Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłusty Czwartek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tłusty Czwartek. Pokaż wszystkie posty

1 lutego 2016

CHURROS Z SOSEM CZEKOLADOWYM

Hiszpański przysmak na Tłusty Czwartek




Przysmak rodem z Hiszpanii. Kruche ciasteczka smażone w głębokim tłuszczu, kruche na zewnątrz i delikatne w środku, przygotowywane tradycyjnie z ciasta parzonego. 
Podawane z czekoladą do picia lub sosem czekoladowym. 
Przepyszne! 




Składniki na ciasto:
  • 125 ml mleka
  • 125 ml wody
  • 60 g masła
  • 1 łyżka cukru
  • 170 g mąki
  • 2 duże jajka + 2 żółtka
  • ziarna wydrążone z laski wanilii lub 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • szczypta soli
  • olej do głębokiego smażenia
  • drobny cukier wymieszany z cukrem waniliowym do posypania

Przygotowanie:
Mleko i wodę zagotować z ziarnami wanilii, masłem, cukrem i solą. Wrzącą mieszankę zdjąć
z ognia, od razu przesiać do niej mąkę i dokładnie ucierać całość drewnianą łyżką, aż masa
stanie się sprężysta i będzie odchodzić od brzegów naczynia (ok 3 minuty). Ostudzić.
Dodać jajka i żółtka i zmiksować na jednolitą masę (będzie bardzo gęsta, ale taka powinna
być, aby można było uformować kształtne ciasteczka). Przełożyć do rękawa cukierniczego
z końcówką w kształcie gwiazdki i wyciskać churros do oleju rozgrzanego do 180 ºC (z
podanych proporcji otrzymamy ok. 25-30 ciasteczek, uważajcie na gorący olej).
Smażyć z obu stron na złotobrązowy kolor. Wykładać na ręczniki kuchenne, krótko osączyć,
następnie posypać cukrem. Zanurzać w gorącej czekoladzie i rozkoszować się cudownym
smakiem.


Uwagi: Z ciasta można także przygotować „zakręcone churros” w bajecznych kształatach
(kółeczka, spiralki lub serduszka na śniadanie dla ukochanej osoby). W tym celu na małych
karteczkach z papieru pergaminowego „rysujemy” ciastem wzory i tak przygotowane
wkładamy do rozgrzanego oleju (papierem do góry). Gdy churros będą usmażone same
odkleją się od pergaminu.





Sos czekoladowy:
  • 150 g dobrej czekolady (gorzka lub gorzka + mleczna, proporcje wg uznania)
  • 100 ml śmietanki 30% tłuszczu
  • kieliszek rumu (wersja dla dorosłych)
  • cynamon do smaku

Śmietankę zagotować, zdjąć z ognia i dodać połamaną czekoladę. Mieszać do jej rozpuszczenia,
wmieszać rum i cynamon i gotowe.


Que aproveche!
Smacznego

7 lutego 2013

TŁUSTY CZWARTEK - na co macie ochotę?

Najlepsze pomysły na smakowity Tłusty Czwartek 



Którymi smakołykami zajadacie się tego pysznego dnia? 
Ile pączków jesteście w stanie zjeść? 
Konfitura różana czy masa budyniowa podbiła Wasze podniebienia? 
A może wybraliście opcję nietradycyjną? 
Jeśli jeszcze szukacie natchnienia to zapraszam!

Moim zdecydowanym numerem jeden są (i chyba zawsze będą) 
tradycyjne pączki z nadzieniem różanym
które w smaku przypominają te domowe pączki smażone przez Babcię (mój niedościgniony wzór). 




Podobne wyglądem, choć zupełnie odmienne smakiem okazały się 
pączki piwne
pachnące cynamonem, gałką muszkatołową i cytrusami, z dodatkiem marmolady jabłkowej (nie jadłam takich wcześniej i już za nimi tęsknię). 




Faworki (chrust) 
zna chyba każdy, i zapewne każda rodzina posiada swój sprawdzony sposób na ich przygotowanie. Choć nie jest to łatwe (przyda się męska pomoc), to wysiłek na pewno się opłaci, kiedy na stole zagości ogromny talerz przysmaku posypanego cukrem pudrem. 
Jako jedyna w domu przepadam za ich smakiem, dlatego chętnie się rozpieszczam i przygotowuję małą, choć wystarczającą porcję :-) 




And last, but not least
karnawałowe donaty 
rodem z USA :-) 
Odmienne nie tylko formą, ale i smakiem, na dodatek całe oblane polewą z prawdziwej czekolady i posypane orzechami (lub inną dowolną posypką). 





