tarty (moja ma boki 6 cm x 20 cm)


Figi zmiksować na puree. Mąkę, cynamon, migdały, figi, cukier biały Diamant i kakao wymieszać, dodać pokrojone w kostkę zimne masło, wlać oliwę z oliwek, olej kokosowy, dodać sól i rozdrobnić palcami, do uzyskania kruszonki. 
Dodać żółtka i bardzo szybko zagnieść ciasto. Rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia, ciastem razem ze spodnim arkuszem papieru wyłożyć formę (dno i boki), naddatki ściąć nożem (upiec obok tarty i zjeść ze smakiem). 
Szczelnie owinąć folią i włożyć do lodówki do schłodzenia (na minimum 2 godziny, można na całą noc).
Ponakłuwać widelcem. 
Piekarnik rozgrzać do 180 C. 
Wstawić formę z ciastem i podpiec przez ok. 25 minut.
Wyjąć z piekarnika, ostudzić. 




Krem waniliowo-migdałowy:
  • 250 ml dobrego mleka kokosowego (w razie potrzeby można zastąpić zwykłym)
  • 2 żółtka
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 4 łyżki drobno zmielonych migdałów
  • 50 g cukru białego Diamant
  • 2 łyżeczki żelatyny namoczone w 2 łyżkach zimnej wody
  • 200 ml śmietanki kremówki (min. 30% tł.)
  • dodatkowo:
  • ok. szklanka poziomek (umytych i osuszonych)
Żółtka utrzeć z cukrem na białą i puszystą masę. Dodać mąkę i migdały, wlać 50 ml mleka kokosowego i jeszcze raz dokładnie wymieszać. W tym czasie  pozostałe mleko zagotować z pastą waniliową, wrzącym zalać mieszaninę jajeczną i całość z powrotem przelać do garnka, w którym gotowało się mleko. Doprowadzić do wrzenia ciągle mieszająć i gotować na małym ogniu przez 1 minutę, ciągle mieszając. Do gorącej masy dodać napęczniałą żelatynę i wymieszać do jej rozpuszczenia. Ostudzić w lodowatej wodzie, od czasu do czasu mieszając. 
Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno i wmieszać delikatnie do masy. Całość od razu wyłożyć na zimny spód tarty. Poukładać poziomki i wstawić do lodówki na czas przygotowania galaretki różanej.



Galaretka różana: 
  • 125 ml wody
  • 3 łyżeczki cukru różanego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżeczki żelatyny wieprzowej
Do gorącej wody dodać pozostałe składniki i dokładnie wymieszać do rozpuszczenia żelatyny. Schłodzić. Lekko tężejącą galaretką posmarować poziomki na kremie. Zostawić do całkowitego zastygnięcia. 



Smacznego! 
Więcej na temat akcji racjonalnego słodzenia dowiecie się tutaj: www.uczymyjakslodzic.pl


Cukier z głową

23 października 2016

SZARLOTKA RÓŻANA w nowej odsłonie

Kula z musu jabłkowo-różanego pokryta włoską bezą pistacjową, kryjąca w środku delikatny krem z białej czekolady z płatkami dzikiej róży + waniliowe, maślano-kardamonowe kruche ciastko i puder z praliny pistacjowej



Przepis zgłosiłam do konkursu "Przepis godny Mistrza Hendi" i wykonałam przy pomocy narzędzi/produktów dostępnych na stronie www.hendi.pl 
Uwielbiam takie popołudnia! Za oknem jeszcze ciepło i prawdziwie wiosennie, Dziaciaki w świetnych humorach budują kolejną wieżę z klocków, a ja w kuchni, z filiżanką kawy i głową pełną pomysłów. Dziś mam ochotę na deser niezwykły, taki, jaki widziałam w najlepszych restauracjach, delikatny, smaczny i nietuzinkowy; jedyny, gdzie oczywiste i bardzo znane nam smaki z dzieciństwa, zostały pokazane inaczej, może trochę przewrotnie... :-) 
Zawsze i wszędzie mogę zjeść szarlotkę! I to jest niezmienne od kilkunastu lat :-) 
Na kruchym cieście, z bardzo dużą ilośćią cynamonowych jabłek, bezą z ubitych na sztywno białek i dodatkiem bitej śmietany lub lodów, jako zwieńczenie całości. Często od niej zaczynam dzień, gdy duża szarlotka, upieczona wieczór wcześniej, czeka na kuchennym blacie i kusi domowym aromatem. Taką robiła moja Babcia i ja jestem wierna tym smakom.
Dziś jednak, wiedziona twórczym szaleństwem, stworzyłam dekonstrukcję szarlotki; 
zrobiłam kulę z musu z cynamonowych pieczonych jabłek i owoców dzikiej róży. Wydrążyłam środek, aby zmieścił się tam krem z białej czekolady i konfitury z płatków tejże róży. Kulę "ubrałam" w cudne, lekko zielone "futerko" z bezy włoskiej z pistacjami, które następnie delikatnie opaliłam i posypałam pudrem z praliny pistacjowej. Majestatyczna kula stoi na kruchym ciasteczku waniliowo-kardamonowo-maślanym, wszak to szarlotka i bez kruchego ciasta jej nie ma. Powstało coś przepysznego i zaskakującego i muszę przyznać, że na to liczyłam. To są moje smaki! 




