Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

22 marca 2016

SZYBKI PASZTET ŚWIĄTECZNY, Z RABARBAREM I PORTO

Podkręcony marynowanym, zielonym pieprzem





Prosty i niezwykle smaczny przepis na szybki pasztecik, taki w stylu smarowidła francuskiego, które zdążycie jeszcze zrobić na te święta. Nie wymaga pieczenia ani gotowania mięsa i jego mielenia. Wystarczy wątróbka drobiowa, warzywa i masło. A wierzch wieńczy słodko-kwaśna, dodająca świątecznego szychu i elegancji galaretka z rabarbaru i porto (tutaj składniki są wymienne: możecie wybrać jabłka i cydr jabłkowy, gruszki lub cydr gruszkowy, morele i koniak lub inne). 
Idealne z domowym pieczywem. 

Smacznego świętowania! 





Składniki: 
  • 1 mała cebulka, drobno pokrojona
  • 2 ząbki czosnku
  • 300 g wątróbki drobiowej, oczyszczonej
  • małą gruszka, obrana i drobno pokrojona
  • 1/4 szklanki cydru
  • 100 g zimnego masła
  • 2 łyżki drobno pokrojonego zielonego, marynowanego pieprzu
  • sól morska i świeżo zmielony pieprz, do smaku


Podsmażyć cebulkę, do zezłocenia. Dodać 2 ząbki czosnku i jeszcze chwilkę podsmażyć. Następnie pokrojoną wątróbkę i na dużym ogniu znowu podsmażyć, ale tak, żeby w środku została lekko różowa. Teraz dodać drobno pokrojoną małą gruszkę (obraną) i 1/4 szklanki cydru (gruszkowy byłby super, ale jabłkowy też będzie ok - próbowałam wersji z porto i było chyba jeszcze lepsze). Odparować (na dużym ogniu). Zmiksować w malakserze na gładką pastę, dodając zimne masło (ok. 100 g). Można dodać 2 łyżki pokrojonego zielonego pieprzu z zalewy (zmiksuj lub zostaw w kawałkach). Doprawić do smaku solą i pieprzem mielonym. Wyłożyć do kokilek, zostawiając 1/4 miejsca na galaretkę. 



Galaretka rabarbarowa z porto (lub cydrem):
  • 1/3 szklanki porto (lub cydru, do wyboru)
  • 1 łodyga rabarbaru (lub 2 łyżki konfitury rabarbarowej)
  • 1  łyżka masła
  • 1 łyżeczka żelatyny, namoczonej w 2 łyżkach zimnej wody

Drobno pokrojony rabarbar poddusić na 1 łyżce masła, do miękkości, wlać cydr (lub porto), zagotować i lekko odparować. Zmiksować na gładko. Odmierzyć (w zależności od ilości tego musu dodamy różną ilość żelatyny - na 1/2 szklanki musu potrzeba 1 płaską łyżeczkę żelatyny namoczonej przez 5 minut w 2 łyżkach zimnej, przegotowanej wody. Dodać żelatynę do gorącego mus i wymieszać do rozpuszczenia, następnie ostudzić i polać wierzch pate). Całość wstawić do lodówki do momentu zastygnięcia galaretki.

17 marca 2016

PAVLOVA Z PRALINĄ ORZECHOWĄ I MARAKUJĄ

I kremem czekoladowym



Zmysłowa i pełna smaku beza z kremem czekoladowym, praliną z orzechów laskowych i marakują. 
I to właśnie marakuja dodaje jej tego "czegoś". 
Zdecydowanie polecam. Poszperajcie w zamrażarce, może odkryjecie tam zapasy białek? 




Bezy (2 sztuki): 
  • 250 g cukru pudru
  • białka z 5 jaj
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej
  • 1 łyżeczka octu winnego
  • 1 łyżeczka mąki kukurydzianej
  • papier do pieczenia


Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli, dodawać po łyżce cukier i ciągle ubijać, dopóki masa nie stanie się sztywna i błyszcząca (cukier powinien się rozpuścić). 
Dodać ocet, pastę waniliową  i mąkę kukurydzianą, dokładnie, ale delikatnie wymieszać na najmniejszych obrotach miksera. 
Piekarnik nagrzać do temperatury 160 ºC.
Na papierze do pieczenia narysować ołówkiem 2 koła o średnicy ok. 15 cm, oddalonych od siebie o 5 cm. Położyć na blachę do pieczenia.  
Masę podzielić na 2 części. Każdą z nich wyłożyć na papier z narysowanymi kołami, łyżką zrobić wzniesienia z piany. 
Wstawić do gorącego piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 120 ºC.
Piec, a raczej suszyć bezy przez ok. 1,5 godziny (do momentu uzyskania chrupkości). 
Piekarnik wyłączyć, uchylić drzwiczki i pozostawić bezy na kolejne 30 minut. 
Ostudzić na kratce kuchennej. 
Delikatnie, podważając nożem, zdjąć bezy. 