A może prawdziwie hiszpańskie 
churros con chocolate
Pyszne, pachnące cynamonem chrupiące ciasteczka z ciasta parzonego, zatopione w gorącej czekoladzie. Idealne na taką śnieżną zimę :-) 


Jest jeszcze sporo czasu na samodzielne przygotowanie łakoci, więc na co się skusicie? 

6 lutego 2013

PĄCZKI PIWNE

Delikatne pączki na Tłusty Czwartek, pachnące cynamonem, gałką, cytryną i pomarańczą, nadziewane marmoladą jabłkową 



Kolejna propozycja na ostatnie dni karnawału: po kruchych faworkachnajlepszych delikatnych pączkach z nadzieniem wiśniowo-różanym i amerykańskich donatach
Tym razem chciałam spróbować czegoś nowego, ponieważ smak klasycznych pączków znam  i ubóstwiam ponad wszystko.  
I tak wybór padł na pączki piwne (smaku piwa nie czuć po usmażeniu ciastek), z dodatkiem cynamonu, gałki muszkatołowej, skórki z cytryny i pomarańczy. Do tak doprawionego ciasta świetnie wpasowała się domowa marmolada jabłkowa (możecie użyć swojej ulubionej, ważne, żeby była to marmolada twarda, nie rozlewająca się podczas smażenia. Można też pączki nadziać po usmażeniu - w takim przypadku wypełnieniem mogą być konfitury zmiksowane na mus). 
Wierzch tylko lekko oprószony cukrem pudrem, ponieważ nie trzeba nic więcej. 
Całkiem udana ta próba! 
Polecam! 



Rozczyn:
  • 50 g świeżych drożdży
  • 1  łyżeczka cukru
  • 1/4 szklanki letniego mleka

Ciasto:
(na ok. 25 pączków) 
  • 500 g mąki pszennej (użyłam tortowej typ 450)
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki jasnego piwa (w zależności od wilgotności mąki, dodałam odrobinę więcej)
  • 50 g cukru
  • 40 g masła
  • 1 jajko
  • 3 żółtka
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (lub cukru wanilinowego)
  • 1/3 łyżeczki mielonego cynamonu 
  • 1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • odrobina skórki otartej z wyparzonej cytryny i pomarańczy (bez białych części)
  • dodatkowo: 
  • mąka do podsypywania stolnicy
  • ulubiona marmolada (która jest twarda i nie rozpływa się podczas pieczenia i smażenia, użyłam jabłkowej)*
  • tłuszcz do smażenia (olej rzepakowy lub smalec wymieszany z olejem lub sam smalec)  
  • papier do pieczenia 

Wszystkie składniki ciasta powinny mieć temperaturę pokojową, dzięki czemu ciasto pięknie wyrośnie i będzie pulchne. 

Rozczyn: do mleka dodać cukier i drożdże, dokładnie wymieszać. 
Odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut (w tym czasie powinny zacząć pracować). 
Masło roztopić, ostudzić do temperatury pokojowej (nie może być gorące).
Jajko i żółtka ubić razem z cukrem na puszystą pianę. 
Mąkę przesiać do dużej miski, dodać szczyptę soli, cukier wanilinowy lub z prawdziwą wanilią, rozczyn, żółtka wymieszane z jajkiem i cukrem, cynamon, gałkę, skórki cytrusów i piwo. 
Całość wyrabiać przez ok. 10 minut, aż ciasto stanie się elastyczne i będzie lśniące (może się wydawać zbyt rzadkie, ale takie ma być, nie może natomiast być lejące). 
W razie potrzeby dodać odrobinę mąki lub mleka. 
Wlać rozpuszczone i ostudzone masło i ponownie dobrze wyrobić (ok. 5 minut, aż będzie odchodziło od ręki i brzegów miski). 
Miskę z ciastem przykryć wilgotną ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu na ok. 1 godzinę (lub do podwojenia objętości). 

Po tym czasie wyłożyć na posypaną mąką stolnicę i podzielić na 25 części (starając się nie dodawać zbyt dużo mąki). 
Z każdej uformować kulkę i lekko ją spłaszczyć. Na środek położyć odrobinę marmolady. Skleić, zamykając nadzienie w środku, uformować kulkę. 
Odkładać na stolnicę lub tackę wyłożoną papierem do pieczenia i lekko wysypanej mąką (pączki będą rosnąć, dlatego warto zachować odstęp między nimi ok. 5 cm).
Przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut w ciepłe miejsce (w tym czasie powinny podwoić objętość). 