Przepis na 4 porcje


Mus z pieczonych jabłek i owoców dzikiej róży:
  • 1 kg jabłek "szara reneta"
  • 200 g owoców dzikiej róży, lekko przymrożonych
  • 100 ml wody
  • cukier trzcinowy do smaku
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 3 łyżeczki żelatyny w proszku zalane 3 łyżkami zimnej wody (na 500 ml musu owocowego)
  • dodatkowo:
  • formy do kulek, ja użyłam 4, każda o pojemności 125 ml 
Jabłka umyć, osuszyć, obrać, wydrążyć gniazda nasienne i wyrzucić, pokroić na drobną kostkę i wymieszać z cynamonem. Przesypać do brytfanny i zapiec w 175 Cc do miękkości (ok 45 minut). Ostudzić i zmiksować blenderem
W tym czasie przygotować owoce dzikiej róży: umyte i osuszone rozgotować w wodzie i gotować przez 10 minut, rozgnieść i przetrzeć przez sito (zostawić tylko mus). 
Mus różany wymieszać z jabłkami, doprawić do smaku cukrem trzcinowym. Odmierzyć potrzebną ilość (u mnie trochę więcej niż 500 ml, ponieważ miałam 4 formy po 125 ml każda - resztę można zawekować lub zjeśc z jogurtem i owsianką) i zagotować. Zdjąć z ognia i dodać napęczniałą żelatynę, wymieszać do jej rozpuszczenia, ostudzić. 
Przelać do foremek i wstawić na noc do lodówki do stężenia. 

Następnie półkule wydrążyć małą łyżeczką, uważając, aby ich nie uszkodzić. 



Środek każdej napełnić kremem z białej czekolady i róży. Sklejać je ze sobą tworząc kulę. 



Kruche ciasteczka korzenno-maślane: 
(na ok. 25 sztuk) 

  • 160 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 40 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 100 g zimnego masła
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietanki 30 % tłuszczu
  • 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu 
  • 1/4 łyżeczki mielonych gozdzików
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia i foremki do wycinania ciastek
Suche składniki wymieszać, rozgnieść palcami z masłem tworząc kruszonkę. Dodać żółka i śmietankę i krótko zagnieść. Rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok 2 mm. Wycinać ciasteczka (u mnie kwiatki i paski). 
Przełożyć na blachę wyłożoną do pieczenia z papierem i schłodzić min. 30 minut. Po tym czasie piec w piekarniku nagrzanym do 180 C przez 15-20 minut (na złoto). Ostudzić. 


Krem czekoladowo-różany: 
  • 100 g białj czekolady
  • 80 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • 100 g serka mascarpone
  • 2 łyżki konfitury z płatków dzikiej róży
Śmietankę zagotować, dodać do niej połąmaną czekoladę i odstawić na 5 minut. Po tym czasie wymieszać i schłodzić w lodóce min. 3 h (najlepiej przez całą noc). Następnie zmiksować na krem z mascarpone i konfiturą. Przełożyć do rękawa cukierniczego. Schłodzić. 



Włoska beza pistacjowa:

  • 4 białka (jaja wcześniej sparzyć wrzątkiem)
  • 30 g cukru
  • 160 g cukru
  • 40 g wody
  • 40 g zmielonych pistacji (zielonych, niesolonych) 
  • dodatkowo: 
  • termometr cukierniczy
Białka ubić na sztywno z 35 g cukru. W tym czasie pozostały cukier zagotować z wodą i gotować, aż syrop osiągnie temp. 121 C (pomoże w tym termometr cukierniczy). 
Obroty miksera zmniejszyć na minimum i wlać syrop po ściankach miski, zaparzając w ten sposób białka. Od razu zwiększyć obroty i miksować, dopóki białka nie osiągną temp. 40 C. 
Wyłączyć mikser, dodać pistacje i delikatnie wymieszać szpatułką. 
Przełożyć do rękawa cukierniczego. Odłożyć. 