Masa czekoladowa:
  • 330 ml śmietanki tortowej (30% tłuszczu), bardzo dobrze schłodzonej
  • 200 g gorzkiej czekolady min. 60 % kakao COCOA (z wiśnią i acai)
  • 2 łyżki likieru lub wódki wiśniowej (można pominąć, jeśli wersja ma być bezalkoholowa)
  • 250 g mascarpone
  • dodatkowo: 
  • 2 owoce passiflory

Połowę śmietanki zagotować i dodać do niej połamaną czekoladę. Zostawić na 3 minuty, rozmieszać i wmieszać pozostałą śmietankę. Ostudzić, wstawiając na 1 godzinę do lodówki. Przełożyć do miski (masa nie może być ciepła ani letnia), dodać mascarpone i  przy pomocy miksera ubić na najwyższych obrotach przez ok. 2 minuty (do momentu, aż masa stanie się puszysta). Wlać likier, jeśli używamy. Ubić przez 4 sekundy, tylko do połączenia składników. 
Od razu przygotować deser;
bezę położyć na paterze, na wierzchu wyłożyć łyżką porcję masy, posypać częścią praliny orzechowej i marakują. Schłodzić w lodówce przez 15-25 minut, aby masa stężała.



Pralina orzechowa:
  • 100 g orzechów laskowych
  • 100 g cukru kryształu
  • 2 łyżki wody
Orzechy podprażyć na suchej patelni, aż skórka na nich popęka. Obrać, pocierając jeden o drugi.
Cukier przesypać do garnka lub rondelka z grubym dnem, zalać wodą i gotować, aż powstanie złoty karmel. 
Od razu wrzucić do niego orzechy, przez chwilę obtoczyć w "złocie" i od razu wyjmować na papier do pieczenia. Zostawić do wystygnięcia. Pokroić. 


3 marca 2016

LAVA CAKES

czyli czekoladowe ciastka z płynnym wnętrzem w formie lawy karmelowo-kawowej




Od zawsze chciałam je upiec, ponieważ miłość do nich była tą miłościa od pierwszego wejrzenia, a raczej ujrzenia ich zdjęcia w książce kucharskiej. 

Tylko nie wiem czemu wydawały się być trudne i zbyt skomplikowane do zrobienia? 
Aż w końcu się skusiłam, kiedy ochota na czekoladowe doznania była nie do poskromienia zwykłym ciastkiem lub czekoladką, nawet tą najlepszą :-) 
I tak powstały, szybko i wcale nie skomplikowanie. Wystarczył zwykły mikser, waga kuchenna i miska. 
Zrobiłam też domowy sos karmelowy z solą morską i kawą, który tworzy ową lawę z nazwy. 

Sekret ciastek tkwi w porządnym ubiciu jajek i odpowiednio krótkim pieczeniu, aby wnętrze pozostało jeszcze płynne i podczas jedzenia ciepłego ciastka wylało się na talerz. 

Sam smak wart jest grzechu! Ciasto jest niezwykle miękkie i delikatne, podobne do sufletu czekoladowego, a sos z kawą, lekko słony, dopełnia tego smaku i uwodzi każdym kęsem :-) 

Zachęciłam Was do kuchennych eksperymentów? 






Sos kamelowy z solą morską i kawą:


  • 50 g brązowego cukru
  • 250 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka drobno i świeżo zmielonej kawy
Cukier wsypać do rondelka z grubym dnem, postawić na średnim ogniu i bez mieszania rozpuścić, a następnie poczekać, aż cukier lekko zbrązowieje. Od razu zdjać z ognia i wlać śmietankę, postawić spowrotem na ogniu i gotować, aż sos zgęstnieje (do konsystencji jogurtu naturalnego). Dodać sól i kawę, wymieszać i ostudzić (w trakcie studzenia zgęstnieje). 




Czekoladowe ciastko:
  • 2 jajka 
  • 2 białka
  • szczypta soli
  • 70 g brązowego cukru
  • 90 g masła
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 40 g mąki pszennej tortowej
  • 5 kokilek o pojemności ok. 185 ml
  • miękkie masło do posmarowania wnętrza kokilek
Masło roztopić i podgrzać. Dodać połamaną na kostki czekoladę, odstawić na 5 minut. Po tym czasie wymieszać, w razie potrzeby odrobinę podgrzać (masło i czekolada powinny się połączyć).
Piekarnik nagrzać do 180 C. 
Jajka ubić z białkami, solą i cukrem na białą i puszystą masę. 
Do masy jajecznej wmieszać bardzo delikatnie (szpatułką) przesianą mąkę i czekoladę z masłem. 
Do kokilek włożyć kilka łyżek tak przygotowanego ciasta czekoladowego (do ok. 2/5 wysokości). Następnie po łyżce sosu karmelowego. Przykryć pozostałym ciastem czekoladowym (powinno sięgać do ok. 4/5 wysokości kokilek). Ustawić kokilki na blaszce i wstawić na dolną półkę nagrzanego piekarnika. 
Piec przez ok. 12-14 minut (to zależy od piekarnika i ilości użytych kokilek, ich im więcej tym krótszy czas pieczenia). 
Wyjąć z piekarnika, brzegi lekko okroić nożem, następnie odwrócić na talerz i wyjąć. 
Od razu podawać. 