(Można też uformować kulki z ciasta i nie napełniać ich nadzieniem przed smażeniem. Po usmażeniu i ostygnięciu, za pomocą szprycy z długą końcówką, można je napełnić marmoladą, gładkim musem z ulubionej konfitury lub dowolnym innym nadzieniem). 

W międzyczasie w dużym garnku lub frytkownicy rozgrzać tłuszcz (można użyć termometru cukierniczego, aby zmierzyć temp 175 ºC - jeśli go nie mamy to najlepiej, przed smażeniem pączków, zrobić próbę z odrobiną ciasta wrzuconego na rozgrzany tłuszcz. Ciasto nie może się zbyt szybko smażyć i palić, ale nie może też "zalegać" na dnie garnka z tłuszczem nie smażąc się).
Smażyć na średnim ogniu przez ok. 1,5 - 2 minuty z każdej strony (ja smażę po 4 pączki na raz, aby miały miejsce do wyrośnięcia w garnku i nie sklejały się, po usmażeniu pierwszej partii studzę pączki i sprawdzam, czy środek nie jest surowy). 
Wyławiać na talerz wyłożony ręcznikiem kuchennym, aby odciekły z nadmiaru tłuszczu.  
Odstawić na kratkę kuchenną do ostygnięcia. 
Przed podaniem posypać cukrem pudrem lub ozdobić lukrem. 


* Marmolada używana do nadziewania pączków powinna mieć temperaturę pokojową, dzięki czemu pączki będą pięknie wyrastać. Warto też dokładnie zakleić nadzienie w środku pączków, aby nie pękały podczas smażenia


Smacznego!


Inspiracje: Magazyn "Kuchnia" 2'2010 (przepis i sposób przygotowania zmodyfikowany) 

5 lutego 2013

KARNAWAŁOWE DONATY

Prawdziwie amerykańskie doughnuts, z likierem kawowym, oblane polewą czekoladową i posypane orzechami laskowymi (lub posypką cukrową)



Na pewno większość z nas kojarzy je z filmami amerykańskimi, zjadane w dużych ilościach przez policjantów siedzących w radiowozach, zawsze w towarzystwie kawy :-) 
A to nic innego jak nasze drożdżowe obwarzanki (nie oponki), oblane polewą czekoladową lub lukrem i dowolnie ozdobione (kolorową posypką cukrową, orzechami lub kandyzowanymi owocami). 
Mała różnica polega na dodaniu do ciasta drożdżowego odrobiny proszku do pieczenia i serka homogenizowanego, a w tym przypadku także likieru, dzięki któremu mają ten smak...który ciężko opisać. 
I klasycznej okrągłej formie ciastka z obowiązkową dziurką. 
Samo ciasto nie jest zbyt słodkie, dlatego pozwoliłam sobie na bogate oblanie donutów polewą z gorzkiej i mlecznej czekolady. 
A skoro likier, którego użyłam do wyrobu ciasta, miał kawowy posmak, to posypką są orzechy laskowe, świetnie uzupełniające smak kawy. 
Świetna alternatywa dla naszych klasycznych pączków (jeśli szukacie natchnienia i nowych smaków). 
Polecam na Tłusty Czwartek! 




Rozczyn:
  • 25 g świeżych drożdży
  • 1  łyżeczka cukru
  • 3 łyżki letniego mleka
Ciasto:
(na ok. 25-30 donatów) 
  • 500 g mąki pszennej (użyłam tortowej)
  • szczypta soli
  • 70 g cukru
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 75 g serka homogenizowanego waniliowego
  • 1/4 szklanki kwaśnej śmietany (użyłam 18% tł.) 
  • 50 ml likieru (adwokatu lub kawowego, Waszego ulubionego) 
  • 50 g masła, roztopionego i ostudzonego 
  • dodatkowo: 
  • olej do smażenia
  • mąka do podsypywania stolnicy 

Wszystkie składniki ciasta powinny mieć temperaturę pokojową, dzięki czemu ciasto pięknie wyrośnie i będzie pulchne. 