Puder z praliny pistacjowej: 
  • 40 g cukru
  • 40 g zielonych i niesolonych pistacji
Cukier rozpuścić i lekko skarmelizować (do jasnobrązowego koloru). Dodać pistacje, wymieszać i wylać na papier do pieczenia. Ostudzić. Pokruszyć na kawałki izmiksować w malakserze na puder. 



Złożenie deseru: 
Kulę z musu owocowego wypełnionego kremem ustawić na ciasteczku korzenno-maślanym, wierzch ozdobić małymi kropelkami z bezy włoskiej pistacjowej (najlepiej jest zacząć od dołu, idąc ku górze, położyłam ok. 60 małych kropelek bezowych) i wierzch opalić palnikiem gazowym. Wierzch oprószyć pudrem z praliny pistacjowej. 
Na talerzu zrobić kleksy z bezy i kremu, położyć dodatkowe ciasteczko, ekologiczne płatki dzikiej róży i wysypać puder z praliny pistacjowej. 

Od razu podawać.









Smacznego! 


24 czerwca 2016

TRUSKAWKOWE TIRAMISU Z BISZKOPTEM RZEPAKOWYM I KREMEM JARMUŻOWO-PIETRUSZKOWYM

Bezcukrowy biszkopt nasączony zielona herbatą, przełożony kremem z jarmużu, natki pietruszki, gruszki, herbaty matcha, awokado i śmietanki kokosowej, z truskawkami



Biszkopt jest całkowicie bezcukrowy, ponieważ biały cukier zastąpiłam naturalną słodyczą występującą w daktylach i bardzo dojrzałych bananach. Aby był zdrowszy to zwykłe kakao podmieniłam na bogate w magnez kakao z nieprażonych ziaren kakaowca, a mąkę zwykłą mąką orkiszową razową, dającą energię na dłużej. To prawdziwy smakołyk bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, dzięki dodatkowi oleju rzepakowego. 
Poszczególne warstwy deseru zyskują dodatkowe antyoksydanty dzięki zielonej herbacie (zamiast kawy do nasączania).
Krem również niebanalny: sok wyciśnięty z jarmużu i natki pietruszki nasycony sokiem i skórką z cytryny, słodzony tylko 3 łyżkami! ksylitolu, wzbogacony dojrzałym awokado, herbatą matcha, młodym zielonym polskim jęczmieniem i śmietanką kokosową. Czego chcieć więcej? No może jeszcze dojrzałych truskawek! I te też tu są! 

A więc smacznego pałaszowania! Będziecie zachwyceni! 


Naturalne i zdrowe produkty, które wykorzystałąm w poniższym przepisie znajdziecie w sklepie internetowym: http://www.naturalniezdrowe.com.pl/


Składniki ciasta: 
(dla 4 osób)

  • 150 ml oleju rzepakowego
  • 2 jajka, oddzielnie białka i żółtka
  • 100 g daktyli suszonych
  • 2 bardzo dojrzałe banany, obrane
  • szczypta soli
  • 100 ml wody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50 g mąki orkiszowej razowej
  • 80 g mąki pszennej tortowej
  • 40 g kakao z nieprażonych ziaren kakaowca
  • dodatkowo:
  • 125 ml naparu zielonej herbaty
  • papier do pieczenia
  • forma do pieczenia o wymiarach ok. 40 cm x 40 cm

Daktyle zalać wodą i namoczyć przez 2 h. Po tym czasie zagotować i gotować do prawie całkowitego odparowania wody. Ostudzić. Następnie zmiksować z bananami i olejem 
zepakowym. Odstawić. 
Mąkę razową i zwykłą przesiać z proszkiem do pieczenia i kakao.
Białka ubić z solą na sztywno, pod koniec ubijania dodać żółtka. 
Do masy jajecznej dodać olej z owocami i przesiać jeszcze raz mieszankę mączną. 
Wymieszać delikatnie szpatułką, aby mieszanka pozostała napowietrzona. 
Piekarnik rozgrzać do 180 C. 
Wyłożyć ciasto do formy do  pieczenia o wymiarach ok. 40 cm x 40 cm. Piec przez ok. 30 min (do suchego patyczka). 
Wystudzić na kratce kuchennej.