Smacznego! 

1 kwietnia 2015

MAZUREK MALINOWO-RÓŻANY

z chrupiącymi prażonymi płatkami kokosowymi



Powstał z miłości do konfitury z płatków dzikiej róży :-)
Cienkie, kruche ciasto, z kwaśną galaretką malinową (lub domowym dżemem, ważne, żeby był kwaśny) i słodką (bardzo słodką!) polewą z białej czekolady i róży. 
Posypany tylko i wyłącznie chrupiącymi płatkami kokosowymi (podprażenie ich na suchej patelni robi ogromną różnicę!). 
To mój ulubiony mazurek na nadchodzące Święta! 
Skusicie się? ;-) 

    
Składniki ciasta:
  • 120 g zimnego masła
  • 50 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (lub wanilinowego)
  • 165 g mąki pszennej
  • 25 g mąki ziemniaczanej
  • 1 żółtko
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia
  • kwadratowa forma o boku 25 cm (użyłam prostokątnej)
  • mały słoik galaretki malinowej (bez pestek)
  • 50 g płatków kokosa (podprażonych na suchej patelni) 

Mąki przesiać do miski, dodać cukier puder, z wanilią (lub wanilinowy) i szczyptę soli. Całość dokładnie wymieszać ręką. 
Dodać pokrojone na kawałki zimne masło i palcami zrobić kruszonkę, rozcierając je z pozostałymi składnikami. Następnie dodać żółtko i zlepić kulę z ciasta (nie za długo, aby nie stało się "przerobione"). 
Owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę. 

Po tym czasie z całości ciasta odciąć 1/5 i odłożyć na bok. 
Resztę rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok. 4 mm. Wyłożyć nim dno formy wyłożonej papierem do pieczenia (ew. naddatki ściąć nożem). 
Z pozostałego ciasta zrobić ozdoby brzegów (wałki, kulki, paski lub inne).
Ponownie schłodzić w lodówce przez 30 minut. 
W międzyczasie piekarnik rozgrzać do 180 C. 

Schłodzone ciasto wstawić do gorącego piekarnika i piec przez ok. 20-25 minut, aż będzie pięknie złote. Ostudzić na kratce kuchennej. 
Posmarować cienką warstwą galaretki malinowej. Na wierzch wyłożyć polewę różaną. 
Posypać ostudzonymi płatkami kokosa. 



Polewa czekoladowo-różana: 
  • 250 g białej czekolady dobrej jakości (nie miałam białej i użyłam karmelowej, jednak następnym razem na pewno użyję czystej białej)
  • 100 ml śmietanki 30 % tł.
  • 80 g miękkiego masła
  • 2 łyżeczki konfitury z płatków dzikiej róży
  • 1 łyżeczka soku z buraków (ugotowanego buraka obrać, zetrzeć na tarce, a sok wycisnąć przez gazę)
Śmietankę zagotować, zdjąć z ognia, dodać połamaną czekoladę i odstawić na 5 minut. Wymieszać do stopienia czekolady, do ciepłej masy wmieszać masło. 
Dodać konfiturę i sok, jeszcze raz dokładnie wymieszać i schłodzić. 



Smacznego! 

26 marca 2015

WIELKANOCNE BABECZKI MAZURKOWE

Kruche babeczki z masą chałwowo-orzechową i ganache z gorzkiej czekolady



Smak i zapach tradycyjnego mazurka w formie małych babeczek. 

Idealnie kruche, maślano-waniliowe ciasto, masa o smaku chałwy i orzechów włoskich, a do tego gęsta polewa z gorzkiej czekolady, łamiąca słodycz chałwy. 
Dla mnie uzupełnieniem tych wszystkich smaków była kandyzowana skórka pomelo i świeże plasterki ekologicznej pomarańczy (polecam!), jednak swoje babeczki możecie udekorować w  dowolny sposób. 


Gdybyście szukali idealnych mazurków, to polecam takie oto cuda: 


Mazurek czekoladowo-pomarańczowy z karmelizowanymi plastrami pomarańczy




Mazurek na kakaowym spodzie, z masą marcepanowo-orzechową



Mazurek chałwowo-orzechowy



Składniki ciasta:

  • 120 g zimnego masła
  • 50 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (lub wanilinowego)
  • 165 g mąki pszennej
  • 25 g mąki ziemniaczanej
  • 1 żółtko
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia
  • 12 foremek o średnicy 8 cm


Mąki przesiać do miski, dodać cukier puder, z wanilią (lub wanilinowy) i szczyptę soli. Całość dokładnie wymieszać ręką. 
Dodać pokrojone na kawałki zimne masło i palcami zrobić kruszonkę, rozcierając je z pozostałymi składnikami. Następnie dodać żółtko i zlepić kulę z ciasta (nie za długo, aby nie stało się "przerobione"). 
Owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę. 
Ciasto rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok. 4 mm.
Wylepić nim wnętrza foremek, ponownie schłodzić w lodówce przez 30 minut. 
Piekarnik rozgrzać do 200 C. 
Foremki z ciastem wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec przez 15-20 minut. 
Ostudzić na kratce kuchennej.
Wyjąć z foremek i napełnić masą chałwowo-orzechową oraz ganache z gorzkiej czekolady. 