Rozczyn: do mleka dodać cukier i drożdże, dokładnie wymieszać. 
Odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut (w tym czasie powinny zacząć pracować). 
Masło roztopić, ostudzić do temperatury pokojowej (nie może być gorące).
Jajko i żółtka ubić razem z cukrem na puszystą pianę. 
Mąkę przesiać do dużej miski, dodać szczyptę soli, proszek do pieczenia, rozczyn, żółtka z jajkiem i cukrem, likier, śmietanę i serek homogenizowany. 
Całość wyrabiać przez ok. 10 minut, aż ciasto stanie się elastyczne i będzie lśniące (może się wydawać zbyt rzadkie, ale takie ma być, nie może natomiast być lejące). 
W razie potrzeby dodać odrobinę mąki lub mleka. 
Wlać rozpuszczone i ostudzone masło i ponownie dobrze wyrobić (ok. 5 minut, aż będzie odchodziło od ręki i brzegów miski). 
Miskę z ciastem przykryć wilgotną ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu na ok. 1 godzinę (lub do podwojenia objętości). 

Po tym czasie wyłożyć na posypaną mąką stolnicę i rozwałkować na placek o grubości ok. 1,5 cm (ja to robię w dwóch etapach; ciasto dzielę na pół i formuję obwarzanki, następnie pracuję z drugą częścią ciasta). Wycinać okrągłe ciasta, w środku każdego zrobić dziurkę (brzegi foremki warto podsypywać mąką, dzięki czemu ciasto nie będzie się kleiło, a obwarzanki będą ładne). 
Odkładać na stolnicę lub tackę wyłożoną papierem do pieczenia i lekko wysypanej mąką (obwarzanki będą rosnąć, dlatego warto zachować odstęp między nimi ok. 5 cm).
Przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut w ciepłe miejsce. 

W międzyczasie w dużym garnku lub frytkownicy rozgrzać tłuszcz (można użyć termometru cukierniczego, aby zmierzyć temp 175 ºC - jeśli go nie mamy to najlepiej, przed smażeniem obwarzanków, zrobić próbę z odrobiną ciasta wrzuconego na rozgrzany tłuszcz. Ciasto nie może się zbyt szybko smażyć i palić, ale nie może też "zalegać" na dnie garnka z tłuszczem nie smażąc się).
Smażyć na średnim ogniu przez ok. 1,0 - 1.5 minuty z każdej strony (ja smażę po 4 obwarzanki na raz, aby miały miejsce do wyrośnięcia w garnku i nie sklejały się). 
Wyławiać na talerz wyłożony ręcznikiem kuchennym, aby odciekły z nadmiaru tłuszczu.  
Odstawić na kratkę kuchenną do ostygnięcia. 
Przed podaniem posypać cukrem pudrem lub ozdobić lukrem lub polewą czekoladową i dowolnie ozdobić. 



Polewa:
  • 50 g mlecznej czekolady
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 50 ml śmietanki
Śmietankę przelać do rondelka o grubym dnie, zagotować. 
Zdjąć z ognia i dodać połamaną na drobne kawałki czekoladę.
Mieszać do momentu roztopienia czekolady, lekko ostudzić. 
Gotową polewą pokryć wierzch obwarzanków, odłożyć do zastygnięcia. 


Smacznego!




Inspiracje: Magazyn "Kuchnia" 2'2010 (przepis i sposób przygotowania zmodyfikowany) 

4 lutego 2013

NAJLEPSZE FAWORKI

Chrupiący domowy chrust na Tłusty Czwartek



Zawsze o tej porze roku mam ochotę na te cieniutki płatki ciasta :-)
Nie wiem, czy to z powodu zimy, czy karnawału, ale ciągnie mnie do nich, aż w końcu kuszę się i je smażę. Niestety tylko ja w domu je jem, dlatego zazwyczaj przygotowuję połowę porcji. 
A i tak wychodzi cała góra chrupiącego chrustu!!!
Najważniejsze w jego przygotowaniu jest to, aby zagniecione ciasto porządnie "zbić" wałkiem, następnie bardzo cienko rozwałkować, do grubości pergaminu, dzięki czemu usmażone faworki będą kruche i delikatne, z charakterystycznymi "bąbelkami". 
Samo ciasto zawiera odrobinę cukru (tylko pół łyżeczki),dlatego warto posypać wierzch cukrem pudrem, aby były słodkie. 
Polecam, szczególnie jeśli macie pod ręką silną męską dłoń, która Wam pomoże! ;-) 



Składniki ciasta:
(na 2 duże talerze faworków)
  • 500 g mąki pszennej (użyłam tortowej typ 450)
  • kwaśna, gęsta śmietana (ok. 1 szklanka lub odrobinę więcej) - użyłam 18 % tłuszczu 
  • 4 żółtka
  • 1/2 kieliszka spirytusu lub wódki
  • 1/2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią (lub cukru wanilinowego)
  • szczypta soli
  • dodatkowo: 
  • mąka do podsypywania stolnicy
  • tłuszcz do smażenia (olej rzepakowy lub smalec wymieszany z olejem lub sam smalec)  
  • cukier puder do posypywania wierzchu 
Mąkę przesiać do dużej miski, dodać szczyptę soli, cukier wanilinowy lub z prawdziwą wanilią, śmietanę, żółtka i alkohol. 
Całość wyrabiać przez ok. 10 minut, aż ciasto stanie się elastyczne i będzie lśniące (gdyby składniki nie chciały się połączyć to dodać odrobinę śmietany więcej). 