Z ostudzonego ciasta wyciąć 12 okrągłych ciasteczek o średnicy ok. 5 cm (po 3 na każdy deser)


Zielony krem:
  • garść jarmużu
  • pęczek natki pietruszki
  • sok z 2 cytryn
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 1 dojrzała gruszka, obrana, z usuniętymi pestkami
  • 3 łyżki ksylitolu
  • 1 łyżeczka agaru
  • 2 bardzo dojrzałe awokado
  • 1/2 łyżeczki zielonej herbaty matcha
  • 1/2 łyżeczki polskiego młodego zielonego jęczmienia
  • 2 puszki mleczka kokosowego* 
  • dodatkowo: 
  • 200 g dojrzałych truskawek

Mleczko kokosowe odstawić w lodówce na 2 doby, aby na wierzchu zebrała się śmietanka (najlepsze jest mleczko bez zagęstników i emulgatorów, zawierające wyłącznie wodę i orzech kokosowy). 
Z jarmużu i natki pietruszki wycisnąć sok (lub zmiksować z sokiem z cytryny i przecedzić przez sitko), zmieszać z sokiem cytrynowym i zmiksować z gruszką (w razie potrzeby uzupełnić wodą) do uzyskania 250 ml płynu. Dodać ksylitol i agar, całość zagotować od czasu do czasu mieszając. Ostudzić. Jeszcze płynny, ale zimny płyn zmiksować na gładko z awokado i zieloną herbatą matcha. Śmietankę kokosową zebrać z wierzchu puszek i zimną ubić na sztywno. Delikatnie wmieszać do zielonej masy. Przełożyć do rękawa cukierniczego i schłodzić przez 30 minut. 
Składać deser: każde ciasteczko moczyć w zimnej herbacie i układać jedno na drugim (po 3 na deser) przekładając kremem i truskawkami pokrojonymi na 1 cm kostkę (wierzch to też krem). Ozdabiamy truskawkami. 


Smacznego! 

Truskawkowe pole & naturalnie zdrowe

5 maja 2016

RUSTYKALNE CIASTO RABARBAROWO-RÓŻANE

Kruche i soczyste, pachnące nadchodzącym latem 



Pyszne połączenie kruchego ciasta, rabarbaru, róży i jabłek 


Składniki: 
  • 120 g zimnego masła
  • 50 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (lub pasty waniliowej) 
  • 120 g mąki pszennej
  • 40 g mąki pszennej razowej
  • 25 g mąki ziemniaczanej
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki śmietanki 30 % tłuszczu
  • roztrzepane jajko do posmarowania wierzchu
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia
  • 5 łodyg rabarbaru
  • 3 jabłka (szare renety)
  • 2 łyżki konfitury z płatków dzikiej róży
  • 3 łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżki maki ziemniaczanej
  • 30 g płatków kokosa

Mąki przesiać do miski, dodać cukier puder, z wanilią (lub pastę waniliową) i szczyptę soli. Całość dokładnie wymieszać ręką. 
Dodać pokrojone na kawałki zimne masło i palcami zrobić kruszonkę, rozcierając je z pozostałymi składnikami. Następnie dodać żółtko i śmietankę, zlepić kulę z ciasta (nie za długo, aby nie stało się "przerobione"). 
Owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę. 

Po tym czasie rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia na okrągły placek o grubości ok. 4 mm. Przenieść na blachę kuchenną. Schłodzić w lodówce przez 30 minut. 
W międzyczasie piekarnik rozgrzać do 180 C. 


Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na cienkie talarki. Rabarbar umyć, pokroić na 1 cm kawałki, posypać 3 łyżkami białego cukru i odstawić na 10 m minut. Po tym czasie odlać sok, a rabarbar wymieszać z jabłkami, cukrem, konfiturą i mąką ziemniaczaną. 

Na środek ciasta wyłożyć owoce, zostawiając ok. 6 cm brzegi bez owoców. Zawinąć ciasto bez owoców do środka, tworząc kopiec z odkrytym środkiem. Brzegi posypać płatkami kokosowymi, wciskając je lekko do ciasta. 

Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez ok. 35-40 minut, aż będzie złote z wierzchu. 
Ostudzić na kratce kuchennej, przed podaniem posypać cukrem pudrem. 
Podawać z bitą śmietaną lub lodami. 


Smacznego! 