Masa chałwowo-orzechowa:
  • 150 g chałwy (użyłam waniliowej z pistacjami) 
  • 150 g orzechów włoskich, uprażonych na suchej patelni, ostudzonych
  • 160 g - 170 g śmietanki 30 % tłuszczu
  • 4-5 łyżek cukru pudru (można dodać odrobinę więcej, do smaku) 

Orzechy włoskie drobno zmielić (lub zmiksować w blenderze). 
Chałwę zmiksować ze śmietanką, dodać zmielone na drobno orzechy włoskie i pistacje oraz cukier puder. 
Całość przełożyć do rondelka z grubym dnem i postawić na średnim ogniu. 
Doprowadzić do wrzenia, ciągle mieszając (uwaga: masa bardzo szybko się przypala i nie można jej spuścić z oka!), następnie pogotować przez ok. 2 minuty. 
Lekko przestudzić, a jeszcze ciepłą wyłożyć do spodów upieczonych babeczek.  
Ostudzić. 
Udekorować ganache z gorzkiej czekolady. 


Ganache z gorzkiej czekolady: 
  • 150 g gorzkiej czekolady
  • 100 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • 1 łyżka miodu
  • 60 g masła

Czekoladę połamać na drobne kawałki i przełożyć do rondelka z grubym dnem. Rondelek ustawić nad garnkiem z wrzącą wodą w taki sposób, aby woda nie dotykała dna. 
Podgrzewać na wolnym ogniu, do stopienia się całości.
W międzyczasie śmietankę zagotować.
Kiedy czekolada się stopi zdjąć ją z kąpieli i wlać do niej gorącą śmietankę, cały czas mieszając. Następnie od razu dodać miód i połowę masła. Wymieszać do połączenia.
Dodać pozostałe masło i mieszać do rozpuszczenia i połączenia.
Polać wierzch babeczek i dowolnie udekorować(użyłam prażonych płatków migdałów, orzechów włoskich, kandyzowanej skórki pomelo i cienkich plasterków ekologicznej pomarańczy). 





Smacznych Świąt! 


14 maja 2014

WIENIEC PTYSIOWY CZEKOLADOWO-RÓŻANY

Z dwoma kremami: czekoladowo-mlecznym i śmietankowo-różanym



Konfiturę z płatków róży uwielbiam nad wszystko i jest dla mnie tym smakiem, którego nie mogłabym się wyrzec :-) A to wszystko przez żywe wspomnienia wakacji na wsi i Babci, która co roku, o tej właśnie porze, zbierała całe mnóstwo płatków aromatycznej róży, żeby później utrzeć je dokładnie w makutrze na niebiańską konfiturę. Wystarczyło dodać cukier i sok z cytryny, tylko tyle...A może aż tyle? Płatki na pewno były ekologiczne, więc to musiało być kluczem do sukcesu :-) Bez żadnych zagęstników i dodatkowych aromatów, którymi karmią nas dzisiaj na każdym kroku! Starczało jej zawsze do okresu karnawału, nie mogło zabraknąć w pączkach z wiśniami pachnących kwiatowo! Co to był za smak! 
Poszukując go zrobiłam tego lata swoją wersję tej konfitury i teraz zapasy zużywam w zatrważających ilościach, łącząc z serem w serniku, drożdżówkach, cieście wiśniowym i wielu, wielu innych smakołykach. 
Jakiś czas temu odkryłam niesamowite połączenie róży z czekoladą :-) Być może brzmi nieprzekonująco, ale, uwierzcie mi na słowo, warto spróbować! 
Moim zdaniem konfitura z płatków róży świetnie wydobywa "czekoladowość" z czekolady, stawia tę kropkę nad "i", uzupełnia i pozostawia niesamowity, długi kwiatowy finisz, długo po tym, gdy przełkniemy już ostatni kęs ciasta...
Do pełni szczęścia potrzebuję jedynie filiżanki aromatycznego espresso...i znikam na 10 minut...
To dla mnie prawdziwe comfort food, kojarzy się z domem rodzinnym, karpatką mojej Mamy i konfiturą z róży Babci. Te smaki są "moje" :-) 
Spróbujcie, polecam! 