Następnie wyłożyć na lekko posypaną mąką stolnicę (starając się nie dodawać dużo mąki) i udzielić wałkiem, spłaszczając ciasto. Składać je w kopertę i ponownie uderzać (całość powinna zająć ok.10-15 minut).
Zawinąć folią i wstawić do lodówki na 1 godzinę (można na całą noc). 

Po tym czasie rozwałkować na stolnicy lekko podsypanej mąką, tak cienko, jak się tylko da (ciasto powinno być prawie przezroczyste), wycinać radełkiem prostokąty o wymiarach ok. 1,5 cm x 7cm. W środku każdego zrobić nacięcie na długości ok. 1,5 cm i przewlec przez to końce chrustu (można także zrobić "kokardki" lekko zlepiając środek paska palcem).
(ciasto podczas smażenia przybiera różne kształty, dlatego, moim zdaniem, z powodzeniem można pominąć "przewlekanie"). 

W międzyczasie w dużym garnku lub frytkownicy rozgrzać tłuszcz (można użyć termometru cukierniczego, aby zmierzyć temp 175 ºC - jeśli go nie mamy to najlepiej, przed smażeniem faworków, zrobić próbę z odrobiną ciasta wrzuconego na rozgrzany tłuszcz. Ciasto nie może się zbyt szybko smażyć i palić, ale nie może też "zalegać" na dnie garnka z tłuszczem nie smażąc się).
Smażyć partiami na średnim ogniu przez ok. 1,5 - 2 minuty z każdej strony, do zezłocenia. 
Wyławiać na talerz wyłożony ręcznikiem kuchennym, aby odciekły z nadmiaru tłuszczu.  
Odstawić na kratkę kuchenną do ostygnięcia. 
Przed podaniem posypać cukrem pudrem. 



Smacznego! 

Inspiracje: Blog "Moje Wypieki" oraz przepis Babci

29 stycznia 2013

NAJLEPSZE PĄCZKI NA TŁUSTY CZWARTEK

Najlepsze, najdelikatniejsze drożdżowe pączki, z wiśniami i konfiturą różaną 



Choć to jeszcze nie Tłusty Czwartek (w tym roku wypada 7. lutego), to spieszę z przepisem na najlepsze domowe (i nie tylko, ponieważ Mąż nazwał je najlepszymi, jakie jadł) pączki, abyście mieli czas na zgromadzenie składników i ich samodzielne zrobienie w domu.
Moim zdaniem, akurat w ten jeden dzień w roku, pączki ze sklepu są najgorsze, bo produkowane "masowo", a te domowe dają gwarancję smaku.
Wiem, że się powtarzam, ale to na prawdę nic trudnego. 
Ciasto na pączki to po prostu ciasto drożdżowe, takie jak na bułeczki, z tym, że powstaje na żółtkach, jest bardziej delikatne i pachnące aromatycznymi dodatkami. 
Moim ulubionym, takie, jakie robiła Babcia, są drylowane wiśnie ze słodkiej zalewy, wymieszane z konfiturą różaną. Myślę, że one właśnie są kluczem do sukcesu, ponieważ nadzienie jest bardzo soczyste, a nie mdłe, dzięki czemu pączek, nawet następnego dnia, nie traci nic ze swego uroku. 
Wierzch posypuję jedynie cukrem pudrem, aby lukier nie stłumił smaku ciasta drożdżowego. 
Warto dodać do ciasta odrobinę alkoholu, który zapewni "chude" pączki, nie przesiąknięte tłuszczem. 
Babcia zawsze smażyła je na oleju wymieszanym ze smalcem i tym razem też tak zrobiłam.
I zawsze będę tak robić, ponieważ smalec można podgrzać do wyższej temperatury i pączki nie chłoną go dużo (ale jeśli nie lubicie to z powodzeniem możecie użyć samego oleju, najlepiej rzepakowego). 
Zdecydowanie polecam! 
Nic nie jest w stanie dorównać smakowi domowych pączków! 