13 listopada 2015

WANILIOWY SERNIK Z MUSEM Z GRUSZEK I ZIELONEJ HERBATY

Na spodzie brownie z gorzką czekoladą i polewą z białej czekolady, pachnącej kwiatami dzikiej róży 




Sernik inny od wszystkich i wyjątkowy, łączący wszystkie moje ulubione smaki: wilgotny spód z brownie z gorzkiej czekolady, do tego gruba warstwa kremowego, waniliowego sernika i gruszkowy mus z zieloną herbatą matcha. Aha, i polewa z białej czekolady z zanurzonymi w niej płatkami kwiatów dzikiej róży :-) 

Spróbujcie, naprawdę warto! Na wyjątkowe okazje :-) 




Spód brownie: 
  • 100 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady (o zawartości kakao min. 70 %) 
  • 2 jajka, duże
  • 1/4 łyżeczki soli morskiej
  • 80 g brązowego cukru
  • 50 g mąki pszennej zwykłej
  • 50 g mąki pszennej razowej
  • 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • dodatkowo:
  • tortownica o średnicy 20 cm
  • papier do pieczenia
  • odrobina masła do tortownicy

Masło i czekoladę przełożyć do miski, tę ustawić nad garnkiem z wrzącą wodą (w taki sposób, aby woda nie dotykała dna miski), mieszać od czasu do czasu, aż całość będzie płynna. Lekko ostudzić. 
W międzyczasie piekarnik rozgrzać do 185 C. 
W dużej misce ubić jajka z cukrem i solą, aż staną się białe i puszyste. 
Dodać do nich przesianą mąki z proszkiem do pieczenia i mieszaninę masła i czekolady. Delikatnie wymieszać (na najmniejszych obrotach miksera). 
Brzegi tortownicy posmarować masłem, a dno wyłożyć papierem do pieczenia. 
Ciasto przelać do tak przygotowanej formy.
Wstawić do piekarnika i piec przez ok. 15 minut, aż wykałaczka wbita w środek ciasta będzie sucha (ciasto może trochę opaść po wyjęciu z piekarnika, ale jest to normalne dla brownies). 
Wyjąć na kratkę kuchenną. 


Masa serowa: 
  • 700 g sera półtłustego dwukrotnie zmielonego
  • 180 g cukru
  • 4 jajka
  • 3 żółtka
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej (lub 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią)

Przy pomocy miksera utrzeć ser z cukrem. Następnie dodać jajka, żółtka, pastę waniliową, całość ucierać przez ok. 4 minuty. 
Wyłożyć zewnętrzną część schłodzonej tortownicy podwójną warstwą folii aluminiowej w taki sposób, aby zakrywała cały spód i boki formy, czynność powtórzyć (warstwa folii powinna być bardzo szczelna, aby woda nie zmoczyła ciasta). 
Tak przygotowaną tortownicę wstawić do większej formy do pieczenia. 

Zagotować ok. 2 litry wody. 

Przelać masę serową na schłodzony spód brownie.
Gorącą wodę wlać do formy do pieczenia dookoła sernika tworząc "kąpiel" (woda powinna sięgać połowy wysokości tortownicy, dzięki temu łatwiej będzie całość wyjąć z piekarnika po upieczeniu)
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 40 minut. 

Całość powinna być lekko ścięta. 


Mus gruszkowy: 
  • 3 duże, dojrzałe gruszki
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 4 łyżki cukru trzcinowego
  • 2 łyżeczki pektyny amidowanej (użyłam cytrusowej, do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością) 
  • 1 łyżeczka herbaty zielonej matcha (rozpuszczalnej) 
Gruszki obrać, skropić sokiem z cytryny. 
Przełożyć do rondelka z grubym dnem, dodać cukier i zagotować, od czasu do czasu mieszając. Zmiksować na gładkie puree. Odmierzyć 450 ml. Dodać pektynę i jeszcze raz zagotować. Dodać herbatę matcha i dokładnie wymieszać. 
Tężejący mus wyłożyć na wierzch sernika w tortownicy. Poczekać do stężenia i polać polewą z białej czekolady. 


Polewa z białej czekolady: 
  • 150 g białej czekolady
  • 50 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • 50 g masła
Śmietankę zagotować, zdjąć z ognia, dodać do niej połamaną na kawałki białą czekoladę. Poczekać 2 minuty, zwymieszać (czekolada powinna się całkowicie rozpuścić). Wmieszać masło. 
Polać wierzch musu gruszkowego. Posypać płatkami dzikiej róży lub herbatą matcha (opcjonalnie).