Składniki ciasta:
(na 2 wieńce) 
  • 250 ml wody
  • 100 g masła
  • 100 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 4 duże jajka (najlepiej wiejskie lub z wolnego wybiegu, bo na nich zdecydowanie lepiej rośnie ciasto)
  • dodatkowo: papier do pieczenia, rękaw cukierniczy lub czysta "koszulka" na dokumenty

Dużą formę do pieczenia wyłożyć papierem. 
Wodę zagotować z masłem i szczyptą soli. 
Nie zdejmując z ognia do wrzącej wody przesiać mąkę i gotować całość przez ok. 2 minuty, ciągle mieszając drewnianą łyżką, dopóki masa nie stanie się jednolita i połączy w kulę (powinna też odchodzić od brzegów garnka). 
Odstawić na 15 minut do lekkiego ostudzenia. 
Piekarnik nagrzać do 220 ºC
Następnie do masy kolejno wbijać jajka, miksując po każdym dodanym przez 2 minuty. 
Gotową masę przełożyć do rękawa cukierniczego i wycisnąć 2 okrągłe wieńce (o średnicy 20 cm i szerokości ok. 3 cm), zachowując odstęp ok. 3 cm pomiędzy nimi (podczas pieczenia bardzo dużo wyrastają). 
Wstawić do gorącego piekarnika i piec przez 25 minut (bardzo ważne, aby piekarnik był baaardzo gorący). 
Następnie zmniejszyć temperaturę i dopiec wieńce w 160 ºC przez kolejne 30 minut. 
Wyjąć na kratkę kuchenną i ostudzić. 


Krem czekoladowy: 

  • 1 i 1/2 szklanki mleka (375 ml)
  • 1/2 szklanki śmietanki 30% tłuszczu (125 ml) 
  • 5 żółtek
  • 5 łyżek cukru
  • 1/2 łyżeczki pasty waniliowej (lub cukru z prawdziwą wanilią) 
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka mąki pszennej
  • 150 g gorzkiej czekolady, połamanej na drobne kawałki
  • 70 g mlecznej czekolady, połamanej na drobne kawałki
  • 70 g masła, miękkiego
  • 1 łyżeczka konfitury z płatków róży 
Mleko i śmietankę przelać do rondelka z grubym dnem, wymieszać. Odlać pół szklanki płynu i odstawić. 
Do mieszanki w rondelku dodać cukier i pastę waniliową (lub cukier waniliowy), postawić na średnim ogniu i zagotować. 
W międzyczasie żółtka utrzeć na białą i puszystą masę. Wlać je do pozostałej mieszanki mlecznej, dodać mąkę ziemniaczaną i pszenną, dokładnie wymieszać mikserem (nie powinno być w tej masie grudek - gdyby powstały, to najlepiej przecedzić mieszankę przez sitko). 
Zagotowane, gorące mleko ze śmietanką wlać cienkim strumieniem do mieszanki jajecznej i wymieszać. 
Całość przelać z powrotem do rondelka i zagotować, do zgęstnienia masy. 
Połamaną na drobną kostkę czekoladę przełożyć do czystej miski, od razu zalać ją gorącym budyniem. Wymieszać całość aż do rozpuszczenia się czekolady. Do jeszcze ciepłej masy dodać masło i konfiturę z płatków róży i jeszcze raz bardzo dokładnie wymieszać, aby nie utworzył się kożuch na powierzchni budyniu.
Miskę z ciepła masą od razu wstawić do większej miski z wodą i lodem (uważając, aby woda nie dostała się do środka) i ciągle mieszając, ostudzić masę. 
Gotową, chłodną masę, przykryć folią spożywczą (aby folia dotykała do powierzchni masy) i odstawić do lodówki na 2 godziny. Jeśli używacie rękawa cukierniczego to przed schłodzeniem warto przełożyć  masę do rękawa, aby krem schłodził się w nim (dzięki temu unikniecie utrudnionego przekładania schłodzonej masy do rękawa). 




Krem śmietankowo-różany:
  • 180 ml śmietanki 30% tłuszczu, bardzo mocno schłodzonej
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 2 łyżki konfitury różanej
  • 1 łyżeczka żelatyny w proszku
  • 1/8 szklanki zimnej wody 
Żelatynę przełożyć do małego garnuszka, namoczyć w zimnej wodzie, odstawić na 5 minut. 
Następnie wstawić do większego naczynia z gorącą wodą i mieszając rozpuścić (żelatyna nie może zawrzeć, ponieważ straci swoje właściwości). Lekko ostudzić (może być letnia, ale nie gorąca). 
Śmietankę przelać do zimnej miski, dodać cukier puder i ubić mikserem na lekko sztywną pianę (powinna swobodnie opadać z łyżki, nie może się zwarzyć). 
Następnie dodać rozpuszczoną żelatynę i konfiturę różaną i ponownie zmiksować przez ok. 30 sekund, tylko do wymieszania składników. 
Od razu przełożyć do rękawa cukierniczego. 