Składniki ciasta drożdżowego:
(na 24 paczki)
  • 500 g mąki pszennej (użyłam tortowej typ 450)
  • 250 ml mleka (w zależności od wilgotności mąki, dodałam odrobinę więcej)
  • 50 g świeżych drożdży
  • 80 g cukru
  • 50 g masła
  • 4 żółtka
  • 1 łyżka spirytusu (można zastąpić wódką lub rumem)
  • 1 łyżka likieru różanego (można zastąpić rumem lub wódką)
  • 1 łyżka likieru wiśniowego (opcjonalnie)*
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (lub cukru wanilinowego)
  • szczypta mielonego kardamonu (opcjonalnie) 
  • szczypta soli
  • dodatkowo: 
  • mąka do podsypywania stolnicy
  • drylowane wiśnie, odciśnięte z zalewy**
  • konfitura różana (zamiast wiśni i konfitury różanej można nadziać pączki marmoladą wieloowocową, taką, która jest twarda i nie rozpływa się podczas pieczenia i smażenia)**
  • tłuszcz do smażenia (olej rzepakowy lub smalec wymieszany z olejem lub sam smalec)  
  • papier do pieczenia 
Masło roztopić, ostudzić do temperatury pokojowej (nie może być gorące).
Mleko podgrzać do letniej temperatury, dodać cukier i drożdże, dokładnie wymieszać. 
Odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut (w tym czasie powinny zacząć pracować). 
Mąkę przesiać do dużej miski, dodać szczyptę soli, cukier wanilinowy lub z prawdziwą wanilią, szczyptę kardamonu (jeśli używamy), rozczyn, żółtka i alkohol. 
Całość wyrabiać przez ok. 10 minut, aż ciasto stanie się elastyczne i będzie lśniące (może się wydawać zbyt rzadkie, ale takie ma być, nie lejące). 
W razie potrzeby dodać odrobinę mąki lub mleka (ja dodałam ok. 50 ml mleka więcej). 
Wlać rozpuszczone i ostudzone masło i ponownie dobrze wyrobić (ok. 5 minut, aż będzie odchodziło od ręki i brzegów miski). 
Miskę z ciastem przykryć wilgotną ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu na ok. 1 godzinę (lub do podwojenia objętości). 

Po tym czasie wyłożyć na posypaną mąką stolnicę i podzielić na 24 części (starając się nie dodawać zbyt dużo mąki). 
Z każdej uformować kulkę i lekko ją spłaszczyć. Na środek położyć odrobinę konfitury różanej i wiśni (lub marmolady). Skleić, zamykając nadzienie w środku, uformować kulkę. 
Odkładać na stolnicę lub tackę wyłożoną papierem do pieczenia i lekko wysypanej mąką (pączki będą rosnąć, dlatego warto zachować odstęp między nimi ok. 5 cm).
Przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut w ciepłe miejsce. 

(Można też uformować kulki z ciasta i nie napełniać ich nadzieniem przed smażeniem. Po usmażeniu i ostygnięciu, za pomocą szprycy z długą końcówką, można je napełnić marmoladą lub gładkim musem z drylowanych wiśni wymieszanych z konfiturą różaną lub dowolnym innym nadzieniem). 

W międzyczasie w dużym garnku lub frytkownicy rozgrzać tłuszcz (można użyć termometru cukierniczego, aby zmierzyć temp 175 ºC - jeśli go nie mamy to najlepiej, przed smażeniem pączków, zrobić próbę z odrobiną ciasta wrzuconego na rozgrzany tłuszcz. Ciasto nie może się zbyt szybko smażyć i palić, ale nie może też "zalegać" na dnie garnka z tłuszczem nie smażąc się).
Smażyć na średnim ogniu przez ok. 1,5 - 2 minuty z każdej strony (ja smażę po 4 pączki na raz, aby miały miejsce do wyrośnięcia w garnku i nie sklejały się, po usmażeniu pierwszej partii studzę pączki i sprawdzam, czy środek nie jest surowy). 
Wyławiać na talerz wyłożony ręcznikiem kuchennym, aby odciekły z nadmiaru tłuszczu.  
Odstawić na kratkę kuchenną do ostygnięcia. 
Przed podaniem posypać cukrem pudrem lub ozdobić lukrem. 

* Jeśli nie macie w domu likieru wiśniowego i różanego to nie kupujcie ich specjalnie dla tego przepisu - wystarczy wódka lub spirytus 

** Wiśnie, konfitura różana i marmolada, używane do nadziewania pączków, powinny mieć temperaturę pokojową, dzięki czemu pączki będą pięknie wyrastać. Warto też dokładnie zakleić nadzienie w środku pączków, aby nie pękały podczas smażenia




Smacznego! 

Inspiracje: pączki siostry Anieli: http://www.youtube.com/watch?v=TYQ_GL7cong; 
(przepis i sposób przygotowania zmodyfikowany) 

22 listopada 2012

PLACUSZKI BABCI

Delikatne placuszki na zsiadłym mleku, z musem jabłkowym



Ich smak to wspomnienie dzieciństwa, kiedy śniadania jadło się leniwie i niespiesznie :-) 
Świetne z cukrem pudrem, domowym dżemem lub konfiturą i szklanką mleka, choć smaczne też na słono z serkiem lub szynką. Co kto lubi! 
Moim ulubionym dodatkiem jest mus jabłkowy z tego przepisu, którego zapas zawsze czeka w szafce kuchennej. 
Placuszki są bardzo delikatne i mięciutkie, a wszystko dzięki wykorzystaniu zsiadłego mleka i odrobiny sody oczyszczonej. 
Jeśli wolicie wersję drożdżową to zapraszam na racuchy z jabłkami
Zdecydowanie polecam! 



Składniki:
  • 250 g zsiadłego mleka
  • ok. 150 g mąki pszennej
  • 1 łyżka cukru
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 jajko
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • dodatkowo: 
  • olej do smażenia 
  • cukier puder do posypania wierzchu
Mleko przelać do miski, dodać cukier, sól, sodę oczyszczoną, jajko i mąkę. 
Całość utrzeć na jednolitą konsystencję bez grudek. 
Ciasto powinno być gęste, gdyby takie nie było należy dodać odrobinę mąki więcej i ponownie dokładnie wymieszać. 
Przykryć ściereczką i odstawić na 15 minut. 
Po tym czasie nabierać łyżką porcję ciasta i smażyć z obu stron na teflonowej patelni, na odrobinie oleju, na średnim ogniu (ważne jest, aby płomień nie był zbyt duży, bo wtedy ciasto szybko spali się z zewnątrz, a w środku nadal pozostanie surowe). 

Podawać z ulubionymi dodatkami. 





Smacznego! 

2 października 2012

RACUCHY Z JABŁKAMI

Delikatne drożdżowe racuszki z jesiennymi jabłkami i syropem klonowym 



Kto ich nie zna? 
Zapewne, tak jak mnie, kojarzą się Wam z dzieciństwem, kiedy jadło się je niemal co tydzień :-) 
Każdy z nas ma swój sposób na ich przygotowanie; wersja z wodą lub mlekiem, na słodko lub słono, z jabłkami lub jagodami (moja Babcia robi je z wiśniami z zalewy, pycha!), na sodzie lub drożdżach (u mnie drożdżowe rządzą!), z cukrem pudrem lub dżemem (albo syropem klonowym). 
I choć zawsze robiłam je "na oko" to tym razem wyjęłam wagę z szafki i wszystko dokładnie zanotowałam, aby zawsze były mięciutkie i delikatne, rozpływające się w ustach. 
Zastanawiałam się chwilkę, czy zamieszczać przepis na coś tak prostego, ale czemu nie dzielić się najlepszymi smakołykami? 
Szczerze polecam! 

Podobny smak dzieciństwa znajdziecie także w naleśnikach z kremowym serem i babcinych placuszkach, polecam! 


Składniki: 
(na 20 placuszków) 
  • 250 ml letniego mleka (nie może być gorące) 
  • 30 g cukru 
  • szczypta soli
  • 200 g mąki pszennej tortowej
  • 10 g świeżych drożdży
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • olej do smażenia
  • 2 średnie kwaśne jabłka (użyłam Golden Delicjusz), obranych i pokrojonych na drobne kawałki
  • syrop klonowy, dżem lub inne ulubione sosy do podania 
Do miski wlać mleko, dodać cukier i drożdże, wymieszać i odstawić na 5 minut. 
Po tym czasie do rozczynu przesiać mąkę, dodać jajko, żółtko, mąkę i szczyptę soli. 
Bardzo dokładnie wymieszać mikserem ustawionym na wolne obroty (lub trzepaczką) - ciasto nie powinno mieć grudek. 
Teraz wmieszać kawałki jabłek. 
Przykryć ściereczką i odstawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości. 
Po tym czasie nabierać łyżką porcję ciasta i smażyć z obu stron na teflonowej patelni, na odrobinie oleju, na średnim ogniu (ważne jest, aby płomień nie był zbyt duży, bo wtedy ciasto szybko spali się z zewnątrz, a w środku nadal pozostanie surowe). 