Wieńce przeciąć wzdłuż, w połowie wysokości, bardzo ostrym nożem. 
Do powstałych zagłębień wyłożyć, przy pomocy rękawa cukierniczego, schłodzoną masę czekoladową (po pół na jeden wieniec), następnie masę śmietankowo-różaną (po pół na jeden wieniec) , przykryć wierzchnią częścią wieńca. 
Wierzch posypać cukrem pudrem i od razu podawać* 


* najlepsze są świeże ciastka wypełnione masą na chwilę przed podaniem, gdyż ich dłuższe przechowywanie rozmiękcza ciasto. Oczywiście spody można upiec dzień wcześniej, a w dniu podania przeciąć ostrym nożem, rozłożyć na papierze do pieczenia i podpiec przez 7 minut w piekarniku nagrzanym do 175 C. Dzięki temu szybko odzyskają chrupkość i delikatność. 
Następnie wystarczy je ostudzić, napełnić masami i podać na stół. 
Masy możecie przygotować dzień wcześniej i trzymać w lodówce. 




Smacznego! 

Więcej przepisówna comfort food znajdziecie tutaj:

www.comfortfood.pl.

Mama to potrafi!

24 kwietnia 2014

CHLEB ORKISZOWY NA ZAKWASIE

z orzechami włoskimi



Moja przygoda z pieczeniem chleba zaczęła się kilka lat temu, ale dopiero swoista Biblia Chleba (jak książkę J. Hamelmana nazwała Liska z White Plate) szeroko otworzyła moje oczy na szereg możliwości. Wcześniej do mąki na zakwasie dodawałam jeszcze drożdże, dziś rzadko to robię. 
Muszę przyznać z pokorą, że w tym przypadku nie jest to zupełnie potrzebne, a chleb pieczony na samych naturalnych, dzikich drożdżach, smakuje o wiele lepiej niż ten z dodatkiem drożdży piekarskich. 
Nie byłabym sobą, gdybym nie chciała czegoś zmienić w oryginalnym przepisie :-)
Zależało mi na zwiększeniu ilości mąki razowej, dlatego eksperymentowałam, dopóki nie osiągnęłam, tego, o czym za chwilkę. Dodatkowo mąkę pszenną zastąpiłam mąką orkiszową, która jest zdrowsza. Dodatek orzechów włoskich świetnie wydobywa jej cudowny aromat, dlatego nie bójcie się ich dodać.  
Jak się niejednokrotnie okazało, chleb świetnie się przechowuje, bardzo długo zachowując świeżość. 
Idealny do jajek po benedyktyńsku, grzanek, a nawet tostów. Po prostu niezastąpiony. 
Je go ze smakiem nawet nasze Maleństwo, które ma na razie tylko 4 ząbki (następne w natarciu ;-)). 
I tak jesteśmy od niego uzależnieni, że prawie nie kupujemy pieczywa (lub robimy to sporadycznie, często zapominając, że trzeba jakieś kupić, kiedy domowy chlebek zostanie zjedzony co do ostatniego okruszka). 

Podany poniżej przepis możecie dowolnie modyfikować w zakresie dodatków (możecie dodać 80 g żurawiny lub suszonej śliwki, wcześniej namoczonej, 50 g pestek dyni lub słonecznika, kilka łyżek siemienia lnianego - do wyboru). 
Często spód foremek, po posmarowaniu olejem, posypuję pestkami dyni lub słonecznika, albo oprószam otrębami pszennymi. 

Polecam, spróbujcie! Rodzina Was za to pokocha jeszcze mocniej! 





Składniki na 2 bochenki chleba:

Przygotowania zaczynamy od aktywowania zakwasu (nazywanego w książce levain):


  • 180 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 160 g wody źródlanej
  • 30 g zakwasu z poprzedniego użycia
Wszystkie składniki mieszam w wysokim, wyparzonym wcześniej słoiku, przykrywam ściereczką i odstawiam na 12-16 godzin w ciepłe miejsce (w zimie świetnie służył mi do tego ciepły, nie gorący kaloryfer) - najczęściej przygotowuję levain wieczorem, ok. 19:00 
Następnego dnia jest gotowy do użycia ok. 10, a dzięki temu  zjecie pyszny domowy chleb na kolację. 

Ciasto właściwe:
  • 600 g mąki orkiszowej razowej, przesianej
  • 130 g mąki pszennej, przesianej
  • 540 g wody źródlanej
  • 20 g soli morskiej
  • 340 g levainu (prawie całość, bo 2 łyżki odkładamy do czystego słoiczka do użycia przy następnym pieczeniu) 
  • 150 g orzechów włoskich
Wszystkie składniki wyrabiamy ręcznie, aż dobrze się połączą, a ciasto stanie się elastyczne i lśniące. Można też wyrobić w Kitchen Aidzie, ustawionym zgodnie z opisem producenta.
Miskę przykrywamy wilgotną ściereczką i odstawiamy na 1,5 h w ciepłe miejsce.
Po tym czasie ciasto składamy (jak kopertę, zakładamy na siebie 4 strony, aby spotkały się na środku, czynność powtarzamy). Ponownie odstawiamy na 1-1,5 h. 
2 formy keksówki o dł. 25 cm lekko smaruję olejem. 
Ciasto wykładam na lekko oprószoną mąką stolnicę i dzielę na 2 części. Każdą z nich ponownie składam, uważając, aby nadmiar mąki nie dostał się do wnętrza ciasta. Wkładam do przygotowanych foremek. 
Odstawiam ponownie na 2 godziny do wyrośnięcia (jeśli w mieszkaniu nie jest wystarczająco ciepło, to każdy z procesów rośnięcia przyspieszam w piekarniku nagrzanym do 40 C, skracając też czas oczekiwania). 