Podawać z ulubionymi dodatkami. 

Smacznego! 


19 marca 2012

CHURROS CON CHOCOLATE

Churros con chocolate czyli hiszpańskie słodkie śniadanie


Kiedy myślę o smakach Barcelony i Hiszpanii od razu mam przed oczami kawiarenki i
sklepiki ze słodyczami i czekoladkami, które można znaleźć na każdym niemal rogu ulicy.
Do„Pasteleria Oriental” przy Carrer de Còrsega wracałam nawet kilka razy, ponieważ tak 
cudownego smaku migdałów, pistacji i wody różanej, zamkniętych w kruchym cieście,
nie jadłam nigdy wcześniej. Wszystko to po drodze do Parku Guella – zjawiska równie
niezwykłego, co owe ciastka.




Obowiązkowym punktem zwiedzania dla „poszukiwacza smaków” jest barcelońskie
Muzeum Czekolady, które pochłonęło mnie bez reszty. Już sam początek był cudowny, kiedy
otrzymałam bilet wstępu w postaci ........tabliczki tej kakaowej słodkości. Wyobrażacie sobie
bardziej wymarzone miejsce dla niepoprawnego łasucha? Ja byłam w „siódmym niebie”, a te
piękne czekoladowe rzeźby, które zobaczyłam, przeszły moje naśmielsze oczekiwania.
Oto najsłynniejsza, a jednocześnie najsłodsza perkusja na świecie: 




Barcelona to dla mnie także smak turrona (migdałowego przysmaku podobnego do chałwy)
oraz egzotycznych i niespotykanych u nas miodów: pomarańczowego, kasztanowego i
eukaliptusowego.
Przede wszystkim jednak to niespieszne i przepyszne śniadania w zaprzyjaźnionej
kawiarence, gdzie poznałam smak churros con chocolate. Specjalnie dla Was zdradzam
przepis na te chrupiące i delikatne ciasteczka. Sposób przygotowania jest niezwykle prosty, a
efekt zachwycający.




Składniki na ciasto:
  • 125 ml mleka
  • 125 ml wody
  • 60 g masła
  • 1 łyżka cukru
  • 190 g mąki
  • 1 duże jajko + 1 żółtko
  • ziarna wydrążone z laski wanilii
  • szczypta soli
  • olej do głębokiego smażenia
  • drobny cukier wymieszany z cukrem waniliowym do posypania


Przygotowanie:
Mleko i wodę zagotować z ziarnami wanilii, masłem, cukrem i solą. Wrzącą mieszankę zdjąć
z ognia, od razu przesiać do niej mąkę i dokładnie ucierać całość drewnianą łyżką, aż masa
stanie się sprężysta i będzie odchodzić od brzegów naczynia (ok 3 minuty). Ostudzić.
Dodać jajko i żółtko i zmiksować na jednolitą masę (będzie bardzo gęsta, ale taka powinna
być, aby można było uformować kształtne ciasteczka). Przełożyć do rękawa cukierniczego
z końcówką w kształcie gwiazdki i wyciskać churros do oleju rozgrzanego do 180 ºC (z
podanych proporcji otrzymamy ok. 25-30 ciasteczek, uważajcie na gorący olej).
Smażyć z obu stron na złotobrązowy kolor. Wykładać na ręczniki kuchenne, krótko osączyć,
następnie posypać cukrem. Zanurzać w gorącej czekoladzie i rozkoszować się cudownym
smakiem.


Uwagi: Z ciasta można także przygotować „zakręcone churros” w bajecznych kształatach
(kółeczka, spiralki lub serduszka na śniadanie dla ukochanej osoby). W tym celu na małych
karteczkach z papieru pergaminowego „rysujemy” ciastem wzory i tak przygotowane
wkładamy do rozgrzanego oleju (papierem do góry). Gdy churros będą usmażone same
odkleją się od pergaminu.




Czekolada do picia:
  • 150 g dobrej czekolady (gorzka lub gorzka + mleczna, proporcje wg uznania)
  • 250 ml mleka
  • kieliszek rumu (wersja dla dorosłych)
  • cynamon do smaku


Mleko zagotować, zdjąć z ognia i dodać połamaną czekoladę. Mieszać do jej rozpuszczenia,
wmieszać rum i cynamon i gotowe.


Que aproveche!
Smacznego