Piekarnik nagrzewam do 230 C. Ustawiam formy na kratce do pieczenia, na niskim poziomie piekarnika, i piekę przez ok. 35-40 minut, aż wierzch będzie pięknie brązowy.
Wyjmuję z piekarnika i odwracam foremki do góry nogami, przez 15 minut, na papierze do pieczenia rozłożonym na kratce - ułatwia to odejście chleba od brzegów formy. 
Po tym czasie brzegi podważam nożem i wyjmuję chleb. 
Studzę na kratce kuchennej. 


Smacznego! 


Inspiracje: "Chleb" Jeffrey Hamelman, sposób przygotowania i przepis znacznie zmodyfikowany

16 kwietnia 2014

MAZUREK KAKAOWY, ORZECHOWO-MARCEPANOWY

Kolorowy i kruchy mazurek z ciasta kakaowego, z masą orzechowo-marcepanową 



Pamiętam, że rok temu upiekłam tego mazurka na tydzień przed świętami, aby wypróbować nowe pomysły i upewnić się, że będzie smakował. Zniknął w jeden dzień...
Upiekłam więc znowu, w Wielką Sobotę, i ten szczęśliwie doczekał do Wielkanocy :-) Upiekłam też tydzień później, bo już tęskniliśmy za jego smakiem :-) 
Jedyny taki, przepyszny, niezwykle kruchy i bardzo aromatyczny. 
Dla wszystkich miłośników marcepanu, z mocnym akcentem orzechów włoskich. 
Ozdobiony dowolnie, czym tylko chcecie :-) 
Zdecydowanie polecam na święta! 






Składniki ciasta:
  • 125 g zimnego masła
  • 50 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (lub wanilinowego)
  • 165 g mąki pszennej
  • 25 g mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki kakao
  • 1 żółtko
  • dodatkowo:
  • papier do pieczenia
  • kwadratowa forma o boku 25 cm
Mąki przesiać do miski razem z kakao, dodać cukier puder, z wanilią (lub wanilinowy) i szczyptę soli. Całość dokładnie wymieszać ręką. 
Dodać pokrojone na kawałki zimne masło i palcami zrobić kruszonkę, rozcierając je z pozostałymi składnikami. Następnie dodać żółtko i zlepić kulę z ciasta (nie za długo, aby nie stało się "przerobione"). 
Owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez 1 godzinę. 

Po tym czasie z całości ciasta odciąć 1/5 i odłożyć na bok. 
Resztę rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia na placek o grubości ok. 4 mm. Wyłożyć nim dno formy wyłożonej papierem do pieczenia (ew. naddatki ściąć nożem). 
Z pozostałego ciasta zrobić ozdoby brzegów (skręcając wałeczki i dowolnie formując, następnie przyklejając do ciasta w formie) - z tej części można zrezygnować, a całość ciasta rozwałkować i wyłożyć nim dno formy. 
Ponownie schłodzić w lodówce przez 30 minut. 
W międzyczasie piekarnik rozgrzać do 180 C. 

Schłodzone ciasto wstawić do gorącego piekarnika i piec przez ok. 25-30 minut, aż będzie pięknie złote. Ostudzić na kratce kuchennej. 


Masa orzechowo-marcepanowa:
  • 160 g masy marcepanowej
  • 120 g orzechów włoskich, uprażonych na suchej patelni, ostudzonych
  • 160 g - 170 g śmietanki 30 % tłuszczu
  • 4-5 łyżek cukru pudru (można dodać odrobinę więcej, do smaku) 
Orzechy włoskie drobno zmielić (lub zmiksować w blenderze). 
Marcepan zmiksować ze śmietanką, dodać zmielone na drobno orzechy włoskie i cukier puder. 
Całość przełożyć do rondelka z grubym dnem i postawić na średnim ogniu. 
Doprowadzić do wrzenia, ciągle mieszając (uwaga: masa bardzo szybko się przypala i nie można jej spuścić z oka!), następnie pogotować przez ok. 2 minuty. 
Lekko przestudzić, a jeszcze ciepłą wyłożyć na ostudzony spód mazurka i wyrównać wierzch. 
Ostudzić. 
Udekorować dowolnie. 



Smacznego! 

9 kwietnia 2014

SERNIK POMARAŃCZOWY

z ciasteczkowo-czekoladowym spodem i rumowym ganaszem


Sernik jest pozycją obowiązkową stołu wielkanocnego! 
Delikatny, mazisty, rozpływający się w ustach! Z cząsteczkami pomarańczy skrytymi w białej masie. 
Polany lekko rumową polewą czekoladową, zwaną inaczej ganaszem. 
Najlepszy po całonocnym schłodzeniu w lodówce. 
Zdecydowanie polecam! Nie wymaga dużego nakładu pracy, a efekt... :-) 





Spód ciasteczkowy:
  • 150 g ciasteczek owsianych z mąką pełnoziarnistą 
  • 50 g stopionego i ostudzonego masła
  • 50 g gorzkiej czekolady, połamanej na kosteczki
Masło roztopić razem z czekoladą w kąpieli wodnej (masło i czekoladę włożyć do miski, ustawić nad garnkiem z wrzącą wodą w taki sposób, aby woda nie dotykała dna miski. Mieszać od czasu do czasu do rozpuszczenia). Lekko ostudzić. 
Ciasteczka pokruszyć blenderem lub malakserem na drobne okruszki, dodać masło z czekoladą i wymieszać. 
Dno oraz boki tortownicy o średnicy 24 cm lub 26 cm wyłożyć papierem do pieczenia. 
Na tak przygotowany spód wyłożyć ciasteczka, lekko docisnąć do spodu wygładzając powierzchnię. 
Włożyć do lodówki na czas przygotowania masy serowej. 


Zewnętrzną część schłodzonej tortownicy wyłożyć podwójną warstwą folii aluminiowej w taki sposób, aby zakrywała cały spód i boki formy, czynność powtórzyć (warstwa folii powinna być bardzo szczelna, aby woda nie zmoczyła ciasta). 
Tak przygotowaną tortownicę wstawić do większej formy do pieczenia. 


Składniki masy serowej powinny mieć temperaturę pokojową, dlatego warto wyjąc je z lodówki na ok. 2 godziny przed pieczeniem ciasta. 

Włączyć piekarnik ustawiając na temperaturę 180 ºC



Masa serowa: 
  • 750 g sera półtłustego dwukrotnie zmielonego (najlepszy jest mielony w domu)
  • 250 g serka mascarpone
  • 210 g cukru
  • 4 jajka
  • 3 żółtka
  • 1 łyżeczka pasty waniliowej (lub 2 łyżeczki cukru wanilinowego)
  • skórka otarta z 1 pomarańczy (sparzonej i dokładnie umytej), bez białych części 
  • fileciki z 1 pomarańczy (bez białych części, które po upieczeniu będą gorzkie) 
Przy pomocy miksera utrzeć sery z cukrem. Następnie dodać jajka, żółtka, pastę waniliową (lub cukier wanilinowy), skórkę z pomarańczy. Całość ucierać przez ok. 4 minuty. 
Tak przygotowaną masę odstawić na chwilę. 

Zagotować ok. 2 litry wody. 

Fileciki z pomarańczy ułożyć na schłodzonym spodzie ciasteczkowym. 
Masę serową wylać na schłodzony spód ciasteczkowy, wyrównać wierzch. 
Dużą blachę z tortownicą wstawić do gorącego piekarnika. 
Gorącą wodę wlać do formy do pieczenia dookoła tortownicy z sernikiem tworząc "kąpiel" (woda powinna sięgać połowy wysokości tortownicy, dzięki temu łatwiej będzie całość wyjąć z piekarnika po upieczeniu)
Piec przez 50 minut. W razie, gdyby woda wyparowała, należy uzupełnić jej zapas na blasze. 

Sernik powinien być lekko ścięty, ale nie spieczony.

Piekarnik wyłączyć, wyjąc formę do pieczenia z piekarnika (uważając na wrzącą wodę), wyjąć tortownicę, zdjąć folię. 
Sernik studzić w tortownicy na kratce kuchennej. 
Gdy całkowicie ostygnie zdjąć obręcz tortownicy. Schłodzić przez całą noc w lodówce. 
Polać polewą czekoladową i chłodzić do jej zastygnięcia (ok. 20 minut). 
Wyjąć z lodówki na 20 minut przed podaniem. 
Kroić ostrym nożem maczanym w gorącej wodzie. 




Polewa czekoladowo-rumowa:
  • 75 g gorzkiej czekolady
  • 75 g mlecznej czekolady
  • 80 ml śmietanki 30 % tłuszczu
  • 50 ml rumu
  • 1 łyżka miodu
  • 60 g masła
Czekolady połamać na drobne kawałki i przełożyć do rondelka z grubym dnem. Rondelek ustawić nad garnkiem z wrzącą wodą w taki sposób, aby woda nie dotykała dna. 
Podgrzewać na wolnym ogniu, do stopienia się całości. 
W międzyczasie śmietankę zagotować. 
Kiedy czekolada się stopi zdjąć ją z kąpieli i wlać do niej gorącą śmietankę, cały czas mieszając. Następnie od razu dodać miód, rum i połowę masła. Wymieszać do połączenia. 
Dodać pozostałe masło i mieszać do rozpuszczenia i połączenia. 


Smacznego!